Obecność partnera w domu po porodzie

dlaczego?

wybaczcie ale dopiero nadrabiam kilka dni nieobecności bo dochodzę do siebie

O tak ! Jak będziecie robic sami to nie dosc , ze zrobicie dokladnie tsk jak chcecie , napewno z wieksza starannością , bo to jednak dla siebie , to w dodatku zaoszedzicie sporo pieniedzy . Super , ze maz zna sie na tym. Zawsze zaaloszczedzone pieniadze mozecie wlozyc w lepszy material i poleciec “na bogato” :grin:

Najważniejsze, że wiesz, że robota będzie zrobiona porządnie a czas szybko zleci :grinning: jednak życzę wam dużo cierpliwości w tym okresie :grinning:
Mój teściu zajmuje się na co dzień wykończeniami - Jenyy jaki to jest luksus mieć w rodzinie kogoś takiego, ale ile zaoszczędzonych pieniędzy!:face_with_peeking_eye:
W domu mam wszystko tak jak miało być i się totalnie nie martwiłam, że coś będzie źle zrobione :grinning:

Ma to też swoje minusy :joy: jak kupiliśmy mieszkanie to po prostu podjechaliśmy zobaczyć jak idą prace i zamiast przedpokoju pomalowanego na szaro mieliśmy pomarańczowy bo mojemu tacie została taka farba i razem z tatem męża uznali że to świetny kolor i spora oszczędność jak pomaluje tym co ma :see_no_evil: na szczęście jak wykańczaliśmy dom to już nie mieli takich inwencji twórczych :joy:

U nas na szczęście wszystko było konsultowane bo to my kupowaliśmy materiały :grinning:
Powiem Ci, że szary a pomarańczowy to całkiem różne kolory :sweat_smile: wkurzyłabym się i kazała mężowi to przemalować :grinning:

My też zawsze kupowaliśmy materiały a akurat farbę do przedpokoju mieliśmy kupić następnego dnia bo była inna robota jeszcze do zrobienia :see_no_evil: na szczęcie od razu przemalowali i już więcej nie wpadali na takie pomysły. Chociaz pozwoliliśmy pomalować tacie mały pokój na jakiś kolor z farb które ma bo nie mieliśmy przeznaczenia do tego pokoju a budżet nam się już kończył, ale pomalował jakąś fajną strukturalna farba. No i farba była z nami skonsultowana wcześniej :joy:

Podkład z pomarańczowej farby to musiało być wyzwanie do pokrycia innym kolorem :rofl:

no fakt, taka pomyłka to robi akurat wielką różnicę hehe

Tak :smiley: zamalowanie tego było najlepszą nauczką dla nich żeby jednak konsultowali takie zmiany :joy:

O rany…. Ja bym sie tak wkurzyła :sweat_smile: Jeszcze taki kolor POMARAŃCZOWY :sweat_smile: Tak to jest z tymi ojcami, nic nie moze sie zmarnowac :rofl: nie czułabym sie komfortowo w pomarańczowym
Pomieszczeniu

1 polubienie

Ja jak sie wprowadzałam do mieszkania to byly pomaranczowe sciany w pokoju odrazu mowie trzeba to przemalowac a najlepsze jest to ze stała szafa jak ja zabrali to za szafa inny kolor :rofl::rofl::rofl: poprzedni wlasciciele tak malowali sciany ze szafy im sie nie chcialo odsuwac zeby pomalowac za nia :rofl::rofl::rofl::rofl:

Pomarańczowy kolor jeszcze w miarę łatwo było przemalować, ale w swoim domu tata podczas remontu kotłowni użył 3 rodzajów płytek bo zostało mu po kilka sztuk :see_no_evil: chyba nie muszę mówić jaka wściekła była mama jak to zobaczyła :joy:

Jakby zrobili to teraz w tym okresie to nawet mieliby wytłumaczenie, wiesz okres świąteczny, wszędzie te mandarynki i pomarańcze, po prostu wystrój świąteczny wszedł za mocno :laughing:

Haha my to nawet miałyśmy wspólne łóżko a brat na przeciwko swoje, to z siostrą zawsze kłóciłyśmy się o miejsce na łóżku :rofl:
@asiam1 o tak już mam nawet pomysł na sypialnię :heart_eyes: podobają mi się czarne błyszczące duże płytki…wiem dużo osób mi je odradza ale ja ibtak się na nie upieram :heart_eyes::smile:
@anon9161286 oo to super , widzisz taki teść to skarb :smile: u nas mój tata też murarz tynkarz wykończeniówka się zajmuje ale mieszka na drugiej stronie Polski i nie da rady żeby przyjeżdżał :roll_eyes:

Mi tez zawsze wszyscy odradzali czarne umeblowianie i sciany , a ja zawsze robilam :sweat_smile: i od siebie moge powiedziec ze czarny mat to masakra , za to polysk juz luzik :slight_smile:
Mialam czarne polmatowe sciany - nie polecam, brudzily sie bardziej niz biale , serio nie spodziewalam sie tego w ogole , a po przetarciu wychodzily jakby buale zamazy , czarne plytki za to na tak 🫶🏼 teraz jestesmy przed remontem lazienki i w “mebelki” tez chce poleciec czarne

1 polubienie

Mnie też straszyli ciemnymi meblami w kuchni, mam antracytowe, matowe i bez uchwytów i nie ma tragedii z myciem. Straszyli mnie też czarnymi bateriami w łazience, a są o wiele łatwiejsze w czyszczeniu niż tradycyjne, które mam w łazienkach na górze. Ale i tak najgorsze okazały się płytki na parterze - wybraliśmy matowe drewnopodobne i ładnie wyglądają tylko w dniu mopowania, później zostają na nich plamy od chodzenia (płyn do podłogi zostawia jakąś powłokę i przez to później robią się plamy).
Będę teraz testować mycie samą wodą, bo przerobiłam większość płynów do podłóg i wszystkie zostawiają taką powłokę :frowning:

U mnie mama po remoncie kuchni ma czarne wykończenie, w macie - blaty, kuchnia, zlew. To jest jakaś masakra. Szwagier miał jakąś szaloną wizję. Oczywiście może by to zdało egzaminy ale niekoniecznie u niej gdzie ona większość czasu przesiaduje w kuchni i non stop coś w niej robi. Tak wszystko widać na tym czarnym kolorze że wystarczy posprzątać wieczorem a rano już widać jakieś paprochy. W zlewie widać zacieki. No szczerze nienawidzę tej kuchni :laughing:

Wszystko przed nami, ale myślę, że jeśli będę potrzebowała dłuższej pomocy to weźmie więcej wolnego. Na razie planujemy 3 tygodnie :slight_smile:

Ja też lubię czarne meble mąż nie chce bo mówi że kurz strasznie widać, ja jak mieszkałam sama to meble w pokoju wymieniłam na czarne komody bo mi się najbardziej podobają właśnie takie . Ale czarne ściany wow za odwagę chociaż ty lubisz czarny widać pamiętam twoją suknię ślubną :grin: jak już będziecie po remoncie pokaż jak wygląda łazienka :heart_eyes:

My zdecydowaliśmy się tylko na 1 czarna ścianę w domu- tą przy tv, mąż położył beton architektoniczny i nie ma problemu z brudzeniem się :slight_smile: