Kwiaty i rośliny w pokoju dziecka

Ja nie mam żadnych kwiatów u dzieci , raczej by tego nie przetrwały

Ja mam tylko kwiaty w salonie, palmę , dwa storczyki miniaturki i zamiokulkasa oraz dwie paprotki z tych szarych.

U nas jest jęzor teściowej i juka.
Na pewno nie może być kwiatów roślin trujących (np. oleander, difenbachia, bluszcz, gwiazda betlejemska, monstera, filodendron, dracena, skrzydłokwiat, kroton, kaladium) oraz tych z kolcami (kaktusy, niektóre juki), które mogą skaleczyć, a także silnie pachnących (lilie, hiacynty), które uczulają, oraz tych z kolorowymi owocami, które kuszą do zjedzenia.

Kalamondyna , ogolnie takie cytrusy powinny zimować czyli nie moga stac caly rok w temperaturze 20 stopni , ja na zime zapewniam im okolo 8 stopni , ale z racji tego , ze sa to rosliny ciagle zielone to trzeba zapewnic im swiatlo , wiec zimą pomimo nizszej temperatury powinny miec jasno (ja doswietlam lampami ) i przez to tez mam ciekawa historie, bo lampy mam czerwono niebieskie wiec daja fioletowe swiatlo , ktore widac od strony ulicy . Wiadomo z czym sie odrazu kojarzy . Moj maz wyjezdzal kiedys do pracy , ledwo wyjechal i zatrzymala go policja "co to za światło sie tam swieci i po co " a maz na to jakby nieskojarzyl tematu “a panie , nie wiem , zony pan zapyta , kwiatki jakies” :rofl::rofl::rofl: kontroli nie bylo , chyba odpuścili :laughing:
Moje juz hoduje ladnych kilka lat , chociaz dopiero od niedawna maja takie profesjonalne doswietlenie , zwykle wystarczala zwykla zarowka .
Cytrusy lubia tez wilgotne powietrze , sa to rosliny srodziemnomorskie , a no i trzeba uwazac na robaczki , ktore mozna kupic razem z roslinka w sklepie , wiec profilaktycznie warto spryskac środkiem i przesadzic .

1 polubienie

O widzisz, że mnie słaby ogrodnik :crazy_face: nawet nie wiedziałam, że one powinny mieć zmieniona temperaturę :thinking: i te owoce ci się na nich cały czas utrzymują ? Bo u nas zaczęło się od opadania …. Po jednej, dwie aż w końcu cała roślina padła :speak_no_evil::see_no_evil:

U nas w domu nie ma wielu kwiatków, a akurat w pokoju malucha na parapecie stoi storczyk :smiley:

Poza tym mamy drugiego w salonie, jednego zamiokulkasa i jeden też jakiś taki w formie liści, ale dostaliśmy go i nawet nie wiem co to za rodzaj :sweat_smile:
Edit! Jednak sprawdziłam i to jest syngonium i podobno toksyczne po spożyciu, więc niebezpieczne dla dzieci także będzie musiało lada moment znaleźć się poza zasięgiem maluszka :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Ja nie lubię storczyków , bo to tylko chwile jest ten kwiat a tak sama łodyga :see_no_evil:

1 polubienie

Aaa ja to na krótko zawsze mam łodygę, zazwyczaj przez większość roku mi kwitną i jak dla mnie są niewymagające, raz w tygodniu podleje a oko cieszą mi większość czasu :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: jeden pęd przekwita to następny już rozwinięty i kwitnie :star_struck:

1 polubienie

No to ja nie mam takiego szczęścia :see_no_evil:

Do storczyków trzeba mieć chyba rękę :thinking: ja miałam przepiękne, kto nie przyszedł pytał czy to sztuczne …. Ale długo to nie potrwało :crazy_face: kwiaty opadły, nowe nie rosły i wyglądały słabo … Ale moja mama ma po prostu cudne storczyki, kiedy do niej nie pojadę to one kwitną i to tak obficie :scream:

Ogolnie cytrusy moga wisiec bardzo dlugo , moja kalamondynka ma chyba jakies kompleksy bo kwitnie nawet w piwnicy , wpasciwie nie mam kiedy jej orzesadzic , bo non stop kwitnie i owocuje (zapylam sama pędzelkiem) to samo cytruja meyer :woman_shrugging:
@Mamii ja ogolnie “mam reke” do roslin , jestem tak zwanym samoukiem , ale nie przepadam za storczykami . W moje urodziny , maz przyjechal z pracy , a my akurat siedziekismy z rodzicami w ogrodzie i tak mowie do mamy , ze moglby mi kupic jakas roslinke na urodziny, a ze wlasnie mam hopla na punkcie cytrusow i fig to myslalam w tym kierunku . Odwracam sie a ten idzie dumnie ze storczykiem :face_with_peeking_eye: mowie do niego , ze to roslinny samobojca i na kego odpowiedzialność… myslalam , ze go pogryze za tego storczyka . Ale dalej stoi i dalej kwitnie :face_with_peeking_eye: bardziej go nie chce , tym wiecej kwiatow na pędach :laughing:
Mam taka zabawe , ze uwielbiam kupowac za gorsze rosliny z “polki smierci” w sklepach i je ratowac :rofl: mam 1 bolesna roslinowa porazke , ale no trzeba sie z tym pogodzic i wiecej nie kupowac :rofl:
@Mamamalwi ja sie smieje , ze im mniej sie skacze i dba o rosliny , tym lepiej rosna bo maja “lepsza wole zycia” :rofl:

A to pewnie dlatego , że je zachwalałaś :see_no_evil: @asiam1 to ja pamiętam, że u mnie nawet kiedyś kaktus zdechł :see_no_evil:

1 polubienie

Ej ! Ale z tymi kaktusami to nie takie oczywoste , ja uwazam , ze najtrudniejsze rosliny to wlasnie te ktore nie lubia wody , bo zazwyczaj kazdy ma tendencje do przelewania . Ja nie lubie sie aloesem a podobno jest taki “bezobslugowy” :face_with_hand_over_mouth:

A to aloes mi też zdechł :see_no_evil::see_no_evil: a tak go pielęgnowałam i niewiem co mu się stało :speak_no_evil:

Hej, kochana! :blush: Do pokoju dziecięcego najlepiej wybierać rośliny bezpieczne, które nie są trujące i łatwe w pielęgnacji. Sprawdzą się np. paprotki, skrzydłokwiaty, storczyki albo pilea, ładnie wyglądają i oczyszczają powietrze. Fajnie też wyglądają małe kaktusy czy sukulenty, ale trzeba uważać, żeby dziecko ich nie dotykało. Unikałabym roślin z kolcami albo takich, które mogą wywołać reakcję alergiczną. Najważniejsze, żeby było kolorowo i wesoło, a rośliny mogły wprowadzać trochę natury do pokoju malucha.

Storczyki są wymagające. Podobno najlepiej podlewać przegotowaną wodą, która odstała i to tak, że wlać wodę i potem wylać.
Do tego odżywki są ważne.

1 polubienie

To prawda, sama się o tym przekonałam :see_no_evil:

Moje wszystkie storczyki są patykami bez kwiatów :face_with_hand_over_mouth::rofl: dałam sobie z nimi spokoj :smiley:

Dlatego ja niestety nie mam ręki do kwiatów :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears:

Odstana woda , a najlepiej deszczówka jesli jest taka mozliwosc. Ja mam tego dziada w przezroczystej doniczce i podlewam tylko.gdy szarzeja korzenie, podlane robią sie zielone , wody na podstawxe tez odrobine zostawiam , ale nie tak , zeby pływały.
Z odzywek czasem cos dostaje , jak wsyztskie kwiaty , ktore mam . Oczywoscie tylko w okresie kiedy powinno sie wspomagac rosliny nawozem.
@madzia1209 ja bym nie stawiala na kaktusy , one potrafia nawet “strzelac” iglami . Mam ogromna opuncje figową i nawet owocow nie zbieram , bo sie na nia obrazilam :sweat_smile:
@Magdallenka0897 bo aloesy tez magazynuja wode i dlatego ich tez nie powinno sie duzo podlewac .
Moja roslinna porazka byla stopa slonia … wystarczyła chwila nieuwagi i ten pień zmieknął i poszedl wachac kwiatki od spodu :face_with_peeking_eye: