U mnie właśnie przez całą ciążę nie było śladów pokarmu i bałam się że go nie będę mieć wcale.
Też tak Madzia miałam. Naczytałam się że inne kobiety już w ciąży mają ślady pokarmu a ja nic.. i bałam się że w ogóle nie uda mi się karmić piersią a nagle w 2-3 dobie miałam nadmiar. Mąż się ze mnie śmiał bo płakałam że nie mam pokarmu a w domu w nocy musiałam się nie raz przebierac �
Choć są i takie osoby które naprawdę chcą i starają się kp a niestety nie udaje się..
Podobno to jest w głowie.. ale warto w razie problemów doradcę laktacyjnego zaprosić i na pewno z jego pomocą będzie łatwiej..
Najlepiej to za wczas się tym nie przejmować
Dziewczyny ja mam coraz więcej pokarmu az chyba musze wkłądki zacząć stosować juz teraz. Moze powinnam już odciagać i mrozić bym miała zapas juz miesiac przed porodem:) Zartuje sobie oczywiscie
Nawet nie kombinuj stymulacja brodawek powoduje przyspieszenie porodu;) No chyba ze chcesz szybciej urodzic ;)
Co do pokarmu jeśli naprawde masz taki nawał to Już blizej niz dalej pakuj lepiej walizkę;)
Ja nie widziałam pokarmu bardzo długo. Nawet jak urodziłam i przystawaialam córkę to ciągle miałam wrażenie że tego pokarmu nie ma. Dopiero później się rozkręciło :D
czasami potrzeba czasu na rozkręcenie laktacji, wazne że maluch nie spada z wagi;) gorzej jeśli tak jest wówczas moze być zalecane mleko modyfikowane
Do 1ego stycznia to nie chciałabym rodzić mimo wszysto, jakoś tak bym już wolała styczniowe dziecko
Majkaa to u mnie było tak samo. Na szkole rodzenia dziewczyny mówiły że już wkładki laktacyjne noszą a ja zero śladów pokarmu.
MamaRóżaMiki jeszcze parę dni to chyba wytrzymasz do stycznia?
Taki jest plan, przy pierwszej ciąży natomiast wychodziłam z załozenia ze mogę i tydzień po terminie ułozyć... bo powrót do pracy wypadał na koniec wakacji, to sobie tłumaczyłam ze rodząc 2 tygodnie przed terminem zabieram sobie potem tyle wakacji, ale wtedy to się czułam super mogłam przechodzic ciaze
Właśnie dużo też zależy od samopoczucia w ciąży
Mama roz No zawsze rok młodsze;)
Dokladnie. Ja urodziłam 3 tyg przed czasem i chcąc nie chcąc "stracilam" 3 tyg zwolnienia, ale najważniejsze to.ze wszystko udało się szczęśliwie.
4 godziny jeszcze i cel osiągnięty:) teraz może się rodzić ale główka wysoko bardzo nie zapowiada się na pewno;)
MamaRóży haha też miałam taki plan 3 lata temu wytrzymać do stycznia :D ale mój córka stwierdziła, że chce fajerwerki zobaczyć :D także w sylwestra się urodziła, a temirn miałam na 1 stycznia :D ale Ty chyba z tefo co czytam dotrwałaś do nowego roku więc super :D
Dotrwałam ;) tak naprawdę to się tego spodziewalan bo bardziej wydaje minsienze urodze po terminie niż przed. Lepiej się milej rozczarowac
Agata ja również podobnie jak ty 3 tygodnie wcześniej tez myślałam że dociągnę do końca miesiąca myslalam ze jeszcE spokojnie wyprawke ogarne do końca wozek... ale się nieudalo ;) trzeba było wczesniej witać baby;)
Mamaroza super ! Teraz można spokojnie czekać na poród chociaż nie będzie miało roku w tył