Właśnie to prawda lekarz może zalecić nam też gastrolog zalecił saszetki które teoretycznie są od pół roku
Pewnie, że tak. Ważne żeby w tym mieć jakieś zdrowe podejście. Nie przesadzać i jak się coś nie podoba to zmienić lekarza lub szukać innego do ewentualnej konsultacji
Dokładnie tak lekarz jednak ma odpowiednie wykształcenie i wie co robi :)
Samemu bez konsultacji z lekarzem to strach cokolwiek podać dziecku. Jednak za zgodą lekarza to co innego.
Dokładnie ale z tymi lekarzMi to też czasami strach bo niektórzy są niekompetentni
A jeszcze pytanko o lekarza ginekologa, długo szukałyscie tego swojego, czym się kierowałyście, bardziej opinia znajomych, z internetu czy własnym doświadczeniem z tym lekarzem? I jakie było jego podejście gdy np chciałyście o coś zapytać, tak jak np w tytule wątku o nacięcie krocza, bardziej coś tłumaczy czy odsyłał do internetu?
Ja się sugerowałam opiniami i poleceniem moich znajomych
Ja szukałam dobrego lekarza, który przyjmował w ramach pakietu medycznego z pracy..
Ja z polecenia znajomych i po opiniach :) I znalazłam lekarza ,który już niestety ma swoje lata i niedługo mi odejdzie na emeryturę :) Od lat chodzę i mam duże zaufanie. Świetny lekarz. Nie wiem kogo ja potem znajdę ;) Ale jeszcze prowadzi mi ciążę i mam nadzieję ,że uda się by był przy porodzie jak przy drugiej córce :)
Bo ja właśnie też tak z polecenia znajomych, choć opinie w necie kiepskie. I byłam właśnie bardzo zadowolona z tej opieki u niego, ale zdenerwowało mnie, że jak mu się czegoś nie chciało tłumaczyć to mnie odesłał do internetu... Potem tak się złożyło, że musiałam mieć wizytę a jego nie btlo i trafiłam do innej pani i teraz nie wiem czy się przepisać na sam koniec ciszy czy jednak zostać u niego. A ewentualnie potem przepisać się do tamtej pani... helpunku :)))
Paula ja ci powiem tam rób co podpowiada ci intuicja;)
ja miałam lekarza którego keidyś tak ktoś nam polecił za dużo by opowiadac jak to było;) ale w kazdym razie miałam dobrego lekarza który uratował moje dwie ciaze;) ale..
pod koniec drugiej ciazy niepodobało mi sie jego podejscie bo jak była wczesna ciaza i coś sie działo to szybka reakcja i wizyta w gabinecie;) jak był 36 tc to już odzew kiepski wrecz zaden ;/ zaniepokojona pojechałam na szpital i tam już zostałam;( w szpitalu niekoniecznie podobało im sie pare rzeczy w dodatku nie miałam wszytskichbadań ;/ zalecał inne które były zbedne bynajmniej w tym szpitalu....
w sumie początkowo opieka była mega na wysokim poziomie ale już na samym koncu lipa ... całe szczeście ze zdązyliśmy z meżem do szpitala bo podpieta pod ktg i słowach położńej było rozważenie cc
O jej . To słabe strasznie że odsyłał do internetu . Ja miałam mieszane uczucia do mojego prowadzącego też . Ale to było moja pierwsza ciąża . Jakoś tak brak mi doświadczenia i wiedzy jak to wszytko przebiega. Nie chciałam kombinować ze zmianami. Wszytko było okej ja szczęście a dla pewności byłam na kilku wizytach prywatnych
Trochę niekompetentne z jego strony że odesłał Cię do internetu.
Ja szczerzę mówiąc nie wiem co bym zrobiła zależy jaka końcówka ciąży ile zostało Ci wizyt jeśli jakieś dwie ostatnie to bym raczej została a jeśli więcej to bym to głębiej przemyślała
Ja bym zmienila lekarza ja chodziłam prywatnie i wychodziłam z założenia że skoro place to ma być jak należy albo zmieniam lekarza , żadnego przywiązania czy kolejnej szansy bo tu nie o to chodzi
Ja.mialam świetnego lekarza i dokładnego. Szkoda tylko , że skończyła się umowa z moim ubezpieczycielem. Zmieniłam lekarza na takiego który pracuje w szpitalu i żałowałam. Miałam za to porownanie i doceniłam poprzedniego lekarza.
W sumie bliżej końca (35 tydzień), ale znów był problem z wizytą, a to mi podniosło ciśnienie i przepisałam się. Moja intuicja mówi, że teraz na końcu powinnam się czuć bezpiecznie :))
No i dobrze zrobiłaś;)
Żeby lekarz do Internetu odsyłał to trochę mi się w głowie nie mieści, mi to zawsze lekarz mówił żebym nie czytała tyle na Internecie. Bo ja coś zawsze przeczytałam i się go potem pytałam na wizycie czy to prawda i wiele razy to było trochę przesadzone. Bardzo dobrze zrobiłaś że poszłaś do innego, dokładnie na końcówce ciąży to potrzeba szczególnej opieki.
no to ja zawsze słyszałam mniej internetu;) albo zamknać dostep do netu;)
mi się jeszcze nigdy taka sytuacja nie trafiła