Myśli intruzywne

Kochana to tak na początku pozniej zaczniesz wiecej dbać o siebie​:smiley: czasami też poprostu się nie chce malować ale czasem nawet tak dla siebie , dla męża :smile: Chociaż mąż zawsze twierdzi że nie trzeba malować i tak ładnie wyglądam :laughing: mi znowu zostały przebarwienia pociazowe na czole i teraz znów mi się wzmocniło

Ja tez sie nie malowalam , bo naprawde mi sie nie chcialo (na wyjscie ze szpitala sie pomalowałam :sweat_smile:) ale jak wrocilisny do domu to w sumie naprawde dlugo nie . Teraz staram sie chociaz raz na jakis czas zrobic kreski i pomalowac rzesy , w sumie nic więcej, bo nie potrafie :face_with_hand_over_mouth: ale myslalam , zeby isc sobie na taki kurs makijazu dla siebie. Moze kiedys

Ja do tej pory się specjalnie nie maluje :grin: chyba że idę do pracy … ale to też jedynie krem, podkład i tyle :smiling_face_with_three_hearts:

@Mamilove najlepsze jest to, że w sumie mnie stać na to, żeby coś sobie kupić, ale zawsze myślę że ja nie potrzebuje. Lepiej oddać dziecku, wiem że to jest zgubne bo to siebie powinnam stawiać na pierwszym miejscu i wiem że powinnam bardziej się rozpieszczać a nie odsuwać na boczny tor :grin: może kiedyś mi to przejdzie.

@LawiBlue obecność samych kobiet, to chyba największa zaleta tego forum :grin: mozna na tych chłopów trochę ponarzekać :rofl:

@MamaMalychStopek No to mnie nie pocieszyłaš :rofl: liczyłam na jakąś godzinę świętego spokoju, że dziecko zajmuje się same sobą :rofl::rofl::rofl: zdecydowanie za mało jeszcze wiem o macierzyństwie haha

@Patrycjaw25 myślę że problem leży w tym że faktycznie nigdzie nie wychodzę, może gdybym wychodziła z dzieckiem do znajomych albo gdzieś to miała bym motywację, żeby ściągać te podomowe ubrania i w końcu wyglądać jak człowiek :rofl: a tak to tylko przemykam, tu z psem, tu do sklepu, tu na śmietnik :see_no_evil:

wiesz co, to zależy od bąbelka, może twój szybciej opanuję tą technikę :smile:

Czasem zdarzają się faceci ale szybko wymiekaja :rofl::rofl: no to zaleta bo gdyby oni wiedzieli co my tutaj piszemy hahahha

No to jak podkład to trochę tam pomalowana jesteś :grinning: bo tak to właśnie większość taki naturalny makijaż robi chyba że ktoś lubi mieć oczy wymalowane róż , rozswietlacz itp​:smile: ale to chyba rzadkością jest raczej widzę trend na codzień make-up no make-up
@MamaTeosia_14 a może wkasnie warto dla samej siebie coś zrobić nie tylko na wyjscia ale żeby robić to dla siebie :blush::slightly_smiling_face:

Ja ogólnie bardzo się hamuje, żeby wiele nie powiedzieć przy mężu i nie zwracać mu uwagi :rofl: czasami już lecę żeby coś za niego zrobić albo go poprawić jeśli chodzi o dziecko i nagle mówię “stop, on też jest rodzicem - potrafi” :rofl: ale rączki aż mi chodzą :rofl:
A czasami potrafi mnie tak wpienić, że szok :rofl::rofl::rofl:

Standard :sunglasses::sunglasses::sunglasses: :rofl::rofl: nie ma chyba facetów którzy nie wkurzają.
Bardzo dobrze robisz hamuj się bo jak pokażesz że ty robisz lepiej to zawsze tak będzie i będzie to wymówką na wszystko. Nie daj się :laughing::laughing:

Ale ja podkład daje bez pudru … tylko dla wyrównania kolorytu. Ale to jak mam pracę tak to żadne sam kremu k i tyla. Oczy już dawno nie malowałam

Ja na szczęście już prawie całkowicie opanowałam sztukę nie działania w emocjach :rofl: ale później na koniec dnia muszę na spokojnie tłumaczyć o co mi chodzi :rofl:
Bo jak chce zwrócić uwagę i słyszę "ale po co? " “Dobrze jest” to mam takiego wkurwa :grimacing::see_no_evil: to już wiem że mam się nie odzywać, tylko później na spokojnie wytłumaczyć :rofl:

Ja ostatnio często się denerwuje na pewne zachowania ale to wynika z przemęczenia. Bo pracuję, sprzątam, gotuję i jeszcze karmie i ogarniam synka …… i mam taki przesyt i rutynę…. I mi się wydaje że mnie to przerasta… siadłabym i się rozbeczała albo po prostu rzuciła wszystkim i wyszła z domu ale jak sie chwile ogarnę to juz jest ok

Ja też nie pamiętam ale marzy mi się wyjście do fryzjera na farbowanie czyli jakieś 3h poza domem. Chyba czas i na mnie :joy:

Ja do tej pory jeszcze nigdy w życiu.m nie farbowałam włosów :laughing:

To chyba dużo z nas tak myśli .
@Kicckey ja jedynie co zrobiłam to byłam na brwiach a chciałabym jeszcze iść chociaż na paznokcie

Hahaha znam to ale faktycznie spokojne wyjaśnienie sytuacji pomaga tyle że czasem człowiek jak patrzy na to wszystko nie dowierza że tak sie w ogóle da :rofl::rofl:

A ja czasem nie jestem w stanie się tak uspokoić by przeczekać i na spokojnie pogadać :rofl:

Jej no to w sumie spory chłopak, to szkoda że sam nie umie się trochę zająć zabawą :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: czyli wniosek, że nie ma co przesadzać z tym towarzyszeniem w zabawie :face_with_peeking_eye::wink:

@MamaTeosia_14 a ja właśnie pojedyncze razy byłam nie pomalowana przez cały okres kiedy byłam z dzieckiem w domu, uwielbiam być w delikatnym makijażu i dla lepszego samopoczucia znajdowałam te 10 minut dla siebie żeby sobie ten makijaż nałożyć, wtedy od razu było mi milej, lepiej czułam się wychodząc na spacer czy do sklepu czy nawet kiedy mąż pochwalił że fajnie wyglądam :smiling_face:

Moja przyjaciolka robila mi zawsze paznokcie i bez probkemu noglabym isc do niej z mala , ale ostatanio jakos nie mam na nie ochoty :face_with_peeking_eye: zawsze w sumie kochama te paznokcie , bo zdecydowanie inqczej wtedy reka wyglada a jakos nie potrafie sie zebrac zeby sie z nia umowic :face_with_peeking_eye: chyba to znak ze czas to ogarnac

1 polubienie

Teraz wgl jsk o tym napisałaś to musisz iść ! Czlowiek zaraz inaczej sie czuje jak ma ładne paznokcie! Chociaż mi teraz mega szybko rosną i bede potem z odrostami długo chodzić bo znowu nie będzie czasu na kolejne :hear_no_evil::see_no_evil: