ewe nie do kończ to prawda pierwsze dziecko 3940 a drugie 3420
Eve zobaczymy.. córeczka miała 3680
oczywiście ze pewnie to zależy od tego czy rodzimy wczesniej czy w terminie, może nawet od płci dziecka, ale z tego co zaobserwowałam wśród swoich znajomych i rodziny, to jednak tak większa waga przy kolejnym dziecku się sprawdzała
U nas w rodzinie jest na odwrot, przeważnie pierwsze dziecko było największe :p
Ja nie bede narzekac jak urodzi się wieksze bo pierwsze 2600
oj to malutkie było.
Klaudia to rzeczywiście malutkie się urodziło.
malusie malusie ale juz nie raz widzialam ze te mmalusie pozniej tak przybieraja na wadze ze przeganiaja te duze
PattMaz dokładnie ;) oby tylko zdrowe były
Pierwsza córka 3200 a teraz drugi maluszek z tego co wychodzi to będzie większy ale zobaczymy jak będzie po porodzie.
patt mazz a to racja, nie ma potem reguły....moja urodziła sie 4130 w rok podobno dziecko potraja wage urodzeniową a moja wazyła 8500 kilo...teraz ma 15 miesięcy ale nie wazyłm jej bo nie mam wagi
DoNiWe ja robię tak czasami że ważę się z córką a potem sama i mniej więcej wiem ile waży
sama jestem ciekawa jak to będzie u nas, ale poki co też wygląda na to że drugi synek będzie większy niż pierwszy
Aneczka ja robiłam tak samo. Najpierw sama stawałam na wadze a potem z dzieckiem na ręku i mniej wiecej wiedziałam ile waży bo wiadomo, że dokładnie nie da się oszacować. Przy takim noworodku to każdy gram jest ważny i najlepiej mieć specjalną wagę jeżeli jest problem z przybieraniem ale potem jak już dziecko jest trochę większe to ten sposób, że wchodzi się z dzieckiem na wagę daje nam mniej wiecej jakiś obraz ile dziecko przybiera.
aneczka no własnie nie mam wagi w domu...jeszcze się nie dorobiłam ha ha ha
Madzia nie mówie żeby ważyć się z takim maleństwem. Wiadomo że na początku jak coś nie tak to lepiej mieć specjalna wagę żeby zobaczyć czy przybiera dziecko. Ale przy takim większym dla siebie żeby wiedzieć mniej więcej to można choćby żeby wiedzieć ile podać leku (jak jest od wagi uzależniony).
DoNiWe rozumiem. Ja to od razu jak się wyprowadziłam od rodziców kupiłam wagę
do nas przyjeżdzała położna srodowiskowa, z wagą i co tydzien dwa ważyła młodego i tak chyba do skonczenia miesiaca, więc nie kupowałam wagi, bo nie miał problemów z przybieraniem, ale teraz sie zastanowię, bo moze warto mieć
aneczka u mnie jeszcze kupno wagi nie nabrało mocy prawnej ha ha ha
Ewe do mnie położna też przyjeżdżała z wagą a później nawet nam ją pożyczyła.
DoNiWe nic straconego ja Czersk też się nie waze stoi kurzy się hahah
ja taką zwykłą elektroniczną mam, no i lidlomixa... czytałam ze i w tym ludzie niemowlaki ważą :D