Powrot jeszcze przede mna, ale wiem co czujesz. Pamietaj ze mozesz jeszcze skrocic w razie czego etat do 7/8 plus przerwy na karmienie wtedy realnie pracujesz 6godzin.
Duzo zalezy od pracodawcy jakiego masz i jak bedzie “patrzyl” na to zwolnienie zaraz po zakonczeniu urlopu macierzynskiego no i od sytuacji finansowej.
Ja bardzo bym chciala zostac dluzej z synkiem w domu, ale ze wzgledow finansowych wychowawczy odpada. Dlatego moj maz wezmie po zakonczeniu moich urlopow swoj ten 9cio tygodniowy rodzicielski. Synek na kilka godzin bedzie chodzil do zlobka i “kupimy” sobie troche wiecej czasu na adaptacje/choroby itp. A ja skroce etat zeby byc szybciej w domu.
Ja bardzo się bałam powrotu bo na 8h skrócić etat u mnie to czysta fikcja bo pracujemy projektowo więc jak jest termin to dopiąć trzeba, jedyny plus to zdalna. Mała miała zostać z dziadkami ale nie mogłam liczyć na teściową co pokazuje po raz kolejny… Więc młoda poszła do żłobka, ja wykorzystałam miesiąc zaległego potem miesiąc zajmowali się dziadkowie. Teraz jesteśmy w trybie adaptacji i młoda jest tylko na te 4 h wraca je jakiś musik/owoc/jogurt i idzie spać. Zobaczymy jak to będzie ale widzę że mi mega dobrze psychicznie zrobił powrót do pracy i ludzi których pierwszym pytaniem nie jest jak młoda itd.
Małej żłobek też robi na plus bo zrobiła się otwarta i bardziej samodzielna
Ja mam zamiar wykorzystać zaległy urlop plus część bieżącego a że mam go całkiem sporo to się uzbiera dodatkowe 3 miesiące . Mała do żłobka nie idzie tylko będzie z niania a że jest do niej już przyzwyczajona także przynajmniej o to się nie martwię.
@MamaMalychStopek o Tobie tez teraz tu pomyślałam bo też czeka Cię powrót do pracy ![]()
![]()
Dziewczyny ja sama w kropce jestwm. Jeszcze mam taki plan żeby wziąć urlop wychowawczy i isc na pol etatu do pracy wymieniając sie z moim czy babcią nad córkami, bo bez grosza swojego nie wyobrażam sobie być na tym bezpłatnym wychowawczym ![]()
![]()
![]()
![]()
Doskonale cię rozumiem , czlowiek jednak chce mieć tego swojego grosza jak to się mówi i być niezależna ale także wyjść z domu do ludzi . Ja przy pierwszym dziecku po 3 latach wróciłam dopiero do pracy ale jak mi się fajnie pracowało , wyszłam do ludzi i odrazu lepiej się czułam ale mogłam sobie pozwolić na pełny etat bo córka poszła do przedszkola i moja mama ręcie chorobowej była, dziś będzie mi ciężko wrócić do pracy jak skończę macierzyńskie.
To jest dobry pomysł. Zawsze coś wpadnie a pół etatu to 4h to jeszcze do przeżycia a zawsze coś wpadnie do kieszeni na drobne wydatki …. Przy dzieciach to studnia bez dna ![]()
Przy dzieciach to ile byś nie zarabiała to zawsze za mało
bo jak masz więcej to wiesz że możesz na więcej sobie pozwolić i tak te pieniądze uciekają ![]()
A tez nie mogłabym być na czyimś utrzymaniu
a dzieci to faktycznie "zjadają " większość pensji ![]()
![]()
Ja widzę po sobie, idę do sklepu to przynoszę coś dla małego nie dla siebie
Mam to samo ![]()
![]()
niepamietam kiedy sobie cos kupilam
Jeju ja tak samo , ciągle tylko dla dzieciaków
Hahaha skąd ja to znam , przebijam Wam piątkę ![]()
![]()
![]()
![]()
Nawet mój mąż mówi do mnie czemu sobie czegoś nie kupiłam, nie sprawiłaś sobie małej przyjemności
tylko dla małego
Ja pojechałam na dzień mamy na zakupy i nakupiłam dzieciom ręczniczki do kąpieli i w Rossmanie mleko
starszej kubek termiczny do szkoły a sobie kupiłam bułkę słodką w biedrące:joy:
