Od kiedy zacząć rozszerzenie diety dziecka na mm?

Mi się wydaje że pierw wprowadzić mięso A dopiero zupki na mięsie ale to takie moje przypuszczenie.
Co do minerałów mięso można podać ale zalecane jest by wody mineralnej dziecku nie podawać gdyż obciąża to nerki zresztą na wodzie mineralnej znalazłam nawet że Można podać dzieciom po ukonczeniu 3 roku życia.
Ksylitol wg mnie nie jest dobrym zamiennikiem z tego co kojarzę nie jest polecany osobiście wolałabym dodać jakiś owoc by było slodsze niż cukier czy ksylitol czy inny słodzik.

Też mnie te zupki zastanawiają, ale dziecko zje kilka łyżeczek barszczu i nie jestem pewna czy to, że barszcz gotował się na kawale mięsa, może zaszkodzić dziecku.

To w takim razie jak będę „parować” mięso/rybę z warzywami, czy z tego samego garnka mogę dać córce? mam na myśli pierwsze kroki podczas rozszerzania diety

Woda mineralna to jednak troche odrebny temat bo zakladamy ze mamy przemyslana diete i maluch nie zjada jakichs poteznych ilosci miesa czy tej nieszczesnej zupki (ktore moglyby mu dostarczyc zbyt wielu mineralow), a woda jednak ma byc obok mleka podstawowym i nieograniczanym napojem, wiec dajac dziecku do picia spore ilosci wody, co gorsza np. tej wysokozmineralizowanej, mozemy juz otrzec sie o niebezpieczenstwo przekroczenia odpowiedniej dla malucja dawki mineralow.
Jako “slodziwo” moim zdaniem warto uzywac np. daktyli, suszonych owocow, mysle ze mozna raz na jakis czas doslodzic cos ksylitolem, ale tutaj konieczny jest umiar. Generalnie zas chodzi o to by dziecka do tego slodkiego smaku po prostu nie przyzwyczajac, wiele rzeczy nam wydaje sie malo slodka bo my mamy kubki smakowe od malego przyzwyczajone do slodyczy, niestety. (skutki wychowania w latach 80.i 90. ub. wieku i nieslabnacej wiary naszych mam i -przede wszystkim- babc w haslo “cukier krzepi”… :wink: )

Mama_Gratki, jesli chcialabys poznac moje zdanie, to owszem, mysle ze mozna spokojnie podawac :smiley:

Mama gratki moim zdaniem można podawać bez problemu:)
Co do wody dla malucha najlepsza jest źródlana bądź niskozmineralizowana chyba poniżej 300 mg /litr składników mineralnych z tego co kojarzę.

Wiadomo że każde dziecko inne… je nie słyszałam że dzi3cko nie powi no jeść zupki na mięsie. Chyba że chodzi o to iż ugotować mięsko osobno i dopiero potem dodać do zupki. Tu się zgodzę. Mojej Hani np jak gotowałam jarzynową i dodałam mięsko od razu to był problem z kupką a następnym razem ugotowałam same warzywa a mięsko osobno i już było ok.

No to Mama Hani jednak slyszalas, bo wlasnie o tym tu mowa. O gotowaniu mieska i warzyw razem - wtedy zupka jest na miesie, a jak dodajemy osobno ugotowane to mamy zupke z miesem :wink:
Co do tego jak zareagowala Twoja corcia to coz, jest to tylko dowod anegdotyczny, byc moze na te problemy z kupa danego dnia zlozyly sie tez inne czynniki, wiec tak jednoznacznie na podstawie Twoich tylko doswiadczen nie da sie tego ocenic :wink: Choc niewykluczone ze po prostu Twoja corcia tak miala, a np. moja juz inaczej :slight_smile:

Każdy układ pokarmowy maluszka jest inny tzn każdy maluch inaczej reaguje na różne rzeczy więc relacja mogła być przez inne czynniki jak michuni napisała albo układ po prostu jeszcze był niedojrzaly i zareagował na zupkę na mięsie

Nie wykluczam że mogła to być też reakcja na inny czynnik ale bardziej wydaje mi się że to była zupka. Teraz już tak nie reaguje, je wszystko bez problemu. Wiadomo że każde dziecko inne. Dlatego najlepiej kierować się swoją intuicją A nie doświadczeniem innych mam.

Mama hani z doświadczenia warto korzystać ale przy okazji słuchać też intuicji takie polaczenie często lepiej działa gdyż mamy doświadczenia mam znamy jak może być A nasze dziecko może różnie zaemreagowac i to my intuicyjnie decydujemy korzystając z doswiadczen mam ale też z intuicji co dla naszego malucha najlepsze.

Mama_Hani właśnie o to mi chodziło, żeby nie gotować wszystkiego razem tak jak my sobie gotujemy, nie pamiętam już gdzie to czytałam bo było to ponad rok temu. Źle się po prostu wyraziłam. Musiałabym poszukać tego, ale chyba już wszystko jasne. Tu masz rację, każde dziecko może inaczej zareagować. Dlatego bardzo ważne są własne obserwacje.

Mój pediatra poleca po 4 miesiącu

Paulina tyle że pediatra nie ma pojęcia o diecie od tego jest dietetyk. A wg zaleceń nowych po prostu po 6 miesiącu nie ważne czy dziecko na piersi czy na mm to po 6 powinno się rozszerzyć wg nowych zaleceń.

Potwierdzam to co Aiisa napisała, bez względu jak karmimy czy piersią czy mm dietę powinno rozszerzać się po 6 miesiącu, wtedy też układ pokarmowy jest już na tyle dojrzały aby próbować coś innego niż mleko. Z pediatrami różnie bywa, dużo z nich korzysta ze starych metod, nie uaktualniają swojej wiedzy.

Dokładnie pediatrzy nie zawsze uaktualniaja wiedzę więc często to samej trzeba się oczytac.

Paulina to moze wydrukuj i zanies pediatrze aktualne zalecenia WHO i Ministra Zdrowia, bo oba te zrodla sa zgodne ze nalezy dazyc do wylacznego karmienia piersia przez pierwszych 6 miesiecy zycia…

Od 5 miesiąca

Moim zdaniem trzeba sobie poczytać aktualne zalecenia, a robić wszystko instynktownie. Teraz każdy po 6 miesiącu bo są takie i takie zalecenia. Często po dziecku widać że potrzebuję już wcześniej żeby dietę rozszerzyć. Więc ja bym obserwowała dziecko czy to już nadszedł czas na rozszerzanie diety czy jeszcze nie. Dziecka też się nie da chować książkowo. Także to instynkt powinien decydować czy to już czas.

Też obserwowałam swoje dziecko i spróbowałam w 5 miesiącu i bardzo chętnie jadła więc tak zostało. Żeby nie chciała poczekalabym z rozszerzeniem.

Trzeba połączyć instynkt z wytycznymi. 5 miesiąc to można spróbować jak ktoś widzi taka potrzebę. 4 wydaje mi się stanowczo za wcześnie, mimo że w sprzedaży są takie produkty. Co prawda ja jestem zwolenniczką w takich sprawach zaleceń, więc uważam że spokojnie dziecko może poczekać do 6 miesiąca.

Warto też pamiętać żeby nie za bardzo się skupić na rozszerzaniu diety. Że te inne posiłki dodawać pojedynczo a nie ustalać jadłospis na cały dzień, cały czas mleko powinno być przewodnimi posiłkami w ciągu dnia