Ja na początku kupowałam czarni białe książeczki kontrastowe, teraz jak synek większy to jakiekolwiek kupuję ale kartonikowe . Teraz w Pepco są świąteczne książeczki za 5zl kupiłam 6szt więc na jakiś czas będzie co czytać
Pati a jak czytasz to wyrywa przygląda się czy przewraca kartki?
Mój synek od zawsze uwielbiał książeczki. Potrafił siedzieć i przewracać kartki przez dłuższy czas. Nawet sam "czytał" pokazywał palcem i opowiadał po swojemu ;) Teraz bardzo lubi serię z Akademii mądrego dziecka, ma ruchome elementy. Książeczki dalej są u nas zabawką nr 1. Niestety czasami o 2 w nocy chce wstać i ogląda bajki przez pół godziny.
Qazz w jakim wieku siedział i przewracał kartki przez dłuższy czas?
Aneczka, praktycznie odkąd nauczył się siedzieć ;) 15 minut i więcej dawał radę przewracać i oglądać. Teraz to nawet dłużej. Przed rokiem już do biblioteki go zapisałam, bo nie wyrabiałam z kupnem książek :D Mamy już dużą kolekcję. Teraz ma ponad rok i nawet ładnie przewraca zwykłe książki z cienkimi stronami. Często przynosi książkę, siada przede mną i pokazuje obrazki i nazywa je, jak czegoś nie wie, to pokazuje i pyta "cio to, cio to?" Ostatnio nawet przeglądał zwykłe książki bez obrazków.
Qazz a przerwacajac na początku nie rwał książek?
Ja od zawsze go uczyłam, że książka to książka a nie zabawka. Nigdy nie dawałam mu książeczki podczas jedzenia, nie kupiłam również książeczki do kąpieli. Owszem, ma taką kąpielową, ale ją "czyta" w aucie podczas jady a nie w wodzie. Chyba ani jednej książeczki nie potargał. Zdarzyło mu się lekko naderwać szczególnie ruchome elementy np z akademii mądrego dziecka, ale nie niszczy specjalnie. Chociaż są niektóre takie, że od częstego przewracania same się praktycznie rozklejają i targają
Qazz rozumiem
Aneczka oczywiście że wyrywa hehe nie ma opcji żebym to ja trzymała książeczke . Mimo wszystko zainteresowanie jest , poki co nie przegląda tylko gryzie . :/ Ogólnie mój jest taki że nie zajmie się czymś na dłużej niestety . Należy do tych dzieci co lubią mieć towarzystwo
A powiedzcie mi, korzystałyście z książeczek sensorycznych i kontrastowych? Jeśli tak,to w jakim wieku były Wasze dzieci i do jakiego czasu ich używałyście?
Pati moja wlasnie przewraca ale przewracając je porostu dziwnie odgina i są pognieciine. Gryźć juz je przestala
Magicznypazur książeczki kontrastowe a właściwie karty zaczelam używac już jak miała 2 miesiące. A do kiedy? Nadal je przegląda hehe
Magicznypazur ja na początku podobnie jak Aneczka używałam kart kontrastowych układałam na łóżku i kładłam młodego na brzuchu i sobie oglądał , później mieliśmy takie książeczki kontrastowe na kółku też bardzo fajne. My tak do 6 miesiąca kontrastowe pierw czarno białe , później te kolejne gdzie dochodziły już kolory zielony, żółty ,czerwony i niebieski.
Aneczka mój jest jeszcze na etapie takim że gruzie wszystko ostatnio mu dałam książeczkę to ja pogryzł
Pati Moja to gryzaki przeważnie gryzie. A tak to jakoś przestała. Ale za to gazety rwie ksiażke też się zdarzyło
pati1990 wydrukowałam ostatnio małej karty z neta i jest nimi zainteresowana :) ale bardziej tymi, gdzie jest zestawienie czarnego z czerwonym lub gdzie jest sam czerwony kolor :)
Magicznypazur fajnie że jest zainteresowanie. Widać że już takie coś jej się podoba .
Moja córka od samego początku miała różne książeczki, ale nie za dużo i nie wszystkie na raz. Pierwsza jej książeczka to taka miękka z piszczałką do kąpieli, kupiłam ją w pepco i przez jakiś czas to była jej ulubiona "kotka psotka". Miałyśmy taki rytuał, że zawsze czytałam jej przed snem, a jak minął jakiś czas to nie brałam książeczki tylko mówiłam z pamięci, a córka wtedy jej szukała, albo sama przynosiła żeby jej czytać, albo mówiłam: gdzie moja kotka psotka i wtedy ona brała książeczkę do ręki i naśladowała razem ze mną, tak próbowała.
Później kupiłam właśnie czarno białą i ją oglądałyśmy sobie i dopiero po jakimś czasie kupiłam taką w środku z kształtami i różnymi fakturami, brokatami i itp. Miała jedną z obrazkami, żeby uczyć się różnych zwierzątek i jak już nauczyłyśmy się tego to wtedy była jakaś następna. Nie chciałam wprowadzać jej wszystkiego naraz bo kiedyś naczytałam się o przestymulowaniu dziecka, żę od nadmiaru i za dużej ilośći może się zaciąć i w ogóle to starałam się być ostrożna. Co Wy na to o tym przestymulowaniu?
Ps Magiczny pazur to mata na pewno spodobałaby się twojej córce jak lubi kontrasty czerwony i czarny :)
Ja kupiłam córeczce książeczki z jej imienniczką - Ninką- krótkie historyjki, bardzo edukacyjne, pouczające. Ale również świetnie się sprawdza seria - Pucio. Córka ma dopiero 7 miesięcy ale krótkie historyjki juz razem czytamy.
Pierwsze wiersze u nas się sprawdziły .
Magicznypazur na początku jest zainteresowanie kolorem czarno białym później dochodzą kolejne kolory ale już nie pamiętam być może już czerwony też widzi :) super że jest zainteresowana no i jak wspomniała Darulka byłaby zachwycona mata :)
Darulka nie mam pojęcia jak to jest ale mi się wydaje że za dużo naraz też nie jest wskazane . Ja widzę że mój niechetnie chce się uczyć kilku rzeczy naraz.
Ok byłoby cudownie dostać się do testów tej maty, bo widzę , jak córka "rozmawia" i się cieszy do swoich czerwonych ptaszków i serduszek (naklejek) które ma nas łóżeczkiem. Jutro zrobię zdjęcie to Wam pokażę :) ale co ją kładę tak, że może je widzieć to jest uśmiech od ucha do ucha i "a gu" :)