Nie lubię bawić się z dzieckiem – czy to normalne?

Jeszcze z takim maluchem to nie jest taki problem z zabawą. Powiem tak o wiele gorzej mi się bawi z moją pięciolatką. Mniej więcej od 3 roku wzwyż. Zawsze jest mama non stop robisz wszystko źle. Najgorzej jak starsza jest chora.

Wygląda to tak.

  • mamo pobawisz się ze mną.
  • dobrze kochanie A w co chcesz się pobawić.
  • pobawmy się w dom. Ja będę starszą siostrą ty będziesz młodszą siostrą, i tworzy jakiś scenariusz
    Po dwóch minutach zabawy, usłyszysz że robisz coś nie tak bo koleżanka z przedszkola zrobi to inaczej, źle się uśmiechnęłaś I to już jest powód do awantury i płaczu. No i ogólnie ty nie umiesz się bawić.

@Hedwiga czyżbyś znała taki scenariusze jak ten powyżej?

1 polubienie

Hah znam, ale juz nie chce sie ze mna bawic w dom “bo jestem za stara i nie znam sie na takich zabawach” :joy:
Proboje nadrobic innymi aktywnosciami, ale nie zawsze skutecznie.

1 polubienie

Ja ze starszą bawiłam się codzinnie , do momentu urodzenia - po urodzeniu mniej - przez ulewania córki nawet zapomniałam że sa maluszkowe zabawki bo co dałam młodszej to od razu ulane mlekiem i zapach był wszedzie wiec z młodszą dopiero po 10 mcy odżyłam i tez sie bawiłam :slight_smile:

Skąd ja to znam Boże ten zapach ulanego mleka jest okropny. Fakt młoda uwielbia zabawki tym podobne ale po prostu później ten zapach na wszystkim aż odrzuca

Ja się lubię bawić z dziećmi…czekam aż młodszy jeszcze trochę podrośnie, bo na razie zabawa polega na podawaniu przedmiotów, które on zjada :smiley: ale ze starszym jużadnie wyglądają zabawy i wyglupy

To zależy jaką zabawa czy mam na to czas. Ogólnie lubię robić coś pożytecznego razem z dzieckiem niż się bawić. Robiąc wspólnie ciasteczka też można się świetnie bawić i jest dwa w jednym

2 polubienia

Lubię się bawić z dziećmi, ale gdy jestem zmęczona sprawia to mniej przyjemności:/

Kiedyś bardzo dużo bawiłam się z moją córką. Teraz ma już 10 lat, więc nie potrzebuje tego aż tyle jak kiedyś a praktycznie to już w ogóle nie potrzebuje :see_no_evil::blush: Dziś bardziej spędzamy razem czas na rozmowach, wspólnych wyjściach czy oglądaniu czegoś razem. Lubimy też grać w planszówki :heart: Z synkiem bawimy się sporo, ale ma dopiero 3 miesiące, więc są to bardziej zabawy rozwojowe — dużo bliskości, uśmiechów, śpiewania, „a kuku”, pokazywania świata czy ćwiczeń wspierających rozwój :blush:

Myślę też, że dla dzieci najważniejsze jest samo zaangażowanie rodzica i wspólnie spędzony czas, nawet jeśli nie każda zabawa jest dla nas super interesująca. Dla nich liczy się przede wszystkim nasza obecność :heart:

1 polubienie

ja jeszcze nie urodziłam, ale mam bardzo duże obawy że nie będę w stanie odpowiednio zająć się moim dzieckiem… szczególnie, że średnio sobie radzę z obcymi dziećmi

Ja mam w nosie caly czas ten zapach - i tylko mama mnie zrozumie która to samo przechodziła ze swoją pociechą.

To dzisiaj zrobiłam małej kaszkę na mleku modyfikowanym. Mój mąż podchodzi i mówi kurczę jak to ładnie wygląda, chciał spróbować ale mówi No nie mogę nie mogę dla mnie to tak pachnie tymi ulewkami że nie mogę. :rofl::rofl::rofl:

Ja dziś chce podać pierwszy raz kaszkę, a w czym podajesz ? Z łyżeczki czy z butelki z jakimś większym przepływem ? Widziałam że chyba lovi mamafeel ma przepływem do kaszki

Mają ale ja kaszki podaje łyżeczką tą jak łopatka z lovi do super i idealne dla maluszka

2 polubienia

No właśnie u nas póki co RD średnio idzie, spróbuję też dać łyżeczką chociaż właśnie myślałam o butelce bo może chętniej by chciał zjeść niż z łyżeczki

Wiesz co uważam że lepiej normalnie podać łyżeczką nie jest wskazane podawanie kaszek butelką tylko w ograniczonych przypadkach

Ja ci powiem tylko tyle u nas rozszerzanie diety przez pierwsze półtora miesiąca to był dramat. Dziewczyny doradzały mi słoiczki i to pięknie weszło. A teraz wręcz jest obraza jak dostanie słoik. Codziennie coś chcę jeść I to jeść sama. Ja tyle przy starszej nie gotowałam i nie robiłam co przy tym bąblu

1 polubienie

Dasz sobie radę! Serio swoja dzidzia to zupelnie inny rodzaj zaangazowania niz obce , brzmi to slabo , ale serio tak jest . Ja ogolnie lubie dzieci , ale zanim zostalam mamą to tez nie za bardzo sie odnajdywalam , wlasciwie nie potrafilam dobrac zabawy do wieku :see_no_evil: teraz wszytsko przychodzi naturalnie

2 polubienia

Ja to czekam aż moje dzieci będą starsze i będę mogła grać z nimi w gry planszowe :grin: teraz z maluchami to jakoś nie umiem, daje im grzechotki czy jakieś sensoryczne zabaweczki do trzymania albo przy leżeniu na brzuszku. Szybciej koło 8-12m z pierwszą córką jakieś układanki czy puzzle czuczu z nią układałam

1 polubienie

Też o tym słyszałam. Moja siostra dawała w butelce na wieczór synowi ale chciała żeby się zapchał i poszedł spać na całą noc ale dla mnie to bez sensu i podaje łyżeczką

2 polubienia

Oj tak, cudowny czas :smiling_face_with_three_hearts: jak byłam w ciąży to mnie z mężem tak Monopoly wciąganelo, że córka miała już dość grania a my ja co wieczór kusiliśmy na rundkę :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

oj mam nadzieję że tak będzie :smiley: ja ogólnie jestem taka, że się za bardzo martwię