Logistyka o poranku

U mnie wyglądało to tak, że potrzebne rzeczy (ubranka dla maluszka i starszaka) szykowalismy wieczorem. Rano, ja lub mąż (na zmianę:smiling_face:) wstawaliśmy wcześniej i kiedy on szykował śniadanie, ja przygotowywałam maluszka i przedszkolaka. U nas sprzwdzilo się wstawanie przynajmniej 15-20 minut przed dziecmi, żeby w miarę spokojnie się przygotować. Bez spięć, presji i nerwów. Niby czadu niewiele, ale u nas naprawdę, zdało to egzamin. Godzinka przed to czasami bylo za mało, bo zdarzalo się, że przed wyjściem z domu, starszak wołał, że chce do toalety. :slightly_smiling_face:

2 polubienia

@Kikip to, ze Maz odbiera gratulacje to jestem jeszcze w stanie zrozumiec. Ale moja mamusia postanowila sie w mediach spolecznosciowych pochwalic ze ma pierwszego wnuka. I ludzie jej
zaczeli gratulowac :joy: a udzialu w tym zadnego :stuck_out_tongue_winking_eye:
@MamaSloneczka bo uwazam ze my kobietki tak na codzien za malo o siebie nawzajem dbamy. Dlatego np.czasem do biura przynosilam kolezanka kwiatki, cos slodkiego albo jakas kawe na wynos, czy maseczki do twarzy. I zrobil sie z tego zwyczaj :slight_smile:

3 polubienia

Wiesz coooo przypomniałaś mi jak np na ig są filmiki gdzie laski się spotykają i każda dla każdej ma drobiazg po 1 szt np wlansie maseczka do buzi, kulka do kapieli, bransoletka , a jak się spotka np 10 lasek to już i każda ma cos to juz z mega przentem się wychodzi ze spotkania :smiley:

1 polubienie

Nooo u mnie matulka w swoim klubie seniora pępkowe urządziła :laughing::laughing::sweat_smile:

2 polubienia

Hahaha tego sie nie spodziewalam

Hahaha wygrała , niemoge dobra :sweat_smile:

U mnie mama nie ma żadnych portali społecznościowych nie korzysta z tego i w sumie dobrze bo chyba każde zdjęcie które by ode mnie dostała byłoby z automatu wrzucone do internetu więcej z dwojga złego już wolę to pępkowe w tym klubie :sweat_smile:
ogólnie śmieszna historia bo o ciąży dowiedziała się jak była na wyjeździe z tym klubem więc praktycznie wszyscy seniorzy kibicowali przez cały okres i też wyczekiwali jak na swojego wnuka :grinning:

O hit jahahahah , ale super !

1 polubienie

Ale miło z twoje strony! Tylko pozazdrościć takiej sąsiadki, chciałabym taką mieć :smiling_face::rofl:

2 polubienia

To u mnie klasyk, za kazdym razem jak juz wszyscy ubrani, kurtki buty, czapki, szaliki, rekawiczki to mój syn wola ze chce kupe :smiley:

1 polubienie

Hahaha tak to klasyka gatunku :joy: chociaz dobrze ze w domu, a nie na zewnatrz :slight_smile:

Czasami to i w aucie już w drodze :rofl: no ale z tego co slysze to norma i dzieci :face_with_hand_over_mouth:

Poza kupa u nas jeszcze jak sie zamykaja drzwi od auta to za chwile pada pytanie, masz cos do jedzenia? Glodna jestem :joy:

1 polubienie

Wow, ale super :stuck_out_tongue: nie szukają tam pracownika? :smiley:

U nas podobnie :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: albo pytam w domu chcecie siku …nieee…5 min pozniej mamo chce siku :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

Dobrze że tu o tych zachciewajkach dzieci piszecie bo wiem na co się przygotować za jakieś dwa lata :laughing::laughing:

Na to nie da sie przygotowac :stuck_out_tongue_winking_eye: one sie pojawiaja zawsze kiedy Ci sie najbardziej spieszy :nerd_face: tyle ze dziecko ma inny plan(przynsjmniej tak jest u nas):joy:

U nas podobna sytuacja. Chwilowo corke odprowadza syn, bo ma podrodze. Pierwsze dni, tygodnie byly kiepske, bo nawet zeszykować jej nie mogłam, bo maluszek zawsze wtedy musiał cycusia…
Teraz szykuje ubrania wieczorem, wdtaje wczesniej ofarniam maluszka, zeby nie był głodny, orzewijam i w kolyske. Staramy sie klasc corke wczesniej, budze ja o 7, 7:15 ubieramy sie czasem.na śpiocha. Jak juz ma buty ba nogach to ubieram dzidziusia i siebie i w droge. I. Starszy niemowlak tym już łatwiej

1 polubienie