Koszmar dzieciństwa - syrop z cebuli, mleko z miodem i czosnkiem albo smarowanie klatki piersiowej i pleców gęsim smalcem :)
Poza smalcem tez mi to wszystko robili . Jednak nie patrząc pomagało 🤪
Na kaszel i ból gardła
- syrop z mniszka.
Kwiaty mniszka zalać wodą i gotować około 15 minut na małym ogniu. Zdjąć z gazu i odstawić do wystudzenia. Na minumum 8 godzin. Następnie odcedzić i dodać cukier. Gotować przez 2 godziny aż syrop zrobi się gęsty.
- - syrop z cebuli. Cebulę zasypać cukrem , zostawić na kilka godzin żeby puściła sok.
Wszelkie syropy, z cebuli, z czarnego bzu, z malin, z pigwy, z pędów sosny. Później, jak już doszło do infekcji, to babcia zawsze stawiała banki, by wyciągnęły co tam siedzi
Na chrypkę i ból gardła zawsze pomagało mi ciepłe mleko z miodem i masłem. Można dodać też ząbek czosnku, ale wtedy radzę pić z zatkanym nosem :D