Mam to samo. Bo mały nie lubi spać pod czymś ….a śpiwór bez nogawek nam się nie sprawdził. Sprawdzam mu karczek jak się przebudzi ale czasem ma taki chlodnawy mimi ze spi w pajacu i wtedy go biorę do nas i spi między nami to mu cieplej jest
Ooo to ja biorę go nad ranem do siebie pod kołderkę, ale jeszcze się nie złamałam, żeby zabierać dziecko na całą noc do łóżka
ale to pewnie dlatego, że mąż w nocy się rzuca na wszystkie strony świata i nieraz ja dostałam z łokcia przez sen ![]()
Hahahah ![]()
jak miałam synka w wieku twojego to też spał sam. Z nami zaczął spać (też nie całą noc) odkąd poszedł do żłobka… staram się go konsekwentnie odkładać do łóżeczka ale jak się budzi za szybko dwa razy podczas to zostawiam go między nami bo sie wyspiam i nie przeszkadza to … chodź mój mąż jest odmiennego zdania ![]()
![]()
No dobra, przyznam się. Jak mąż jeździ w delegację to po pierwszym przebudzeniu go zabieram
później na kolejne karmienie nad ranem nie muszę wstawać tylko wyciągam cyca i idę spać ![]()
Mam też takie spostrzeżenie, że jak dzidziuś ma drzemkę koło mnie to potrafi spać 2 godziny a jak jest w łóżeczku to 30 minut i koniec
![]()
![]()
a jednak ![]()
Co do drzemek też miałam takie spostrzeżenia., Jak synek spał na łóżku obok mnie gdy maz był w
Pracy to spał 1.5-2h jak odłożyłam do łóżka to 20/30 minut i już siedział na łóżku ![]()
Ja bardzo lubię drzemać z Teosiem, ale mam w domu pieska i mimo, że jest grzeczny i raczej jest zdystansowany jeśli chodzi o dziecko to wolę uważać. Czasami jak pies usłyszy za oknem innego psa to się leci szybko, wskakuje na łóżko i leci do okna . Nie chciałabym, żeby skoczył dziecku na głowę albo coś.
Mimo, że jest grzeczny, to wciąż to jest tylko zwierzę i działa instynktownie
No jasna sprawa …. Też takze wiązań ze zwierzę to jednak zwierzę i trzeba mieć ograniczone zaufanie. Ja nie mam rządnej zwierzaka więc ten problem u mnie nie występował
Ale swoją drogą, troszkę inaczej sobie wyobrażałam psa i dziecko. Tyle się na oglądałam, że pieski tak siedzą przy dzieciach i pilnują, albo się przytulają a mój to chyba wkurzony, że dziecko mu zabrało miejsce na rączkach
bo mam yorka, który jest bardzo atencyjny
To pewnie zależy od rasy czy charakteru psiaka. Możliwe że Twój wykazuje jakieś cechy zazdrości
ja też sądziłam że psiaki traktują maluch jak własne maluchy… może to też zależy czy to pies
czy suczka
Ja coś czuję, że jak dziecko będzie miało w końcu mięsko w diecie to i piesek go polubi ![]()
![]()
Wiesz że u mojej mięsko to póki co pierwszy produkt którego nie chciała jeść ![]()
Jest to częsty objaw, praktycznie nie do uniknięcia. To dlatego że nasze umysły są świadome niebezpieczeństw i za wszelką cenę chcą byśmy ich unikały
Moja znajoma ma kotka i urodził im sie bobas to juz mieli mniej czasu dla kota to kot im robił po złości i sikał w buty ale teraz na jakis czas dali go do mamy , żeby nie czuł się odrzucony a tak go odwiedzają
@BeataSt ja coś czuję, że mój to będzie wcinał wszystko ![]()
@Mamilove ja mojego pieska starałam się jako tako przygotować na obecność dziecka. Też mi zależało, że dużo przed porodem szykować mieszkanie. Podchodziłam do łóżeczka z pieskiem na rękach, włączałam karuzelę i dawałam smaczki. Jak szykowałam ubranka i pies stał obok to tak samo. Mąż zabrał po porodzie od razu do domu podkład, którym Teoś był owinięty zaraz po porodzie, dał powąchać pieskowi i włożył podkład do łóżeczka.
I zaraz po powrocie do domu pozwoliliśmy podejść do dziecka. Nie odsuwalismy go na siłe, tylko mógł obwąchać z każdej strony dziecko. Także od razu wiedział, że nie jest to żadne zagrożenie. No i póki co, nie zauważyłam żadnych oznak agresji że strony psa. Co prawda nie jest tak, jak sobie wyobrażałam, że będzie się kładł koło dziecka i pilnował, ale nie atakuje. Jest zdystansowany i to jest najważniejsze. A psa dalej traktujemy tak samo dobrze
@MamaTeosia_14 A jak tam idzie RD, wprowadziłaś nowe warzywka ?
Zdążyliśmy zjeść brokuła i gruszkę, bo on jeden słoiczek miał na 2-3 dni. Dzisiaj nie podawałam nic nowego, bo w środę jedziemy do szpitala a wolę go w domu obserwować jakby coś się miało dziać.
Brokuła zjadł ale tak dziwnie a do gruszki to tak szeroko buzię otwierał, że aż byłam w szoku ![]()
![]()
Bo gruszeczka słodka to mu smakowała…. No w sumie też racja że lepiej nie dawać nic nowego przed szpitalem już …. A już wszystko co jest potrzebne na ten okres w szpitalu macie załatwione i kupione ?
Jutro muszę iść dokupić pampersy, zapakować torbę i dla siebie jakieś jedzonko zapakować i jakoś to będzie. Ale jakoś nie mogę się zabrać za szykowanie tego wszystkiego.
No moja wszystko zjada, tylko indyk jej nie podszedł. Kurczak już git ![]()
Najgorszej jest zaczac , pozniej jakos idzie
ja w ogole nie lubie sie pakowac , bo wiecznie mam wrazenie , ze czegos zapomnialam . Dobrze , ze w razie co to mozna wyjsc i cos dokupic