Moj odrzzu pracowal bo na wlansiej dzialalnosci . Pierwsza ciaza byla ciezka bo wtedy covid wiec pracowal non stop i bylam totalnie sama. Druga juz mogl sobie pozwolic na to zeby byc kiedy potrzebowalam bo nie bylo takiej prescji i walki o klienta
To w ogóle bardzo przykre, że wtedy, kiedy wręcz tej obecności, czułości i bezpieczeństwa potrzebujemy, może się okazać, że jesteśmy zupełnie samotne. Wtedy to naprawdę dobija. Ściskam każdą z was mocno, która to przeżywa… ![]()
![]()
@asiam1 Masz absolutną rację. Ja od zawsze marzyłam o córeczce, a syn jest równie wielkim oczkiem w mojej głowie. To ze mam teraz parkę daje mi ogrom otuchy i takiej codziennej radości z życia. Widzę ich razem, jak rosną, jak się uśmiechają i myślę sobie, że to jest największe szczęście jakie mogło mnie spotkać że są zdrowi to jest najważniejsze w życiu . Mimo zmęczenia, braku wolnego czy chwili dla siebie to właśnie oni nadają sens wszystkiego dzięki temu też się tak w miarę trzymam
@Hedwiga Masz też rację dzieci są małe tylko raz, a tego czasu nie da się odzyskać. Chciałabym zeby mój mąż miał z nimi swoje rytuały, choćby te 2 godziny dziennie w stałych porach. Nie chodzi o wielkie rzeczy wystarczy kąpiel, kolacja, puzzle, cokolwiek. Ja naprawdę potrzebuję wsparcia, bo nie jestem już w stanie robić wszystkiego sama. Spróbuję z nim porozmawiać spokojnie i jasno, tak jak mówisz . Tylko teraz jak tak bardziej się temu przyjrzałam to wychodzi też trochę już z jego lenistwa , on stał się po prostu zwyczajny że większość zawsze ogarniałam sama , tylko niestety zrobiło się tego nagle na mnie za dużo
@Kikip I masz rację w sytuacji odwrotnej my byłybyśmy obok bez zastanowienia. Sytuacja z dziś mówię do niego chce na szybko wziąć kąpiel , jak zacznie płakać idź do małej . Oczywiście zaczęła płakać i już z pretensjami do mnie a miało być tylko chwilę , a głowa mnie boli dla tego wybuchlem to ja na to dobrze jesteś zmęczony to połóż się i śpij ,
@Mamamiski dziejuje ![]()
Tak naprawdę to rodzina powinna być stawiana na pierwszym miejscu a nie kariera, nie firma bo firmę może szlak trafić i cały nasz wysiłek na marne, w tych czasach trzeba mieć szczęście żeby biznes się kręcił…
Niektórzy są tak zapatrzeni w pracę że zapominają o własnej rodzinie , żona i dzieci są pozostawieni sami sobie …po pewnym czasie rodzina odchodzi bo już przestali go potrzebować , nauczyli się żyć bez niego tak się najczęściej kończy rodzina kiedy jeden z jej członków ją olewa stawiając na dalszym planie…
@Maja.zielonka ty musisz być silna masz dwójkę cudownych dzieci , kto jak nie my kobiety
ale nie możesz pozostawić tego tematu i sama charować skoro masz męża musisz go mobilizować do pomocy aby i on w końcu do tego się poczuwał …to nie są tylko twoje dzieci. Ty też musisz mieć czas na odpoczynek.
To fakt , czasy covidowe sprowadzily mnóstwo dobrze prosperujacych firm na samo dno . Tragedia wielu ludzi w jednym czasie . A rodzina jest zawsze .
Niestety ale powiem ci że teraz wcale nie jest lepiej niby covida już tak nie widać ale firmy wciąż padają a ostatnio co chwilę widzę pozamykane przedsiębiorstwa🙁 nie wiem czy to wina władzy w państwie czy o co chodzi ale ludziom przestaję się opłacać prowadzić własny biznes.
U mnie w miescie ludzie zazwyczaj nie wyrabiaja na czynsz bo kwoty to jakis kosmos . Jak opowiadaja ile musza zaplacic za wynajem lokalu to wcale sie nie dziwie , do tego zusy , oplaty i ciezko sie utrzymac
Ooomg u mnie w nowym mieszkaniu ojciec chciał przenosić prądy , żebyśmy zaoszczędzili
wolałam dać pieniądze fachowcom ojcu powiedzieć że deweloper to zrobił nam
bałam się że przy próbie włączenia np czajnika spłonie mi pół mieszkania
Jeeeny
my ostatnio remontowaliśmy mieszkanie na wynajem i mój tato coś tam z elektryka ma “wspólnego” i wszedł na to mieszkanie i porobił całą elektrykę no i super fajnie, a potem poprosiliśmy teścia żeby skontrolował bo wiecie jak to jest “ufaj, ale kontroluj” a mój teściu zajmuje się wykończeniami i się na tym bardzo dobrze zna, teściu jak tam wszedł to się za głowę złapał jak to mój tato paskudnie wsyztsko porobił i wszystko musiał popoprawiać ![]()
![]()
![]()
Haha!
ja mam o tyle dobrze, że mój tata jest budowlańcem i jemu faktycznie ufam jeśli chodzi o jakieś remonty, naprawy itp. natomiast mój teściu jest elektrykiem… I jak widzę jak on cokolwiek naprawia to jest jakiś kosmos i totalnie mu nie ufam ![]()
Hehe ja to bym ani mojemu tacie ani tesciowi nie zaufała ![]()
![]()
![]()
Chcę o tym z nim rozmawiać mobilizować ustalać zasady zeby on się też poczuwał do odpowiedzialności. Bo ja też potrzebuję odpocząć, mieć czas dla siebie i nie chcę, żebyśmy jako rodzina oddalili się od siebie przez to, że każdy żyje „swoim światem”. Obawiam się aby też nie było za późno ![]()
Nie chcę zwalac wszystkiego na władze bo to złożona sprawa czasem prawo nie nadąża za realiami, czasem podatki są zbyt duże, czasem brakuje jasnych zasad. Ale to, co widać gołym okiem, to fakt, że własny biznes przestał być łatwą drogą do stabilności. Coraz częściej to ogromna odpowiedzialność i stres, a zysk wcale nie jest pewny. U nas to wszystko właśnie odbija się na rodzinie . Niby mówią że własny biznes supe , nie jest się od niko zależnym ale w praktyce nie zawsze jest tak pięknie , mój mąż chce też az za dużo na raz i to jest też duży problem ![]()
@mamapo30 tez właśnie już dojrzałam do tego przez doświadczenie , że lepiej dać fachowcom i będzie większa pewność niż na własny koszt miec tysciace poprawek , tak to chociaż ci fachowcy są bardziej za to odpowiedzialni ![]()
![]()
@Mika1 rodzinka tak Kochani są, ale czasem jednak wolę ekipę z fakturą i ubezpieczeniem ![]()
![]()
Najgorsze są wizyty teściowej bez zapowiedzi, jak jeszcze cię wszystko denerwuje a tu jeszcze taki gość ![]()
@Patrycjaw25 tak powinno być , że rodzina na pierwszym miejscu ale szkoda, że nie zawsze tak to wygląda
@asiam1 znam wiele firm co przez covida upadły albo co próbują jeszcze jakaś to ciągnąć ale jest coraz ciężej
@Mika1 to duży+jak ma się w rodzinie budowlańca ![]()
Mi sie wydaje , ze majac wlasny biznes /wlasna dzialalnosc to nie jest takie kolorowe . Nie masz wtedy urlopu , chorobowego i cala odpowiedzialność jest na Tobie . Jak nie pojdziesz do pracy to nie zarobisz . Moja kolezanka ma wlasna dzialalnosc jednoosobowa i mowi , ze naprawde czasem jest ciezko . Na etacie idziesz na chorobowe i nic Cie nie obchodzi a tak to musisz sie liczyc ,ze wyzdrowiejesz ale do kieszeni nie wpadnie
