Obiadek +pierś/ kaszka + pierś

Mama gratki więc wydaje mi się że za wcześnie zresztą rozszerzyłas dietę w 6 miesiącu córka ma 6.5 to bym jeszcze tak z pół miesiąca się wstrzymała z kleikiem czy kaszka co do kaszki ja robiłam na mleku z piersi kupowałam bezmleczna i robiłam na swoim mleku tylko żeby była gęsta trzeba odpowiednia temperaturę mleka uzyskać czyli 36 stopni mac 37 stopni by też mleko nie straciło składników odżywczych no i jak kaszka stygnie robi się coraz rzadsza to normalne bo mleko mamy zawiera enzymy.

Moniczka to super, że już masz inne podejście. Twój maluszek na prawdę jest zdrowy i zjada tyle ile potrzebuje, aż zazdrościć:) A z pediatrą to również polecam albo zmienić albo po prostu nie słuchać, bo nie wszyscy uaktualniają wiedzę w tym zakresie.
Mama_Gratki kaszkę/ kleik chciałabyś podać na śniadanie tak? U nas po jakimś miesiącu zostało wprowadzane od rozpoczęcia rozszerzania diety, także też nie ma co się śpieszyć. A z apetytem u nas była identyczna sytuacja, córka nie jadła za wiele i też się przejmowałam bardzo. Jednak pamiętaj, że maluszek ma próbować i uczyć się nowych smaków. Twoje mleczko jest podstawą teraz, więc z tym spokojnie:) Zobaczysz jeszcze trochę i zacznie Ci zjadać więcej, tylko po prostu potrzebuje na to więcej czasu jak moja córka:)
Kaszkę natomiast robiłam własną, kupowałam bio produkty np różne odmiany ryżu czy płatki ryżowe, fajna też jest kasza jaglana i gotowałam to na wodzie. Dodawałam świeży owoc do smaku i trochę mojego mleczka bo jednak mleko kobiece powoduje, że kaszka jest rzadsza.

Ostatnio na wizycie pediatra powiedziała,że kaszkę możemy sobie odpuścić.Podać po trochu za około miesiąca.Podkreśliła tylko to abym synkowi podawała obiadek z mięsem.
Stwierdziłam, że tak zrobię !Podam synkowi tylko obiadek a kaszkę na razie odstawimy będzie za to pierś.

Moniczka możesz spróbować tak ale co do obiadku pamiętaj że mięsa dziecko codziennie też nie powinno dostawać najlepiej mięso tak 3 do 4 razy w tygodniu w obiadku A tak to raczej warzywa z kaszą np albo sama mieszanka warzyw.

Silver, pierw myślałam o kleiku ryżowy żebymiał gładką konsystencję, ale później jak najbardziej będę gotowała płatki owsiane, płatki ryżowe. Dzisiaj córa wszystko wypluła (podałam marchewkę z ziemniakiem). Obiadki warzywne sama gotuję w wodzie lub na parze i blenduję, oczywiście bez dodatku soli. Wspominałam już w którymś wątku, że karmię córką szpatułką taką jak lekarz bada gardło (córka je chętnie i podobno karmienie szpatułką wyrabia poprawny odruch).

Moniczka, mięso na pewno, dobry pomysł, ale myślałam, że kaszka czy kleik też zapewnia dziecku sytość, trochę mnie to zdziwiło. Nawet córce chciałam dzisiaj podać na kolację kleik na moim mleku, ale była już zmęczona i marudna i wypiła butlę w dwie minuty więc nie było nawet sensu podawać jej czegoś nowego, tym bardziej na noc. Najpierw przetestuję kleik rano - dla pewności i spokoju mojego ducha.

Mama gratki pierwszy raz to najlepiej rano podać bo jeśli by były ewentualne problemy brzuszkowe to w dzień A nie w nocy.
Ja bym jednak się wstrzymała trochę z tym kleikiem na Twoim miejscu jak mała ładnie śpi A nie ma apetytu jakoś większego to bym na razie się wstrzymała.

Aisa, u nas trzecia noc i duże zmiany. Córa budzi się coraz częściej i wcześniej. Za każdym razem zjada 170. Być może to skok? Jest bardziej ruchliwa, kontaktowa, może nabędzie nowe umiejętności. Plucie z pewnością jest nowe :slight_smile: wiec albo skok, swoją droga jak rozpoznać skok u dzieci które są ba butli? Może właśnie tak? A miże córka potrzebuje zagęszczonego mleka Np kleikiem?

Mama gratki tak samo wygląda dziecko jest bardziej marudne itd z jedzeniem różnie.
Ale jeśli chodzi o same pobudki to byc moze u was z zabkami cos tam juz sie dzieje tzn pojawia sie pierwsze ząbki:) niekiedy jest tak że dziecko zaczyna pluc i uczy się tego wlansie bo idą zabki duzo sliny sie gromadzi itd.

Moniczka bo z tym nie ma co się śpieszyć, więc dobrze powiedziała. Odpuścicie na jakiś czas i spróbujecie później. Mięsko wybieraj najlepiej u sprawdzonego źródła. Polecam Ci królika, jagnięcinę czy cielęcinę . Drób niby ok, ale nie jest taki zdrowy.
Mama_Gratki też bym radziła jak już podać rano na śniadanie ten kleik, wieczorem to trochę za późno na takie nowości. Jeśli chodzi o tą aktywność u córki to owszem może być skok rozwojowy jak i ząbki o których wspomniała Aiisa. Obserwuj malutką, może to będzie chwilowe.

Moniczka zgodzę się z Silver nie ma co się spieszyć bo mleko to podstawa do 1 roku życia A zbyt szybkie rozszerzanie diety może prowadzić do odrzucenia nawet piersi ale widać że maluszek to mały cycoholik. Spróbuj bez kaszki choć być może wrócicie do niej za jakiś czas być może maluch sam zacznie się domagać znów kaszki :slight_smile:

Dziewczyny, u nas zęby. Wierzę w moc bursztyna i córka nosi bransoletkę bursztynową, masuję jej dziąsełka nakładką z żelami (zwykłym z rumiankiem ,ale też z Lidokainą). Córa uwielbia jak delikatnie naciskam punktowo jej na dziąsełka - fajna sprawa. Nie powiem, nie ma dramatu, ale widać, że coś się dzieje.
Co do rozszerzania diety, dzisiaj było ciut lepiej, ostatni skosztowała musu jabłkowego i się uśmiechnęła, ale zbyt wiele nie chciała zjeść. Także jakbyście miały podobne problemy to życzę Wam dużo cierpliwości :slight_smile:

Mama gratki to akurat czas na ząbek ok u nas na 5 miesięcy już pierwszy dał znać więc masujcie dziąsła A co do rozszerzania to bez pośpiechu nic na siłę ile zje to zje nie ma co się przejmować to tylko na razie probowanie.

Aisa, wyrzynanie się ząbków to bardzo indywidualna sprawa. U dziecka znajomej wyszedł w wieku 3-4 miesiące, u innej około 8 miesiąca. Mamy dobre żele, kilka różnych rodzajów i u nas się sprawdzają bo przynoszą córce ulgę. Polecam z rumiankiem w składzie, ziołowe - działają antybakteryjnie i uśmierzają ból

Mama_Gratki to prawda z ząbkowaniem, u mojej córki wyszły pierwsze górne jedynki jak skończyła 11 miesięcy więc nie książkowo. Dobrze, że masowanie dziąseł uśmierza jej ból. Z tymi żelami też trzeba uważać, bo nie można przekroczyć zalecanej dawki w ciągu doby.
Z rozszerzaniem diety to na spokojnie:) U mnie było identycznie, więc Cię rozumiem:)

Mama gratki tak chodziło mi że tak średnio od 6 miesiąca już można wyglądać za zabkiem większość dzieci między 6 A 10 miesiącem ma już ten pierwszy ząbek oczywiście to sprawa indywidualna niekiedy dziecko wcześniej zabkuje niekiedy też maluch później np około roku dopiero. Znam też przypadek że dziecko się urodziło z zabkiem.

Silver, żele z lidokainą zwykle stosuje się do trzech razy na dobę, te z ziołami w skladzie - zgodnie z zapotrzebowaniem. Najlepiej smarować dziąsła po jedzeniu. Kiedyś wyczytałam że warto też uciskać dziąsełka punktowo, też tak robię zwykle jak córa bardzo cierpi. Po jej reakcji wnioskuję, że uciekanie przynosi lepszy efekt niż masowanie.

Osobiście bym nie dawała Zelów z lidokaina bo nie jest bezpieczna dla dzieci.
FDA (Food and Drug Administration amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) w kwietniu 2011 roku zwróciła uwagę na działania niepożądane u małych dzieci, wywołane lidokainą zawartą w żelach na ząbkowanie. Toksyczność tej substancji zależy oczywiście od jej natężenia, jednak przy najmniejszych dzieciach nawet niewielka jej ilość może mieć zły wpływ na zdrowie. Najrzadsze, lecz i najgroźniejsze ze schorzeń, które może wywoływać, to methemoglobinemia choroba, która polega na znacznym spadku ilości tlenu we krwi. Objawy tej choroby to bladość, a nawet niebieskawy odcień skóry, paznokci i ust. Mogą też temu towarzyszyć duszności, bardzo silny ból głowy, przyśpieszona akcja serca, dezorientacja.
Z tego powodu bym jednak nie używała wgl żelu z lidokaina. Najbezpieczniej u maluszkow stosować preparaty, które nie zawierają lidokainy np. środki homeopatyczne jak Camilia czy Viburcol , sa łagodne i zawierają naturalne składniki bezpieczne dla dzieci. Oprocz tego w sklepach dostępne są gryzaki łagodzące objawy ząbkowania można szczególnie te wodne schłodzić w lodówce i dac maluchowi to też łagodzi objawy ząbkowania.

U nas też ostatnio to ząbkowanie daje nam w kość:(
Tzn. tak myślę,że to o to chodzi…od kilku dni synek tak marudzi a nawet momentami łzy płyną , zasnąć nie może (chodzi o drzemki w dzień)a ząbków jak nie było tak nie ma :frowning:

Moniczka być może coś się dzieje byś musiała zobaczyć czy widać coś na dziaslach.

Dziać się na pewno coś dzieje bo pediatra sprawdzała i mówiła, że ząbki idą i co najważniejsze u góry najpierw:( Ma czerwone i nabrzmiałe.Gryzie wszystko bardzo zawzięcie co tylko wpadnie w ręce