Kwiaty i rośliny w pokoju dziecka

Ale rok wytrzymał to chyba dużo co ? :sweat_smile::see_no_evil:

U mnie akurat storczyk stoi już 9 lat.:blush: Nic szczegolnego nie robię, przesadzę od czasu do czasu, podlewam raz na tydzień, a ten puszcza piekne kwiaty. Ale do innych roslin juz ręki nie mam. Jedyne ktore się jeszcze u mnie trzymają to grudzień i aloes.:blush:

2 polubienia

W pokoju synka ani w sypialni nie mamy żadnych kwiatów i nie planuje ich mieć bo nie mam ręki do roślin. Jedyne kwiatki jakie u mnie przeżywają to monstery, więc mam 2 w salonie i na tym zakończyłam kupno kwiatków.
Jeśli chodzi o rośliny ro najwazniejsze żeby były bezpieczne dla dzieci i nie powodowały alergii.
My mamy 2 psy z alergiami i musieliśmy się pozbyć fikusa beniamina który miał ponad 2 metry bo psy miały na niego uczulenie. Mimo że nie miały bezpośredniego kontaktu z drzewkiem

U mnie nawet kaktus ma ciężko :rofl: wstyd mowic ale moja mama jak przyjeżdża to dba o kwiaty :sweat_smile:

1 polubienie

To jak u mnie :rofl::rofl::rofl: co sobie kupie to albo kot zje albo uschnie biedaczek :see_no_evil:

1 polubienie

Dlatego jak zobaczyłam, że na parapetówke kazdy do nas przychodzi ze storczykami to już wiedzialam ja to sie skonczy :rofl:

Właśnie pamiętam jak już kiedyś wspominałaś, że jesteś mistrzem od roślin! :star_struck: W razie wszelkich wątpliwości i pytań z zakresu roslinek na pewno @asiam1 nam pomoże :heart_eyes::heart_eyes::grin::grin:
Jeju, mega że tak umiesz odratować smutne kwiatki :face_holding_back_tears: naprawdę trzeba mieć do tego rękę :smiley:

Ja akurat lubię storczyki bo dobrze ze mną współpracują :sweat_smile:

@ironiczniepateyczna nic bardziej mylnego! :smiley: Ja storczyki podlewam raz w tygodniu, stoją w tej wodzie, a podobno nie powinny, żadnych odżywek nie stosuję, a one sobie stoją i kwitną :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: a jak przekwitną to chwilę są te “patyki” o których mówi @Efektdomi niedługo wypuszczają nowy pęd i dalej kwitną :stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

O kurna Sylwia , akurat marze o benjaminku :heart_eyes: ale mam za duzo :face_with_peeking_eye: i chyba musialabym stoczyc walke bokserska z mezem o kolejnego :rofl: a jeszcze taki wielki :heart_eyes: teraz co gdzies wychodzimy i wiecie czesto np w przychodni ach lekarskich sa fikusy to mu mowie " o patrz , fikusa maja , chyba sa szczesliwi , kazdy kto ma fikusa jest szczesliwy " :rofl: ale jeszcze nie zalapal , pracuje nad tym :rofl:
@Mamii nie wszytskie ogarniam :face_with_hand_over_mouth: niektore maja specjalne wymagania . Ale dosc sporo gatuntkow juz opracowalam na “wlasnej skorze” :face_with_hand_over_mouth:

2 polubienia

Ogólne to podobno do kwiatków trzeba gadać :smiley: tylko co xd

1 polubienie

Podobno, że sa brzydkie :face_with_hand_over_mouth: wtedy mają ładnie kwitnąć :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Matko myślałam że to tylko u mnie tak , mojej mamie pięknie one rosną , a ja to nie mam ręki nawet do tych choineczek na balkonie gahah

To trzymam kciuki żeby się udało :smiley: u nas fikus super się trzymał, aż żal było oddać go mamie. No ale moje psy to alergiczki i po wyeliminowaniu wszystkiego padło podejrzenie na fikusa, że on też może uczulać bo wydziela sok który jest podobny do lateksu i to może uczulac

U mnie też non stop kwitną. Obcinam łodygi i co rusz to nowa rośnie
@SylwiaMK serio do lateksu? Nie słyszałam o tym. Człowiek się całe życie uczy

1 polubienie

Obojetnie :sweat_smile: ja jestem ogolnie mega rozgadana i sobie piernicze glupoty :rofl::face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Niestety nie polecę , ponieważ nie mam ręki do kwiatów :wink: u mnie nawet kaktusy umierają :see_no_evil: jedynie mam aloes , który pięknie rośnie od 10 lat :slight_smile: z całą pewnością musisz sprawdzić czy kwiat jest bezpieczny. Niestety , ale sporo z nich są trujące i zagrażają dziecku. Już naprawdę słyszałam sporo historii gdzie coś się wydarzyło bo dziecko zjadło czy wtarło sobie w oczy sok z kwiatu :confused:

Ja słyszałam, że kwiatom się śpiewa :rofl::notes: moje mogłyby paść szybciej niż skończyłaby się piosenka :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Wydaje mi się że bardzo prosty w obsłudze i do tego bardzo efektowny jest zamiokulkas i może jeszcze kwiat o potocznej nazwie “języki teściowej”. U nas jeszcze jest dość sporo skrzydlokwiatów - ponoć super oczyszczają powietrze.
Na panelach stała okazała palma, ale maluch wyjadał z niej glebę, nie znalazłam dla niej innego miejsca i musiałam wydać :face_with_diagonal_mouth:

1 polubienie

A to też xd szczególnie jak się dostaje to podobno trzeba mówić, ale brzydki ten kwiat :smiley: tylko ważne, żeby druga strona też o tym wiedziała xd

O jezuuu lepiej nie hahaha

1 polubienie

Jak kupowałam kwiaty to pani kazała mi z nimi rozmawiać :wink: no więc do nich gadałam… mój mąż stwierdził , że tak je zanudziłam , że postanowiły odejść z tego świata :see_no_evil::joy:

1 polubienie