O kurczę , to faktycznie też bym wolała sama prać
ale pranie trzeba jeszcze wyciągnąć i potem złożyć ![]()
Musisz jeszcze dodać, że potem jak się to pranie już wyjmie to jeszcze czeka dwa dni na złożenie ![]()
Więc obiad zajmuje tylko 1,5h a pranie to już całe 2 dni ![]()
![]()
To pranie do zlozenia czeka w czysccu
do mimentu az cos bedzie bardzo potrzebne
Heheh . Racja ważne że podział jest sprawiedliwy i równy ![]()
u nas podobnie, tzn… on gotuje a ja mam później cały bajzel w kuchni do ogarnięcia. dlatego już wolę jak się nie dotyka…
Haha zlozyc to polowa sukcesu
zeby ono jeszcze pozniej do szafki trafilo to przynajmniej pol dnia roboczego ![]()
![]()
![]()
U mnie pranie w pralni sie jeszcze nigdy nie skonczylo ![]()
Mój był miesiąc i wyjechał za granicę
Współczuje! I podziwiam. Mój budował dom w tym czasie i jeszcze pracował na etacie. Wspominam to jak koszmar
Nie no moj sprzata po sobie w kuchni wiec czapki z glow ![]()
to masz szczęscie… mój to ciężki przypadek, potrafi, ale mu się nie chce,
Ja zaczęłam wrzucać od razu. Jak mi coś brakuje, to albo wyszukuję po domu, albo puszczam tyle ile mam, przez co nie mamy prania w koszu ![]()
Mój mąż często gotuje i musi mieć do tego ogarnięta i posprzątana o kuchnie. Ale po to już masakra co zostawia ![]()
Dlaczego oni to robią
nawet zwrocic uwagi pozniej za bardzo nie mozna bo przeciez zrobil jedzenie ![]()
U nas jest zasada, że kto gotuje ten sprząta ![]()
I to od razu, albo od razu myje albo chociaż wrzuca te brudne naczynia do zmywarki bo ja osobiście bardzo nie lubię jak to wsyztsko leży na widoku, mąż chyba woli poświęcić te kilka minut na posprzątanie niż mieć obrażoną żonkę ![]()
To mój sam mówi że posprząta i mam zostawić kuchnie, ale ja zaś mam tak że lubię na już. On musi odpocząć, powiedzieć a mnie już nosi
Nie raz przylatuje jak słyszy że stukam zmywarką
Czyli nie jestem sama, łączę się w bólu ![]()
Akurat z 'kuchennymi rewolucjami" to mam dobrze . Maz jak z nocki wraca nawet sniadanie mi robi i przynosi do sypialni. W ogole z niego taki master cheff , najchetniej by z kuchni nie wychodził , ale to dobrze bo ja akurat za gotowaniem nie przepadam . Jedynie co robie w kuchni dobrze to ciasta ![]()
Dwa tygodnie po porodzie sn. Niestety nowa praca i nie mogl wiecej ale za to wracal wcześniej ![]()
Przy 1 szym dziecku mąż był tydzien.
Przy drugim - będzie ponad dwa ![]()