Cześć
Usiłuję odstawić córkę (11mcy) od piersi.
W dzień już ma wszystkie posiłki stałe. W nocy do tej pory budziła się jeden raz na karmienie, od tygodnia budzi się już dwa razy.
W dzień nie upomina się o jedzenie, nigdy nie była głodomorem i zjadała raczej małe porcje.
Na wieczorne karmienie ok 20tej dostaje mleko Bebiko w butelce.Producent zaleca 210ml ale ona wypija 240 i pewnie jakby miała więcej to też by zjadła. Niestety już o 21 robi ogromną awanturę o jedzenie i musi dostać pierś (aktywnie pije przez pół godziny i to nie chodzi o zwykłe przytulenie).
Nie widzę możliwości powodzenia z odstawianiem, skoro ona jest tak głodna w nocy.
Ktoś miał może podobny problem? Jak sobie poradzić?
W “literaturze” spotkałam się ze stwierdzeniem, że kaszkę powinno się podawać tylko raz dziennie, zazwyczaj na śniadanie, żeby nie utuczyć dziecka, bo kaszki są bardzo kaloryczne, dlatego nie zagęszczam mleka kaszką.
Mój synek na piersi miał ogromny apetyt i teraz też mu to zostało. Odstawiłam go podobnie jak Ty, jak miał 11 miesięcy. Na kolację (jakąś godzinę przed snem) robiłam mu 210ml mleka i do tego kaszka - nie do picia, a gęstą do jedzenia łyżeczką, więc pewnie wychodziła z tego solidna porcja przynajmniej 250. Dopiero czymś takim się najadał i spał. Początkowo jeszcze budził się raz na pierś, ale powoli zwiększaliśmy porcje zjadane w ciągu dnia i ostatecznie na noc już nie miał kaszki a mleko do picia. W nocy dostawał wodę, bo może po prostu był spragniony. W kwietniu skończył rok i na ten moment przesyłka całe noce, nie ma śladu po nocnym głodzie. Zweryfikuj co córka jada w ciągu dnia i jak często, może jest zajęta zabawą i aktywnością i dopiero wieczorem sobie odbija zaległości w jedzeniu. Jak zje w dzień więcej to w nocy nie powinna mieć zapotrzebowania, w każdym razie u nas to działało;)
Możesz też spróbować dać dziecku do picia ciepłą wodę lub herbatkę ziołową rozcieńczoną - jeśli taką podajesz. Wiem, że kaszka jest kaloryczna, ale może dosyp trochę do mleczka tak, aby mleko było ciut gęściejsze
Aridka może rzeczywiście za dnia powinnaś spróbować dawać jej więcej jedzenia, aby w nocy nie dopadał ją głód. Niektórzy próbują podawać zwykłą wodę przegotowaną, w moim przypadku nie sprawdziło się. Córkę karmię piersią już półtora roku i to głównie w nocy.
Koleżanka miała w domu małego głodomorka i poradziła sobie z odstawieniem poprzez podawanie sycącej kaszki na noc i… przeniesieniem do osobnego pokoju. Męczyła się jakieś 2 tygodnie (wędrując między pokojami), ale się udało - znajomi twierdzą, że Mały się budził, bo oni go wybudzali (np. chrapaniem, cichymi rozmowami, itp.).
Ja odstawilam jak miala 8 miesiecy . Budzila sie w nocy i wystarczylo ze dawalam jej smoka albo wlasnie wode do picia a czasami wystarczylo ze sie przytulila i zasypiala takze juz nie wymagala tego karmienia nocnego az pewnego dnia sama odrzucila. A to ile jedzenia dasz w ciagu dnia nie ma znaczenia tzn . Jesli dziecko najada sie tym co dajesz to nie ma potrzeby wpychania w niego wiecej jedzenia bo to i tak nic nie da . Przed spaniem mozesz dawac mm a nocy po prostu musisz jakos to przejsc . Niektore dzieci potrzebuja bardziej bliskosci niz samego picia
Spróbuj właśnie zagęścić wieczorne mleko kaszą. Możesz wybrać ryżowa, bo jest lżejsza, bez dodatków smakowych zawierających cukier. Nie ma się co obawiać o kaloryczność, bo jeżeli w nocy potrzebuje zjeść a dzięki kaszy nie będzie musiała, to kaloryczność się wyrówna. U nas jest w kratkę, raz syn w nocy się budzi a raz nie, ostatnio prawie 2 tygodnie już nie jadł w nocy a teraz dwie noce się budził. Picie, smok i przytulenie nie pomagało, musiał zjeść i bez tego nie chciał spać. Pediatra mówiła że 10 miesięczne dziecko nie powinno jeść w nocy, ale nie wyobrażam sobie żeby od 1 do śniadania cały czas płakał bo głodny
ja robiłam bardzo bardzo podobnie jak Bakaliowa
kaszka na kolacje + mleko modyfikowane na noc lub czasem trochę kaszki do mleka modyfikowanego, potem zaczęłam stosować się do techniki bogate śniadanko- kaszka II śniadanko obiad podwieczorek i mleczko na kolacje - podobnie w nocy mleczko - i stopniowo w nocy po prostu zaczęłam podawać po czasie wodę - i synek z każdym dniem budził się coraz rzadziej czasem wcale no i tak już zaczęło się to utrzymywać
a na gwałt musiałam odstawiać od cyca bo miałam wyjazd służbowy na 2miesiące no i udało się … ale synuś długo jeszcze potem tulił się rączkami do cyca ![]()
dokładnie kaszka na kolacje i mize być tak że wtedy będzie lepiej spać ale też nie powiedziane że na pewno ![]()
Ja proponuje jak dziewczyny zwiększyć porcje w ciągu dnia a na kolację dać kaszkę. Brzuszek będzie dłużej syty i może uda się przespać całą noc.
