Krzesełko do jedzenia

Minusem tego z Ikea jesy to że nie da się złożyć tak jak te inne co mają stopnie  odchylenia i siedzisko ceratkowe ale też ma dużo zalet choćby jest tani w zasadzie i szybko się sprząta :) 

Głównym plusem z Ikei jest to, że łatwo wsadzić pod prysznic ;) Również łatwo rozmontować tackę i szybko się wyciera. Pomału się nauczyłam do nóżek i już w nie nie uderzam.

Aneczka to zależy od wielu czynników. Do codziennych posiłków wole mieć ceratkowe rozkładane. ikeowe może być np. U dziadków czy w restauracji

Myślę że to krzesełko z Ikei to bardziej dla dzieci które już same samodzielnie siedzą . Ja bardzo długo karmiłam w bujaku zanim usiadł . Są te krzesełka co się reguluje żeby dziecko było w pozycji półleżącej i myje że takie są ok jak zaczynu rozszerzać dietę . Ale jak już dziecko jest ja blw to te z Ikei to najlepsze . A podnóżek można zawsze dokupić nie jest to jakiś duży koszt 

U nas cesratkowe się narazie nie sprawdza bo ta tacka jest dla córeczki za wysoko i musi mieć mocno w górze rączki. 

pati1990 też mam zamiar z początku karmić w bujaczku, szczególnie, że jest on podwyższany. Dziecka, które jeszcze nie siedzi, nie posadzę w krzesełku do karmienia. Chociaż takie mamy i grzecznie już czeka :)

U nas krzesełko do karmienia się nie sprawdziło.. nie chce siedzieć w nim.. woli na łóżku lub podłodze sama siedzieć a ja wtedy karmię 

aneczkaa006 ja sobie nie wyobrażam karmić tak dużego już w sumie dziecka inaczej niż w krzesełku. Jednak takie dzieci są ciekawskie, przy praktycznie każdym jedzeniu brudne i nierzadko też coś wyląduje poza buzią, np. na podłogę. A tak wsadzi się dziecko do krzesełka, odsunie od kanapy i się człowiek nie martwi, że nie wyczyścimy później plam :) 

 

Magicznypazur my dosyć długo karmiliśmy się w bujaku , chociaż czasem fizjoterapeuta pozwala posadzić w krzesełku . Teraz też jest taki wybór że krzesełka są na wpół leżąco . Mimo wszystko my czekaliśmy :) 

Aneczka ja sobie nie wyobrażam karmić małego na łóżku czy podłodze . On wie że je się w kuchni , tam go karmie od zawsze wyjątkiem było mleko ale wtedy jeszcze nie czaił gdzie je . I jak jest głodny to idzie do kuchni i sygnalizuje że jest głodny . Czasem dostanie jakiegoś chrupka . 

pati1990 widziałam właśnie takie krzesełka co rozkładają się do pozycji półleżącej, ale cent takich krzesełek też niestety powalają. Ja do małej mam kupione bez tej opcji i odkupiłam je od jednej mamy w idealnym stanie za 50 zł:) Ale krzesełko będzie spełniało swoją funkcję, jak mała będzie już siedzieć :) a tak to też będziemy sie karmić w bujaczku :)

Magicznypazur moja córeczka wierci się płacze kiedy wsadzam ja do krzesełka. To mam na siłę sądząc żeby płakała? Przecież wtedy wiadomo że nic nie zje 

My po długim namyśle kupiliśmy model kinderkraft yummy i jesteśmy zadowoleni. Jest łatwe w utrzymaniu czystości, bezpieczne dla dziecka. Ma dużą tackę i łatwo zdejmowalną.

aneczkaa006 a czy napisałam Ci gdzieś, że masz ją wsadzać na siłę? Napisałam, że JA sobie nie wyobrażam karmić w ten sposób dziecka...

Magicznypazur nie tylko tłumacze że u mnie tak się nie da 

Magicznypazur to fakt ceny krzesełek do karmienia czasem powalają . Mi się podobało z  firmy kinderkraft ale drogie więc kupiliśmy najprostsze . A tak był karmiony w bujaku i jakoś daliśmy radę aż usiadł samodzielnie :) 

My mamy krzeselko z ricokids, jest po prostu rewelacja. Materiał łatwo się zmywa, wiecie jak to jest nie ma opcji, żeby coś nie spadło. Ma kilka poziomów wysokość, a co najlepsze ma też kilka poziomów oparcia. Takze oparcie na najniższym poziomie prawie leży. Mój syn był sadzany w tym krzesełku od 4 msc, oczywiście prawie na leżąco. Ma fajnie wyprofilowany fotel. Kosztuje ok. 270 zl. Nie wiem, czy to dużo wg Was, zależy pewnie jak dla kogo, ale mi służy do karmienia, słucha w nich piosenek czasem, a także jedzie że mną do łazienki, jak muszę się umyć - krzeselko ma kółka i ma rowniez odczepianą tacę. U dziadków mamy najprostsze z Ikei i jak najbardziej spełnia swoją funkcję, ale tylko to. 

pati1990 bo dla chcącego, nic trudnego :) też mam nadzieję, że damy radę w bujaczku. Ale o tym przekonam w marcu/kwietniu dopiero :)

Pati my tez póki co korzystamy z bujaczka i sprawdza się. Krzesełko (po starszaku) czeka już tylko na umycie) i tez ma kulka poziomów oparcia wiec w zasadzie możemy zacząć korzystać lada chwila.

 

To z ikei jest fajne, ale dziecko musi siedzieć stabilnie. Dla mnie ma trochę zbyt szeroki rozstaw nóg, ale ogólnie jest Ok.

U nas początku karmienia były też w bujaczku zabliowalam nóżki żeby się nie bujało i karmiliśmy sie. Potem byl czas kiedy udawało się w krzesełku. A teraz to chce sama na podlodze siedzieć czasem u mnie na kolanie 

Nie wyobrażam sobie karmić dziecka kiedy jest ono na podłodze, albo u mnie na kolanie. Zdecydowanie uważam, że dziecko powinno siedzieć w krzesełku, a gdy jest większe przy stole. Aneczka, nie myslalas o tym, zeby nad tym popracowac i odzwyczaić córkę od jedzenia w takiej pozycji?