Od tygodnia rozszerzamy dietę, idzie nam raczej kiepsko bo prawie wszystko jest wyplute. Próbowaliśmy marchewki, brokułów, dyni, kalafiora, kaszki. Od kąd rozszerzamy dietę zauważyłam że w kupie jest dużo śluzu. Trochę mnie to niepokoi bo do tej pory rzadko to się zdarzało.
Wczoraj udało nam się zjeść trochę dyni ale przy zmianie pampersa w pampersie były takie jakby kawałki tej dyni, tak jakby niestrawione. Czy to normalne?
Tak to normalne jelitka sie musza przestawić
a ile ma maluch ?
Ja zaczęłam w 7 mc sloiki dawać , przy drugiej corce , po 6 mcu dawałam ale wgl nie byla zainteresowana. Teraz buzię sama otwiera jak widzi lyzeczke ale oczywiście wszędzie jest ta papka ![]()
![]()
na czas karmienia daje ja do bujaka ale siedzi mi juz w nim, tylko ciut do tyłu jest przecholona.
Brzuszek musi się przyzwyczaić więc spokojnie. Co do śluzu może idą jakieś ząbki? U mojej pojawia się śluz przy ząbkowaniu jak jest więcej Ślinki - doktor tak stwierdziła i faktycznie jak się przebiły przeszło
Jak dla mnie to wygląda normalnie, w końcu to coś nowego dla malucha więc organizm też musi się przyzwyczaić
a ile ma maluch?![]()
Kawałki dyni myślę, że oki. Dziscko uczy się dopiero przeżuwać, połykać itp
moje dziecko jak na początku dostało ryż z jabłkiem to mnie opluło
ogólnie ja mu dawałam w formie BLW pare rzeczy i sobie wybierał i jadł sam. Czy faktycznie zjadł czy ponrudził się cały i wszytsko dookola - nie wiem bo nie weryfikowałam. Na początku uznałam, że to jest nauka i w końcu ogarnie. Od początku miał jedzenie
Podawane łyżka i kubek z wodą otwarty. Ogolnie jak już zalapal to każdy był w szoku, że dziecko się nauczyło
Na poczatku dziecko raczej poznaje sama konsystencje pokarmu niz zjada to co dostanie. Pamietam ze przy corce zaczynalismy od papek ze sloiczkow, a pozniej dostawala posilek w formie blw. Wiecej miala we wlosach niz brzuszku
zanim nie poszla do przedszkola wszystko pieknie jadla. Obecnie dramat.
Tak jak dziewczyny pisaly jelita, brzuszek musza sie przestawic na inny rodzaj pokarmu. A to nie bedzie z dnia na dzien. Ale jesli bedzie Cie to bardzo niepokoic poszlabym do pediatry. Chyba ze masz mozliwosc to zrobienie zdjecia i podeslanie do pediatry do konsultacji.
Córeczka ma 6 miesięcy.
Źle to nazwałam to nie były takie kawałki tylko taka zbita papka bo podaje jej narazie papki ze słoiczków.
Ząbki chyba też jej idą, chociaż nie jestem pewna
To normalne. Brzuszek musi nauczyć się trawić. I to normalne że większość wyplute niż zjedzone. Nie ma się czym martwić
Jak najbardziej jest to normalne zjawisko
brzuszek się przyzwyczai i będzie dokładniej trawił. Potrzeba trochę czasu bo to początki i organizm różnie reaguje.
No a druga sprawa , że my dorośli też nie trawimy wszystkiego tak idealnie ![]()
To normalne przy rozszerzaniu diety , u nas na początku córki wypluwały i zjadały tylko pół słoiczka marchewki , stopniowo się przekonywały do smaku marchewki
potem innego warzywka .
Ale co do brokułu to żadna nie chciała jeść tego ale się nie dziwię, ja jak otworzyłam słoiczek to tak walił ten brokuł że tragedia …synkowi też nie będę kupować jak będę rozszerzać dietę bo u nas cały lądował w koszu.
Tak jak wszyscy napisali i ja się dołączę , to zupełnie normalne ![]()
Nie ma żadnego powodu do niepokoju, jest to całkiem normalne ![]()
Ja już tu większość Dziewczyn zgodnie podpowiedziała, że to normalne
ten mały brzuszek i jelitka muszą się przyzwyczaić, dla nich to też rewolucja, coś nowego, do tej pory dostawały tylko mleko, do którego też stopniowo się przyzwyczajały, bo wiadomo jakie często są początki z maluchami i ich brzuszkowymi przygodami, także teraz też potrzeba chwili czasu, aby ten mały organizm przywykł do innych pokarmów, które stopniowo mu wprowadzasz ![]()
Papka zjedzona jest normalna ale jeśli pojawia się śluz to lepiej idź do gastrologa . Nam gastrolog na wizycie takiej kontrolnej mówiła że jeżeli się pojawi śluz to może być znak że dziecko ma alergię na jakiś składnik i żeby obserwować przy czym się pojawia i zrobić zdj tej kupki i przyjść na konsultację
Tak, to normalne. Jelita takiego malucha nie pracują jeszcze tak, jak jelita dorosłej osoby i nie wszystko jest trawione. Niekiedy pokarm dosłownie „przelatuje” przez dziecko.
Nie martw się zupełnie tym, że czegoś nie chce. Ty decydujesz o tym co podasz, ale dziecko decyduje czy i ile zje.
A po jakim czasie Twoja córeczka zainteresowała się jedzeniem?
Mając 7 mcy i jak sama łyżeczkę wkładała do buzi , a po drugim razie juz na widok łyżeczki i słoika otwierała buzię
wiesz wkłada przy tym raczki do buzi wiec body upaćkane od razu , mam przy sobie chusteczki wiec ile mige wytrę. Ojnten etap niech szybko mija bo mnie wykończy - nie znoszę rozpaćkanego jedzenia wszedzie ![]()
![]()
Córka ma prawie roczek / nadal mamy wszędzie rozpackane jedzenie:grinning:![]()
Hahah witaj w klubie chociaż moja ma więcej niż rok a jedzenie potrafi być wszedzie jeżeli córka je sama ![]()
![]()
Okruchy są wszędzie. A jeśli je w krzesełku to dookoła wszytko leży dlatego często wole sama jej podać, je tylko sama kiedy ja muszę zająć się synkiem.
Ja się cieszyłam jak byłam u teściowej, bo jak coś spadło na ziemię, to zaraz pies zjadł
a teraz niestety trzeba samemu sprzątać ![]()
![]()