I tu masz rację , ciągle mówię do męża że miało być niby lepiej , że dzięki temu mieliśmy mieć w życiu lżej . Niestety jest zupełnie odwrotnie, a jeszcze nasz związek na ty bardzo cierpi. Nasz zdrowie psychiczne , dzieciom nie poświęca mąż tyle czasu ile powinien . Czasem się nawet zastanawiam czy to wszystko przetrwa . ![]()
Mój mąż zawiesił sobie firmę dwa lata temu i zatrudnił się w pracy w Niemczech i stwierdził że kasa ta sama bo po opłaceniu zusów i ubezpieczenia na czysto na jedno mu wychodzi i spokojną głowę ma a nie musi pamiętać o wszystkim, u nas w miasteczku również dopiero co się coś otworzy z pół roku max do 2 lat i zamykają…
ostatnio zamkną się mięsny, sklep mechaniczny i kebab ![]()
@Maja.zielonka wiadomo człowiek zawsze chciał by dobrze, ale czasem trudno dotrzeć do drugiego człowieka, co jak co ale musisz domagać się czasu dla siebie bo twój odpoczynek jest bardzo ważny zwlaszcza jak ty głównie zajmujesz się dzieciakami. Ja na przykład jak mąż jest w domu mówię że muszę trochę głowę odświeżyć i jadę na zakupy
połazić nawet po sklepach. Zawsze to parę godzin masz takiego oderwania od codzienności i trochę spokoju, czasu na przyjemności.
Kiedyś spotkałam się z takim stwierdzeniem, mało śmiesznym ale według mnie prawdziwym, że założenie własnego biznesu w Polsce to jak plan na samobójstwo. Wiadomo, że nie wszystkie biznesy zaraz plajtują czy od razu odnoszą sukcesy. Ale jakim kosztem to wszystko trzeba osiągnąć… Naprawdę podziwiam za odwagę.
Rynek jest konkurencyjny, klienci wymagający…
Szwagier prowadził swoją działalność długo, mój brat także, niby fajnie szło, ale do czasu, finalnie obydwaj je pozamykali, bo gra nie była warta świeczki.
Ja raczej jestem z tych wygodnych i wolę pracować na etacie…
własny biznes to często jazda bez trzymanki, chociaż z zewnątrz wygląda fajnie bo Oo kasa leci, wolne kiedy chcesz i sam sobie szefem - taaa. To z wewnątrz jest zupelnie inaczej i podziwiam każdego przedsiębiorcę! Ja sama bym chyba tak nie mogła i tak samo wolę ciepłą posadę na etacie ,święty spokój i wypłata na czas ![]()
@Patrycjaw25 tyle że teraz wy sie mniej widujecie , mój ma początek zaczynał od pracy w Niemczech widzieliśmy się tylko w weekend , 1,5 dnia w tygodniu, nie było zjazdów na tydzień tylko na weekendy, pieniądze były też podobne, mniej na głowie ale też go nie było . I tak dobrze i nie dobrze ![]()
@Patrycjaw25 wlasnie takie zwykłe wyjście nawet bez celu chodzenie po sklepach to wiele już by dało ,
@Kikip @Wesola95 dziękuję za te słowa
pierwszy raz spotkałam się ze słowami zrozumienia od kogoś , zwykle jest to że jak mamy firmie to każdy mówi jak to my mamy super , że nas na wszystko stać , jak gdzieś jedziemy to zazdrość że za dużo jak tak można , auto mąż kupił to również zazdrość ale nikt nie wie jaka osobista cenę za to płacimy