Mój Syn budzil się bardzo często w nocy na cycusia. W ciągu dnia jadł troszkę mniej ale jednak ssał.
A próbowałaś żeby po przebudzeniu się do maluszka szedł Tatuś maluszka? Mama od zawsze wiąże się jednak z piersią więc może jak będzie wstawał tatuś to i mleczko nie będzie potrzebne.
też bym spróbowała by tatuś spróbował ululac malucha może faktycznie budzi się bo wie że mleko będzie z przyzwyczajenia a może się okaże że jak taka przyjdzie uda się ululac i nie będzie wstawać już ![]()
Co do kaszki to pierwsze słyszę takie stwierdzenie, u nas jest i rano i wieczorem, bo mamy, bo rzadko się udaje przekonać do jajecznicy czy kanapek. Co prawda nie ma już mleka.
Jeśli wypija mm tak dużo i za godzinę znów chce mleka, to obstawiam że jednak chodzi o bliskość, a nie jedzenie. Spokojnie dałabym kaszkę na kolację, a jak się przebudzi to najlepiej tata, a jak nie to trzeba być konsekwentnym i piersi już nie podawać. Raz się złamiesz i koniec.
Bo jak się już zdecydujemy na odstawienie od piersi to trzeba być na prawdę konsekwentnym. Decyzja musi być świadoma i przemyślana. To na pewno.
No właśnie, jak już pada decyzja to trzeba być bardzo konsekwentnym, bo jak maluch raz zobaczy, że płaczem wymusił, to zrobi tak kolejny raz i kolejny.
Co do tego 30 minutowego jedzenia zaraz w zasadzie po jedzeniu to myślę, że tu nie chodzi o mleko. Przypadkiem nie idą jej ząbki? Moja córa w tym czasie wstawała nawet 3-4 razy na pierś i tylko z raz chodziło o jedzenie. Na kolację spokojnie możesz dać już kaszkę. A potem jeśli zaraz znowu się obudzi to spróbuj z wodą albo mlekiem właśnie wtedy i zobaczysz czy to chodzi o głód czy bliskość i przyzwyczajenie, bo niestety ale maluchy się przyzwyczajają po prostu. Na pewno nie będzie to łatwe, więc musisz być cierpliwa i konsekwentna. Ja córkę odstawiłam od nocnego karmienia dużo później, kiedy już widziałam, że o głód zupełnie nie chodzi, a właśnie o przyzwyczajenie. Miała jedną pobudkę i na szczęście w ciągu tygodnia udało nam się ją wyeliminować i zapomniała o piersi. Nie było łatwo, ale przytulanie i czułości jej to wynagrodziły ![]()
Też bym próbowała utulenia. Podawanie większych porcji w ciągu dnia rozepcha dziecku żołądek i będzie potrzebowało wiecej, będziesz miała błędne koło
To u nas odstawienie nocne nie trwało nawet tydzień. Fakt syn się budził później też ale chodziło mu o bliskość i przytulnie.
Roczniakoei już można tłumaczyć, opowiadać, przeczytać bajkę o tej tematyce - delikatnie nastawić dziecko na zmiany
mama gratki nie wydaje mi się są dzieci które po prostu potrzebują i nie wytłumaczysz roczne dziecko pomimo że duzo rozumie już to raczej pierś a właściwie mleko może być dla dziecka bardzo ważne i w takim układzie nie wytłumaczysz bo to cały świat całe poczucie bezpieczeństwa.
Mama jak roczniakowi chcesz wytłumaczyć zmiany? Wydaje mi się, że roczne dziecko jest jeszcze stanowczo za małe, żeby mu wytłumaczyć zmiany w jego życiu, że nie dostanie piersi bo mama chce zrezygnować z karmienia. Dla dziecka jeśli ono bardzo potrzebuje piersi bo chce zjeść albo się przytulić tym bardziej nie będziesz w stanie nic wytłumaczyć. Dziecko w tym wieku o czym do niego mówisz ale nie zrozumie.