Laktatory - jaki wybrać?

Anita dokładnie. I potem człowiek ma nadzieję na znieczulenie a tu niespodzianka ale nie ma takiej możliwości bo nie mamy anestezjologa. 

Właśnie i co z tego że niby możesz skorzystać ze znieczulenia jak tak naprawdę nie możesz 

A 2 dni temu tak zasypało że chyba naprawdę bym nie dojechała do szpitala. Od razu o tym pomyslalalam. Muszę liczyc na to ze styczeń pogodowo będzie mi sprzyjał

Madzia przy 1 porodzie wybieralam szpital z opcją znieczulenia 10 lat temu nie wszedzie było;) e efekcie go nie dostałam mimo iż prosiłam;( wiec jie ma reguły  teraz jak rodzilam polozna pytała czy chce znieczulenie ale w końcu porod byl bez znieczulenia ;)

AnitaP współczuje.. to pewnie był dla ciebie mega szok i zaskoczenie :/

Agata szok trudno to ocenić co było w danym momencie na pewno złość ;)

Ale porównując dwa porody do siebie to stwierdzam ze przy drugim porodzie jak polozna pytała o znieczulenie to o nim zapomnialam ze cos takiego istnieje ;) 

Próbowała pomóc innymi sposobami ale znieczulenia nie wykluczała;) przy 1 porodzie zas nie byli chetni na podanie znieczulenia ale i polozna chyba miała wtedy zły dzień;(

 

Też zalezy odpołoznych pewnie  są takie które nie lubi prowadzić takih porodów bo to i akca spowalnia czas się wydłuża. Moja położna też troszkę przeciągała ten czas podania, ale tłuaczyła że z jej obserwacji lepiej jak już jet dosyć rozkrecony poród. a dopoki mnie bardzo nie bolało to sprzeciwów nie robiłam.

To fakt dużo zależy od położnej. Jak się fajna trafi która pomaga załagodzić ten ból innymi sposobami to i o tym znieczuleniu się zapomina. Najgorzej jak się człowiek nastawi że go musi mieć a potem jest zaskoczenie jak się okazuje że nie ma takiej opcji. 

Wiem ze znieczulenie to jednak te ból jest inny ale słyszałam że akcja może się zatrzymać po znieczuleniu 

misa a mi sie wydaje że te znieczulenia wszystkie to sa póżno podawane;( jak sie już wycierpisz a zaraz parte to już prawie finish i tak sie nie myśli już o znieczuleniu ale o tym aby dziecko sie już urodziło

Tak, u mnie akcja trochę się wydłużyła po znieczuleniu, ale i tak jestem wdzięczna za znieczulenie. Bo to oni zazwyczaj tak mówią że na znieczulenie za późno, czekają do ostatniego momentu, a później za późno i rodzimy.

U mnie katastrofa mam brać zastrzyki przeciwzakrzepowe  do dwóch tygodni po porodzie:( już przezywam że nie wstrzele się w znieczulenie bo 12 godzin od podania nikt nie założy

MamaRoz to dobrze ze zobaczyli ze jest problem z krzepliwością i masz leki w razie co ja będąc u ginekologa na kontroli popołogowej tez dostałam tabletki w razie jak by miesiączka się pojawiła krwotoczna, bo nie wiadomo jak to będzie,  bo po porodzie dostalam krwotoku.

Zdążyłam ich przed porodem uprzedzić, że moze dojść do takiej sytuacji bo czasami mialam takie krwotoki podczas miesiączki i faktycznie zaraz po porodzie tak się stało;/

Szkoda tylko ze własnie nie tabletki to kłucie jest tragiczne...jeszcze tyle czasu:(

W szpitalu gdzie rodziłam również ociągają się ze znieczuleniem. Z tym że ja akuratnie nie chciałam. Bratowa długo miała skutki uboczne, bóle głowy itd. Chodziła po lekarzach i wszyscy zgodnie mówili, że to od znieczulenia. Źle się wkuli albo za szybko wstała od zastrzyku.

MiśkaPyśka masz rację, mi się akcja zatrzymała, ale po 9h bólu nie dałam rady ja już o nim dużo wcześniej marzyłam ,ale nie było odpowiedniego rozwarcia. Dostałam przy tych 6 cm i przez 2h znieczulenia tylko 1cm poszło ;/ musiałam pod koniec dostac oksytocynę. Po takim czasie bez bólu i dostaniu oxy to już był mega ból. Myślałam, że oszaleje jak nagle były hardcorowe bóle, ale za 2 h urodziłam czyli 40 minut te 3cm już na oxy szło, reszta parte.

Teraz szłam do porodu z decyzją, że też biorę zzo, ale na porodówkę jak poszłam to już było 6cm i za 2h już urodziłam :)

zależy też jakie są bóle bo z córką był kosmos teraz light

Mazia dobrze se ktoś mówi se drugi porod lepszy:D u mnie akurat wspaniale działało znieczuleniem skutki uboczne są mi znane ale mnie nie odstraszaja. Od wstania nie są bo tylko przy podpajeczynowkowym znieczulenie trzeba leżeć poziomo i nie podnosić głowy

I tego się trzymaj ;) mnie też Mazi porod pocieszał ze pojdzie szybko ;) i faktycznie 2 godziny i mala z nami ;) porod z przygodnami ale dobrze ze z mala wszytko w porzadku;)

 

Mamaroza no trzeba być dobre myśli . Tu sporo dziewczyn pisało,że drugi poród szybszy. Ja do 8cm sobie super radziłam z bólem ,a potem się darłam ,ale to 10 minut maks i parte już były ,więc drugi poród to była bajka. Ja tu jak urodziłam opisywałam jak było lightowo ,więc trzymam kciuki by Tobie też gładko poszło 

Nie wiem czemu teraz mam większe obawy,, boję się ze albo skończy się ciecięm , albo poród kleszczowy chociaz wiem ze teraz te kleszcze nie są takie jak kiedyś, ale im bliżej głowa pracuje;)