Laktatory - jaki wybrać?

Jeszcze jakby przy tych ręcznych był jakikolwiek efekt, to powiedzmy raz na jakiś czas można byłoby użyć, ja może po prostu nie potrafiłam go obsługiwać.

MamaRóżaMiki ja też z tym ręcznym efektów nie widziałam. Tylko się denerwowałam że to tak wolno idzie i tak mało mleka ściągnęło. Do tego ręka bolała z tego odciągania. 

Teraz te laktatory elektryczne to bajka jak rodzilam corke wiele lat temu to o takich bylo można pomarzyć;) jak miało się ręczny dobry sprzet który sprawnie odciagal mleko to się bylo można cieszyć;)

Przy 1 corce męczyłam się z odciąganiem pokarmu na ręcznym sprzęcie i fajnie ze taki chociaz  mialam przy drugiej córeczce mialam elektryczny Lovi i to poprostu bajka porównując laktator ręczny, ważne aby laktacja utrzymywała się jak najdłużej a praca z laktatorem nie  zniechęciła nas do tego aby karmić nasze dziecko naszym maminym mlekiem

Ogólnie duzo się zmieniło, bo powiem szczerze gdy byłam w ciąży te 5.5 roku temu, to elektrycznego laktatora nie uzwała zadna kolezanka...aż byłam w szoku,ale fakt karmiły krótko bo 3-4 miesiace, ale nawet nie było kogo się porade zapytac.W szpitalu doradców laktacyjnych brak (obecnie sa codziennie). W tej chwili byłam zdziwiona jak koleżanki mówiły że w szpitalu dostępne są za darmo laktatory  takie duże stojące "profejsonalne", jeden na salę, ale każda otrzymuje taki swój starter do tego laktatora. Więc fajnie ze wszystko idzie w dobrą stronę..położe większą wage przykładają do karmienia piersią,bo kiedyś to normą bylo że noworodek po porodzie dostał też mm:)

5,5 roku u mnie przełom 10 lat to w ogóle wszystko na nowo;)

ja jak byłam w szpitalu to laktator oczywiście był dostępny jednak końcówkę (nakłądkę chyba) do niego należało kupić sobie w aptece na dole szpitala. oczywiście nie wyobrażałam sobie zostawić dziecka z obcą dziewczyną, która na bilirubinę mówiła turbina ;)))

MamaRóżaMiki to fakt. U mnie na oddziale też był laktator z którego można było skorzystać. Wiadomo sprzęt nie jest tani i nigdy nie wiadomo czy będzie potrzeba jego zakupu, bo może pokarm pojawić się od razu bez większych nawałów. Pamiętam jak mąż powiedział teściowej że odciągam pokarm elektrycznym laktatorem to się zaczęła śmiać co to wymyślił bo nie ma czegoś takiego. Także widzicie jak świat się zmienia. 

AgataAR turbina? Nie mogę... 

Ja u nas nie widziałam laktatora na oddziale 

Teraz to są te hasła szpital bez bół rodzic po ludzku itp... więc się starają zapewnić doradcę laktatory i dostep do znieczulenia. Hitem jest szpital w którym miała rodzić koleżanka... i owszem jest znieczulenie... ale anestezjolog który to prowadzi ma 5 dyzurów w miesiącu wiec trzeba się wtrafić;D

w  naszym miasteczkowym szpitalku znieczulenia dawać nie chcą przy naturalnym porodzie, więc się kobieto męcz... :/

Tak bez bólu  rodzic Po ludzku bez nacięcia.....

Więc żyjemy w tak nowoczesnych czasach.... ze  jesteśmy na podium Europy w ilość cięc cesarkich na plusie.... a powadzenia porodów ze znieczuleniem na minusie...

Ba chyba jak już się wszystko rozkręci to już nie dają znieczulenia bo to chyba już bez sensu 

Bardziej miałam na myśli ogólny brak znieczulenia w wielu szpitalach w okolicy.. w 4 szpitalach najbliżej mnie kilometrowo nie ma dostępu do znieczulenia. Dopiero w mieście wojewódzkim

U nas na szczęście jest taka możliwość 

możliwość jest zawsze, tylko czy chęci personelu medycznego są, to już osobna kwestia.

MamaRóżaMiki ale to właśnie częsty zabieg szpitala że niby się chwalą że mają znieczulenie ale okazuje się że trzeba mieć ogromne szczęście żeby trafić na wolnego anestezjologa bo np. jest 1 na kilka oddziałów. Uczulały nas na to na szkole rodzenia. 

AgataAR to też fakt że personelowi nie chce się podawać tego znieczulenia. 

No tak ale jak w takim szpitalu jest jeden anestezjolog nie może on prowadzić znieczulenia i jednocześnie obstawiać cięcia nagłe... czy zabiegi ratujące zycie czy reanimacje... więc myśle ze to problem małych szpitali dlatego głównie:(

A często tak jest że jest jeden anestezjolog na szpital 

Madzia a tak naprawdę nikt na to nie patrzy bo jak wybierasz szpital To kto by myslal czy pytać o dyżur anestezjologa;) bardziej jak już to o lekarza;)