Obecność partnera w domu po porodzie

Jeny ja chyba już nie usnę z otwartym oknem w takim razie jak Wam się takie historie przydarzyły :face_with_peeking_eye:

Noo powiem Ci, że ja długo po tej sowiej akcji zamykałam wszystkie okna na noc, ciężko było wytrzymać bo gorąc niesamowity na poddaszu ale tak się bałam, że mi coś wpadnie, że nie było inne opcji :joy::joy:

1 polubienie

Ja później jeszcze jednego próbowałam ratować, bo moja mama nie widziała, że wleciał do garażu i orzytrzasnela go brama. Dzwoniłam po weterynarzach i schroniskach, ale nikt nie chciał go przyjąć :(( jak już znalazłam dla niego pomoc to niestety było za późno, ale to jakieś stowarzyszenie, co się zajmuje nietoperzami, więc i tak zabrali go na sekcje zwłok

Akcji z sowa nigdy nie mialam ! W ogole te piekne ptaki widzialam typko w zoo i harrym poterze :see_no_evil: w sumie to moja chora glowa Ci zazrosci tego bliskiego spotkanka​:sweat_smile:
@Mamamiski ojej biedny misio :frowning: ale wiadomo , nie wasza wina , czasem sie te biednaki zapedzaja tam gdzie nie powinny .
Super , ze szukalas pomocy dla niego , pomimon, ze sie nie udalon, wazne są checi .

Tak! Ja też właśnie jestem z tych, co to by każdą wiewiórkę do domu przyniosły :rofl: kiedyś koleżanka chciała oddać świnkę morską, szkoda mi jej było, bo po pierwsze miała tylko jedną, a świnki są stadne, po drugie warunki jakie jej zapewniała… cóż szkoda komentować. No ale miałam wtedy 2 świnki i mówię, kurde chłop mnie pogna z 3. No ale zostawić jej nie mogłam. Zabrałam w klatce, zrobiłam jej zdjęcie w tej klatce pod śmietnikiem i powiedziałam już teraz byłemu partnerowi, że przecież nie zostawię bidy na dworze, bo dziś ma padać :rofl::rofl::rofl:

:rofl::rofl::rofl::rofl::rofl: oszczedność farby i czasu :rofl: aż mi słabo na mysl, że moje dziecko ma juz prawie 5 lat i trzeba mu zrobic remont na bardziej „dorosły” haha, czyli biurko, wieksza szafe bo mamy meble z ikei i juz sie ciuchy nie mieszczą itp

Mój mąż ze względu na zawód, planuje w najbliższym czasie przygotować się do roli sokolnika :joy: wiec coś czuję, że w najbliższym czasie czeka mnie więcej przygód z wyjątkowymi ptakami :joy::joy:

O woww ! Zazdroszcze !
@Mamamiski hahaha ale sprytne !!! Ze ja nigdy na to nie wpadlam , dzieki , teraz dzieki Tobie bede miala zoo :see_no_evil:

1 polubienie

Wow! :heart_eyes: Kurcze, ale niektórzy mają ciekawe zawody i zajęcia! :heart_eyes: U mnie w pracy praktycznie codziennie to samo :sweat_smile: no, może są różne przypadki, ale jednak praca co dzień wygląda tak samo.

U mnie w pracy też zawsze działo się to samo :joy: ja do domu nigdy rewelacji nie przynosiłam :smiley::smiley:

Ja w mojej pracy marzylam zeby kazdy dzien byl taki sam :rofl: a tu codziennie “cos” wyskakiwało :rofl:

Powiem szczerze nocą to wszytko może mnie przestraszyć :see_no_evil: ja nocą jestem bardzo strachliwa raz sie obudziłam w środku nocy i nademną pod sufitem coś fruwało mi odrazu serce waliło ale przypatrzyłam się a to balon jedynka z roczku córki napompowany helem tańcował mi po suficie już gaz ulatywał i krążył po całym pokoju​:see_no_evil: ale masakra jak ja się wtedy wystraszyłam​:see_no_evil::rofl:

Ja też strasznie panikuje w nocy i wszystkiego się zaczynam bać :rofl::sweat_smile:

:joy::joy: Oj tak, nocą wszystko potrafi przestraszyx Przy niewyspaniu i pobudkach mózg robi z byle czego horror. :rofl::rofl::rofl:

Hahah najlepsze jest wkrecanie sobie czegoś jak cos skrzypnie, coś puknie to ja przypominam sobie w tym momencie najlepsze sceny z horroru​:rofl: masakra i odrazu serce wali , za chiny wtedy szybko nie usne​:rofl: ja nie mogę oglądać horrorów :rofl:

A jaki masz zawód? :blush:

Wczesniej bylam kierowca zawodowym , a teraz ciezko to nazwac , nadzorowalam prace innych , przydzielalam urlopy , robilam grafiki generalnie mozna powiedziec , ze bylam zarzadca obiektu , nad soba mialam tylko wlascicielke firmy . Wszytskie chorobowe , nie wstawienie sie do pracy czy dramki byly na mojej glowie :sweat_smile: taka praca 24 na dobe 7 dni w tygodniu . Nawet urlop spedzalo sie z laptopem i telefonem sluzbowym .

Okej, rozumiem :blush: No to jest właśnie najgorsze jeżeli nie możesz zostawić wszystkiego w pracy, tylko pracę zabierasz do domu, bo ciągle o niej myślisz albo jakieś telefony po pracy są…

Moment też tak miałam , że sobie najgorsze sceny z horroru wyobrażałam w życiu codziennym :rofl::rofl::rofl::rofl: dla tego też ograniczyłam takie filmy , najgorzej jak jadę za autem pełnym drzew , przypomina mi się wtedy horror oszukać przeznaczenie ‚ „nie wiem czy ktoś kojarzy tę scenę :rofl::rofl::rofl::rofl:

Ja przed studniówka poszłam na solarium i wyszłam po minucie bo sobie przypomniałam oszukać przeznaczenie :smiley: jeszcze “obecność” to jest taki film który oglądałam dwa razy i za każdym razem potem spałam 2 tygodnie przy zapalonym swietle