Odstawienie od piersi

Oliwio, trudno jest mi sobie to wyobrazić nawet. Nas tez ostatnio uratowało mleczko, córka miała katar, była nieswoja, nie mam pewności ze to po szczepieniu i nie chciała nic jeść ani pic kilka dni. Natomiast jak się poczuła lepiej to na obiad zjadła podwójną porcję :slight_smile:

Oliwcia u nas też na siłę próbowano wywrzeć presję ale na mnie bym odstawiła bo zachorowałam zapalenie oskrzeli miałam A młody już roczek ponad miał i do mnie że nie mogę karmić już że ja truje dziecko itd W każdym razie pani doktor walnelam wykład i powoedzialam że chyba nie zna się na laktacji kompletnie skoro takie bzdury gadał wyszłam bo się wkurzylam

Oliwcia bo lekarze nie chcą się dokształcać. Dla nich stara wiedza jest wciąż aktualna i mają w nosie nowe zalecenia i nowe badania. A to osoby które powinny wiedzieć najwięcej i przekazywać tą wiedzę nam a nie my że będziemy się kłócić i udowadniać swoje racje. A swoją drogą jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak można zabrać pierś dziecku, które nie je zupełnie nic innego i jeszcze mówić, żeby je przegłodzić…

Mama u nas w czasie choroby czy przeziębienia nie funkconowało nic oprócz mleka i bez względu na wiek czy syn miał pół roku czy półtora wtedy właśnie mleko jest posiłkiem numer jeden a inne mogłyby nie istnieć.
Jednak najlepsze jest mleko mamy w czasie kiedy to właśnie ona jest przeziębiona. Są w nim przeciwciała do walki z chorobą, które pozwalają nam zminimalizować ryzyko choroby malucha,.

Kasiu, dlatego wciąż odciągam, kiedyś się zastanawiałam nad tym jak długo mi się uda, a nawet ostatnio dałam radę zamrozić porcję :slight_smile: żal mi pozbawiać Małej mleczka zwłaszcza, że nie wiem jak zareaguje na mm, czy nie ma alergii - cudownie byłoby wykarmić ją tylko moim mlekiem, ale tak długo to chyba nie dam rady :slight_smile:
Nie wyobrażam sobie fundować jej jeszcze takiego stresu w czasie np infekcji.

Mama brawa za zaparcie. Wiadomo że im dłużej tym lepiej ale też w pewnym momencie trzeba będzie albo zastąpić mleko produktami nlecznymi albo wprowadzić mm.
U nas znowu infekcja się przyplątała. Córa dwa dni goraczkowała a dzisiaj młody "
:frowning:

Mama gratki karmić będziesz ile się uda dla pocieszenia powiem Ci że mam koleżankę kpi która karmiła ponad 2 lata i teraz jakoś przestała już więc ds się karmić kpi nawet długo ale fakt trzeba mieć zaparcie

Aisa, dwa lata to kawał czasu. Bardzo długo biorąc pod uwagę, że z takim maluchem można wszędzie bywać, a tu trzeba by mieć laktator w torebce. Niedawno byliśmy na nartach na jeden dzień - super sprawa, ale kosztowało mnie to trochę dobrej organizacji aby wszystko pogodzić - udało się czyli mamy KPI nie muszą spędzać czasu tylko w domu z laktatorem :slight_smile:

Kasiu, podajesz dzieciakom wit C? Ja dzisiaj zamówiłam w aptece i zacznę podawać, może nam pomoże.

Mama gratki jak dziecko starsze to karmien też będzie mniej trochę więc też inaczej niż z takim maluchem co je tylko mleczko koleżanka kpi jakoś w okolicach roku tylko w nocy na noc ściągala tyle ile mudiala miec karmien i rano na rano na drzemkę jedna i na wieczór więc w zasadzie mniej juz tych sciagan było lecytyne brała więc łatwiej się ściągalo jej i dawała radę jak się chce to da się radę więc mama gratki jak chcesz dłużej karmić to szansa jest tylko trzeba zorganizować się odpowiednio :slight_smile:

Mama prawdę mówiąc nie podaje. Moje dzieci jedzą na prawdę dużo owoców i warzyw bogatych w witaminę C. A jeśli dzieci nie mają niedoborów to jej nadmiar wysiusiają. Pamiętaj też że długotrwałe podawanie witaminy C może doprowadzić do powstania kamieni nerkowycj.

No tak, nadmiar zostaje wydalony więc o to nie trzeba się martwić - pomyślałam, że wit C w okresie zimowym poprawi odporność - kupiłam w kroplach, które można dodać do mleka lub zupki

My również nie podajemy ale za to owoce synek zjada i wg mnie to starczy w zupełności.

My w okresie zimowym wcinamy sporo kiszonek :slight_smile:
Kiwi, pomarańcze,

Mama Gratki można próbować :slight_smile: jeśli nie będziesz stosowała jej długo to spokojnie i mam nadzieję że wszelkie przeziębienia Was ominą.

Tak jak pisze Kasia z wit C niema tez co przesadzac u dzieciaczkow … Moja Małgosia ma np zakaz przyjmowani witaminy C ze wzgledu na to ze wlasnie ma kamice nerkowa

Ja też mam witaminę C w kropelkach ale stosujemy ja co jakiś czas po prostu nie że cały czas parę dni daje i później przerwa większą i znów bo wlansie nie powinno się stosować witaminy C w kropelkach codziennie przez dłuższy okres.

Rozmawiałam z pediatrą i wit C właśnie dobrze jest podawać w okresie jesienno-zimowym przez ok 3 tyg, potem zrobić przerwę również trzytygodniową. Nadmiar jest wydalany w moczu więc o to nie ma się co martwić. Najlepiej jest skonsultować się indywidualnie żeby np kamica nie była przeszkodą.

Mama Gratki to dobrze wiedzieć.
I super, że pediatry zapytałaś, on najlepiej wie i fachowo odpowie

Mama gratki super u mnie rozmawiałam to mówiła żeby podawać parę dni przerwa tygodniowa i znów 3 czy 4 dni i przerwa też tak tygodniowa więc co lekarz to widać inna technika:)

Moja pediatra odsylala mnie z tym pytaniem do necrologa i w naszym przypadku mamy zakaz … Co do odstawienia od piersi to chyba nam sie udalo :heart: od 4 nocy zero cycusia (a noce byly najgorsze ) w dzien wczoraj i orzedwczoraj wolala ale to to tylko raz i pociagla chwile i tyle dzis tez chciala a jak chcialam jej dac to sie wsciekla i odpychala

Mama każdy pediatra będzie miał swoja opinie na temat podawania witaminy C. Moja znowu mówi że nie ma takiej potrzeby jeśli przyjmujemy dużo owoców i warzyw które sa w nią bogate. No i naturalna witamina C jest lepiej wchłaniana niż ta w kropelkach.

Sylwia super że u Was już bez piersi. Szkoda wiadomo bo im dłużej Małgosia jadłany mleko tym.lepiej ale dla dobra Twojego i Synka. :slight_smile: