Ja też nie specjalnie lubię się bawić wiadomo robię to ale jakoś nie umiem skupić się na tym pamiętam kiedyś pilnowałam kuzyna bawiłam się z nim na podłodze i aż przysnęłam na moment za bardzo mnie to znudziło
może dlatego że to chłopiec i same autka jakby były lalki to może bym nie zmrużyła oka ![]()
Znam to , przed porodem jak tylko przykladalam glowe do poduszki to analizowalam wszytsko , naprawde od a do z musialam wszytsko przemyslec i "wymartwic sie " na zapas
tak sie ciesze , ze mi to przeszlo . Teraz wszytskje moje mysli skupiaja sie na okilo malej ![]()
Najlepsze zabawy to są jak mama jest na skraju wytrzymałości i cierpliwości zaczyna wymyślać słowa piosenek a dzieciaczki zaczybają się śmiać i gaworzyć ![]()
Świetny pomysł na zabawę
![]()
Super, że sprawia Wam to przyjemność!
![]()
Na początku było trudno się przyzwyczaić?
Zgadzamy się oczywiście, świetnie napisane
![]()
przyzwyczaic nie, raczej zorganizowac
nowa rzeczywistość, duzo obowiazkow a samo bycie kpi to straszny pochlaniacz czasu
super, mam nadzieję że mi też to przejdzie ![]()
Niestety nie lubie sie bawic, nigdy nie ciekawila mnie zabawa z dziecmi jak juz bylam dorosla. Zawsze dziwilam sie jak mozna podejsc do dziecka i sie z nim bawic. Najtrudniejszy pod katem zabawy byl taki czas do 1 roku zycia. Pozniej jak juz z corka mogla ciekawiej sie bawic to stalo sie to dla mnie interesujace ![]()
Natomiast pomimo tego o czym napisalam, bardzo lubie spedzac czas z corka wiec większość zajec planuje tak zeby to byla jakas aktywnosc zwiazana ze sprzataniem i gotowaniem. Tez widze ze corka woli taki zajecia niz po prostu zabawe zabawkami.
Lubimy tez razem jezdzic na rowerze i chodzic na basen, a to jest cos super i dla mnie i corki.
Jednak ciekawym przypadkiem jest moj maz
mam wrażenie ze unika zabawy jak ognia. Woli jechac z corka nawet do sklepu na zakupy niz siedziec w domu i sie bawic. No ale to tez moze wynikac ze zmeczenia.