Nigdy nie zrozumiem, jak można tak się znęcać…
Też znam przypadek, gdzie tata przejął pełną opiekę nad córką, dziewczynka w końcu ma trochę szczęścia od życia i normalności
Dokładnie, do swoich dzieci ma się zawsze milion razy więcej cierpliwości. Ale rozni są ludzie ![]()
zawsze był ten komfort, że mozna wziąć opiekę, L4 jeśli złapie się coś od dziecka
Też znam taki przypadek , i syn od samego początku chciał tylko do taty
Prawda, do swoich zawsze więcej serca i cierpliwości
Po 1 ciąży wróciłam do starej pracy . Obecnie w 2 ciąży planuję wrócić na chwilę ( żeby dać sobie czas na znalezienie nowej ) .
W mojej pracy wszystko się zmieniło na gorsze - zero podwyżek od 2 lat i toksyczne srodowisko
Po 1 ciąży wracałam stopniowo do pracy najpierw 2 dni w tygodniu po 3 godziny potem stopniowo zwiększając ilość dni po kilka godzin ,a po wykorzystaniu całego urlopu i jeszcze zaległego już na pełny etat ,teraz też tak planuje zrobić
Ja mam wgl takie wrażenie że ostatnio to w wielu miejscach pracy tak się dzieje
Wrocilam do starej pracy po 20 tygodniach, ale w zasadzie w ciagu tych 20 tygodni non stop bylam na bieżąco i zarzadzalam ludzmi… zostawic bez nadzoru nie wyobrazam sobie… jestem osoba ktora lubi miec kontrole w pracy nad wszystkim…
Wspolczuje… ale dobrze ze wiesz juz i liczysz sir z tym ze chcesz zmienic prace… gorzej jakbys zostala zaskoczona i to oni by Cie zwolnili… a tak… na spokijnie wrocisz i znajdziesz cos lepszego
trzymam kciuki ![]()
U siebie ja zaskoczyłam pracodawcę i złożyłam wypowiedzenie jeszcze na macierzyńskim ![]()
Hahah i dobrze
wazne zebys to To byla szczesliwa ![]()
Nie wykluczam takiego scenariusza u siebie ![]()
Ja wróciłam do pracy a synka zostawiłam babci . Moje przedszkole jest od 6 więc co drugi tydzień brałam go o 5:30 i zawozilam 10 km ![]()
Dla mnie najtrudniejsze było to ( wiem że nie zabrzmi to dobrze
) , że zostawiam swoje dziecko żeby zajmować się “obcymi” dziećmi .
Ale z każdym tygodniem było łatwiej, wiedziałam że u babci jest mu dobrze . A ja niestety nie mogłam pozwolić sobie żeby nie wrócic do pracy🙂
A jeśli rozważacie pracę w tym samym przedszkolu co chodzi dziecko to ja odradzam
mieliśmy bardzo ciężką adaptacje , mały nie rozumiał, że ja idę z innym dziećmi, a on z inną panią. ![]()
Najlepiej jak ta babcia jest swoja mama ![]()
Kuzynka męża też zostawia z babcią, ale musi zawozić do niej. I mówi że takie wstawanie dla małej o 5 jest okropnie ciężkie. Ale oni też prowadzili taki tryb życia, że ta mała późno chodziła zawsze spać. Teraz po roku może się już przestawila.
Oj tak . Babcia nas uratowała:grin: czasami zdarzały się protestu nie powiem, a często po prostu na tzw. śpiocha jechał
gorzej potem do przedszkola bo już trzeba było coś zjeść i się 'wyszykować "![]()
Tak też słyszałam że nie dobrze dawać dziecko do przedszkola w tym w którym się pracuje , moja przyjaciółka jest przedszkolanką i wysłała synka gdzie indziej, a jej koleżanka miała dziecko w pracy i mówiła że płakać jej się chciało jak widziała jak ten mały za mamą wył ![]()
Oj tak . U nas jak byliśmy na placu zabaw to syn stał ze mną cały pobyt i pilnował ze mną dzieci
Wogóle się nie bawił
co najlepsze dobrej pory to pamięta, a minęło prawie 2 lata ![]()