Niezależnie od tego czy odstawiasz dziecko od piersi z powodów zdrowotnych, ze względu na pracę, szkołę, brak siły do karmienia piersią, czy też dlatego że maluch jest już na to za duży, jest to bardzo trudna decyzja zarówno dla Ciebie jak i dla dziecka.
Niesety mnie tez to czeka i zbliza sie wielkimi krokami. Chcialabym karmic do pol roku a pozniej jak wroce do pracy to rano i wieczorem.
a ja niestety nie mogłam nawet tego doświadczyć bo karmiłam tylko miesiąc i pokarm mi sie skończył
Ja karmiłam jeszcze krócej - 2 tygodnie. Pokarm zaczął mi sie kończyć w wyniku zapalenia obu piersi…
u mnie to pomimo moich starań po 3 misiącach przestałam karmić piersią i musiałam karmić córcie mlekim modyfikowanym
ja dwie córki karmiłam do 3 miesięcy a potem stres problemy no i niestety pokarm zanikł.płakałam bo chciałam karmić piersią jak najdłużej ale się nie dało.
komentarz do Barkamalutka kochana życzę tobie żebyś karmiła jak najdłużej to dobrze wpływa na maluszka bo ma dużo witamin i na ciebie bo macica szybciej wróci do dawnej postaci.
ja w ogole nie mialam pokarmu mimo ze pilam herbatki,msaowalm piers , uzywalam kaktatora i przystwialam dziecko
ja mogłam synka karmić tylko przez miesiąc.Z moim pokarmem coś było nie tak i maluszek cały czas zwracał. po przejściu na mleko modyfikowane wszystko się unormowało. Długo cierpiałam i miałam wyrzuty, ze musiałam tak wcześnie odstawić synka od piersi.
mamutek, ja tez mam wyrzuty sumienia, choć u mnie to wskazania medyczne… Ale jakiś żal pozostaje
ja to chyba z 9 miesięcy borykałam się z tym żalem
ja karmiłam tylko 2 miesiące potem pokarm mi sam zanikł
Jak widacczasami zycie weryfikuje nasze plany i chociaz chcemy karmic jak najduzej to nie jest nam to dane.
rzeczywiście wzmożone napięcie mięśniowe jest dolegliwością, która wstępuje u niemowląt. Niestety z mojego doświadczenia wiem, że często bierze się je pod uwagę zbyt szybko. Trzeba pamiętać że do 3 miesiąca życia niemowlęta mają prawo mieć wzmożone napięcie - ich organizm przystosowuje się w końcu do życia w nowym środowisku.
Ja nie miałam wyrzutów, choć było mi przykro. Wiem, że nie ja zawiniłam, bo robiłam wszystko, co było w mojej mocy, ale się nie udało. Często zastanawiam się, jak to wszystko wyglądałoby, gdyby personel szpitala zareagował na moje prośby i przyniósł mi Martynę do karmienia.
Z tym odstawianiem od piersi wcale tak łatwo nie jest. Uważam, że najlepsza metoda to poczekać aż dziecko samo zdecyduje, że już nie potrzebuje piersi. Ja musiałam odstawić synka definitywne z owodu brania leków, jednak tak ustawiono mi leki bym mogła karmić wieczorem i wczesnym rankiem. Trwa juz to dość długo a mały bardzo przeżywa brak piersi. Ma 10 miesięcy i jak do tej pory nie przekonałam go ani do butelki ani do mieszanki w ciągu dnia nie pije mleka wcale. Czasem uda mi się wcisnąć mu w kubeczku ale i tak nie więcej niż 30 ml. Wciąż mały podciaga mi bluzkę albo ssie materiał i dosłownie błaga o pierś. Staram się wtedy czymś go zabawić a w ciągu dnia brodawk zaklejam plastrem by nie miał możliwości dotarcia. Wieczorem gdy go karmię to jest nasz rytuał, mały wypija łapczywie, a potem długo jeszcze głaszcze i rzytula się do piersi, strasznie jest mi go żal ale nic nie moge z tym zrobić. Nie wiem kiedy bedzie gotów na całkowite odstawienie ale jak na razie nie zamierzam go krzywdzić bo widze, że bardzo potrzebuje mojej piersi.
ja też chciałabym, aby to dziecko zdecydowało kiedy, ale niestety wiem, ze piersią karmić będę przez pierwszy miesiac tylko, a potem już tylko odciąganie pokarmu z piersi i butelka…
ja moja mala chcialam karmic 2 lata niestety po urodzeniu okazalo sie ze mam malo pokarmu i mala sie nie najada i musialam wprowadzic butelke … kombinowalam i to duzo aby miec pokarm to pilam bawarke to herbatki laktacyjne i nic ciagle mialam malo pokarmu a potem sie okazalo ze mala ma skaze bialkowa i lekarka stwierdzila ze dla dobra malej mam ja calkiem odstawic od piersi ;(
w3105 to musi być przykre, chcialabys dla swojego dziecka najlepiej jak kazda matka ale niestety nie mozesz, przetrwacie jakos ten trudny okres, zycze duzo wytrwalosci dla Ciebie i maluszka
niestety takie jest zycie ze czlowiek chce a nie moze…