Ty to nawet selfie z kurkami masz ![]()
Ooo fajne takie zdjęcia , widzę że lubisz dużo zdjęć robić ![]()
Jeju Pati dzieki ![]()
@Mama.kacperka pol galeri mam ze zwierzetami , drugie pol corki i z 3 sztuki moze z mezem ![]()
Jak kiedys pojechalismy na wakacje nad morze to wlasciciel domku nawet wzial dla mnie swoja malpke zebym mogla sie pomiziac , chociaz sumasumarum okazalo sie , ze ta malpka woli mezczyzn i ciagle siedziala na moim mezu , nawet wlasciciela odpychala jak podchodzil ![]()
tylko nie wiem czy to dobrze czy zle , bo niby fajnie , ale byc moze tej malpce moj maz przypominal ojca czy cos ![]()
![]()
![]()
Hahah o jacie
a twój mąż też tak kocha zwierzęta jak ty?
Lolek,.ale wyrosłeś!! ![]()
![]()
Musi
bo jak inaczej moglby spac ze mna jak nad glowa pies , w nogach pies ![]()
![]()
![]()
No moze nie ma takiej obsesji jak ja , bo chyba nie znam drugiej takiej osoby , ale tez jest za zwierzakami .
Hahah czyli trafił swój na swego jak to się mówi
ale super . U nas w domu też zawsze się ratowało dzikie zwierzęta , ratowaliśmy zające , wróble, jaskółki i kuropatwe, i dwie małe wiewiórki . Wiewiórki lubiłam najbardziej bo u nas dorosły do dojrzałości a karmiliśmy je przez mini butelki po lekach babci
piły mleko krowie w buteleczke wsadziła ciotka kijek żeby podtrzymywał obciety z rekawiczki jednorazowej palec i obwiazany gumką recepturką. Wiewiórki trzymały butelki w łapkach i piły same w pewnym momencie , mam ten widok do dziś dnia przed oczami. Raz dostały się do pudła z lekami babci i pogryzły jakieś drohie leki na nadciśnienie ,na serce itp…
masakra babcia tak była wkurzona. One siedziały u babci w pokoju
w pudełku ale jak dorosły same sobie z pudełka wychodziły ![]()
Hahaha to i tak dużo masz z mężem
i jeszcze pewnie te trzy zrobione jakby, za karę , bo u nas tak jest ![]()
![]()
Super rozpiska - przyda się, dziękuję! ![]()
Nam też w szkole rodzenia położna mówiła że warto uzupełnić szybciej wszystkie dokumenty - wniosek o macierzyński i rodzicielski, zgłoszenie do przychodni, do ubezpieczenia, wnioski urlopowe dla męża. Cieszę się że wszystko szybciej miałam uzupełnione bo po urodzeniu ciężko by mi było uzupełniać wnioski dla pracodawcy czy do przychodni, a tak to po porodzie uzupełniłam tylko datę urodzenia synka i pesel jak już otrzymaliśmy. A mąż ma tak niewyraźne pismo że nie mógłby uzupełnić tych dokumentów ![]()
To myślałam , że tylko mój tak nie lubi zdjęć ![]()
Nam w szkole rodzenia też tak zalecili i wszystko już mamy właśnie. Tak samo do teczki mam wydrukowane dane pracodawców, Przychodni itd żeby w stresie się nie pomylić tylko wszystko odrazu dać i niech spisują ![]()
![]()
I też kilka dni przed porodem pokazywałam mężowi co gdzie jest- gdzie są podkłady, pampersy, w których szufladach są body itp i gdzie są trochę większe rozmiary ubranek. Mówiłam mu też jak wyparzyć butelki, gdzie są dokumenty itp fajnie że w szkole rodzenia kilka razy położne powtarzały że tatusiowie będą musieli dużo ogarniać po porodzie i zająć się dokumentami
O to to ! Zebys wiedziala , ze jak za kare ![]()
@Patrycjaw25 ojej wiewiorki
moj wujek tez kiedys uratowal z paszczy kota wiewiorke i po wypuszczeniu ciagle przychodziła do niego na balkon
bardzo wdzieczne i madre zwierzaki
Ja jestem w 31 tc, już większą część wyprawki mam. Aktualnie piorę i prasuję ubranka . I codziennie też szkolę męża , co gdzie leży w komodzie , co jest do czego . I już powoli pakuję torbę do szpitala bo się boi, że nie znajdzie wszystkiego jakby się coś wydarzyło .
Codziennie wieczorem ma przepytywankę, numer położnej kazałam zapisać ![]()
wie gdzie są wszystkie dokumenty , także mam nadzieję że ogarnie ![]()
U nas były dwie wiewiórki brat z siostrą, jedna wiewiórka nam na ramieniu ciągle siedziała a druga była płochliwsza ale też na rekach ją nosiliśmy , to ta co się nikogo nie bała i wskakiwała na ramię wszystkich straszyła. Wiesz jak dzikie zwierze się nie boi to odrazu że wscieklizne ma no i tak ludzie szli ulicą do sasiadki po mleko a ta im na plecy wskakiwała🤣
Jejku wspaniale wspomnienia . Ja jeszcze takich stworzonek nie mialam , ale nigdy nie wiadomo co mi pod nogi spadnie
moja psica wszytsko co przynisze bierze “pod skrzydla” i wychowuje
spi z nimi , ociepla wlasnym cialem , no taka matka Teresa z niej
mysle , ze i wiewiorki by zaadoptowala
Haha o mega słodko a na tym jednym zdjęciu to ze strusiem śpi?
Naprawdę masz cudownego pieska , ma tą miłość do zwierząt chyba po swojej pani ![]()
My mieliśmy pekińczyka co lubiał tylko rude koty i rude koty inne gonił … był hyba gejem bo ten rudy kot był jego kochanką ![]()
Przyjdzie co do czego i tak o wszystko będzie pytał i połowę zapomnii ![]()
![]()
![]()
![]()
Ojejku ale miłość do zwierząt ![]()
![]()




