było dobrze z łożyskiem.
Iu mnie tez lozysko bylo cale i nie bylo problemu z urodzeniem jego.
ja nie rodzilam lozyska bo mialam cc
Moja mama miałą poród w 6 miesiącu ciąży. Gdy ją wypuścili do domu po jakimś czasie okazało się że któregoś dnia coś z niej wyleciało wielkości kurzego jaja. Zawioazła to do szpitala. Lekarze powedzieli jej że dobrze że to urodziła, bo gdyby tak się nie stało miałaby powikłania które mogłą by nie przeżyć. Po konsultacji dowiedziała się że to był kawałek łożyska. Lekarze jego dobrze nie usuneli.
ja urodziłam łożysko w całości
ostatnio czytałam o przypadkach, że kawałek łożyska zostało i zaczęło gnić masakra
ja tez urodziałm łozystko w całosci i szybko
przekonamy się jeszcze ![]()
ja też urodziłam całe łożysko
Ważne aby wyszło w całości łożysko. Wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo na jakiekolwiek komplikacje.
U mnie starzalo sie w odpowiednim tempie
ja po porodzie dostałam wypis dotyczący mojego łożyska.
ja nie dostałam żadnego wypisu odnośnie łożyska
ja też nic o łożysku nie miałam.
Ja też nie dostałam i pierwsze słyszę o takim wpisie.
u mnie w szpitalu było opisane wszystko o łożysku , na osobnej karcie
U mnie nie bylo zadnych problemow z lozyskiem… Wiec jak najbardziej wszystko bylo wporzadku…
Pierwsze słyszę o czyms takim, żadnego wypisu nie dostałam
Łożysko może tez tłumić ruchy dziecka, o czym nie zawsze mówią lekarze.
u mnie przy porodzie łożysko niestety całe się nie odkleiło i musiałam być łyżeczkowana