Jestem ciekawa, jak wygląda Wasza poranna rutyna, szczególnie jeśli chodzi o makijaż. Czy malujecie się codziennie? Czy raczej zostawiacie to tylko na większe wyjścia?
Ja przyznam, że kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez podkładu i tuszu. A teraz… różnie bywa
Czasem mam dni, że w dresie i z koczkiem na głowie czuję się super, a czasem potrzebuję choćby lekkiego makijażu, żeby lepiej się poczuć.
U mnie też to się zmieniło, nie zawsze jest czas i potrzeba. Czasem wystarczy minimum, by poczuć się lepiej.
Maluję się jak gdzieś wychodzę, trochę tuszu, korektor, czasem brwi i tyle, żeby wyglądać na mniej zmęczoną ![]()
Codziennie rano - krem nawilżający , podkład , róż do policzków , tusz
bo tak po prostu lubię
nie mam czegoś takiego , że muszę , ale to właśnie taka rutyna , którą lubię
To też mam dokładnie tak samo ![]()
Ja używam kremu bb, tusz i lekko brwi. Tyle mi wystarczy. Jak nie idę do pracy i siedzę w domu to zazwyczaj się nie maluję.
Maluję się jak już muszę aby czuć się dobrze , jakieś urodziny czy wyjścia . Tak na codzień nie maluję się wcale .
Nie maluje się z rana nie czuję takiej potrzeby tym bardziej jak twarz teraz lekko opalona
Ale od razu po wstaniu muszę umyć twarz i jakiś krem nałożyć i mogę funkcjonować;)
maluje się tylko jak wychodzę na jakieś spodkania gdzie będzie więcej znajomych aby czuć się lepiej , tak na codzień nie maluje się wcale ;p
Dosc mocno malowałam się przed pierwszą ciąża i dosłownie od urodzenia pierwszej córki całkowicie przestałam i tak zostało do dzisiaj. ![]()
Na szczescie nie mam wiekszych problemów z cerą, więc nie jest najgorzej. Teraz kolorówki używam od wielkiego święta.
U mnie ostatnio to raczej na jakieś większe wyjścia
I super, najważniejsze, żebyś czuła się dobrze ze sobą
Mam tak samo, bez kremu ani rusz twarz od razu woła o nawilżenie ![]()
Naturalność to najlepsze, co można dać skórze ![]()
Teraz, jak skóra jest trochę opalona, to i tak wygląda zdrowo, więc tym bardziej nie trzeba się zbyt wiele malować.
Ja ogólnie nie lubie sie malować i mój mąż też zawsze mi mówi, że lepiej mu się podoba bez makijażu
a polecacie jakis dobry tusz do rzęs ?
Dla mnie fajnie się sprawdza Twist up the volume z Bourjois, ten z rozsuwaną szczoteczką.
Ja polecam, L’Oréal Paris Mascara Volume Million Lashes
Oo to taki klasyczek od wielu, wielu lat. Pracuję w drogerii i tak widzę, że nie schodzi z topki sprzedających się tuszy.