Olejki eteryczne w szpitalach

Dalej uważam że 30 latkwiie są ułożeni :laughing:

1 polubienie

No tak! Ty jeszcze nie masz 3 z przodu ale zmieni Ci się jak to przyjdzie :stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

Trzeba mówić dojrzali ludzie :grin: ja czasami się łapie że powiem dziadki na ludzi przy tesciach a oni faktycznie juz lata mają ale tak przy nich mi glupio

Haha ja też tak miałam, a teraz jak patrzeć na 20 latków to jakiś dzieci

1 polubienie

@MamaSloneczka to jest ten kłopot właśnie ze jak się jest młodym to wie 45-50 lat to bycie starszą osobą a 80 to już totalna babcia / dziadek

No to ja z kolei uważam że jestem nastoletnią matką :rofl: do ułożenia to trochę mi brakuje :sweat_smile:

2 polubienia

Bardzo lubię to określenie :sweat_smile: ja jeszcze mamą nie jestem ale czuję się jakbym była w nastoletniej ciąży :joy:

1 polubienie

Mam to samo ! A jestem po 30 stce :smiley:

1 polubienie

Oj bo wiek to tylko liczba :rofl:
@Paulina.K no ja prawie też :rofl::rofl:

A ja nie lubię tego określenia nastoletnia ciąża do doroslej osoby, właściwie to mówię w kontekście do siebie bo jestem po 30. Jedynie kolezanka z pracy tak do mnie powiedziała ale tez po urodzeniu często teściowi przychodzi, pytali czy sobie poradzę jak mąż do pracy wróci i będę sama z dzieckiem. Dla mnie to byl wyczekany czas, jestem ogarnięta i takie teksty mimo że niezlosliwe a wręcz z troską czy sobie poradzę to jakoś mnie denerwowały bo dla mnie brzmiało że nie wiem co mam z dzieckiem zrobić.

Dokładnie , wiek to tylko liczba najważniejsze co się czuję :smiley:

Oooo to ciekawe? Mnie by nie drażniły bo w sumie to nie było nic zlego na myśli? Nawet jak człowiek jest ogarnięty i ma wyczekaną ciążę to dziecko może się trafić mocno absorbujące albo potrzebujące więcej opieki i czasem taka pomoc by chwilę przewietrzyć umysł czy odpocząć jest naprawdę ważna. Ja też tekstem z tych mam co nie chcą by dzieckiem się opiekowały inne osoby ale czasem jest to fajne

No sama nie wiem czemu tak zareagowałam wewnętrznie. Chyba sama chciałam spędzić z nią trochę czasu na początku a nie oddawać pod opiekę. Teraz praktycznie raz na tydzien jest u dziadkow na dwie godzinki to ja mam czas żeby załatwić swoje sprawy

to ja też na początku nie chciałam… też chciałam zeby mały na początku był ze mną i mężem i sami chcieliśmy się nacieszysz i nauczyć go a nie zeby wszyscy przychodzili, doradzali, i chcieli naosic

Ja trochę tu nie kumam jak połączyłaś żarty i nastoletniej ciąży z oddawaniem dziecka komuś pod opiekę :see_no_evil:

Tak skojarzylo mi się nastoletnia z tym że nie jest się przygotowanym do opieki na dzieckiem i ktos chce mnie wyręczać i ciągle pomagać. No takie skojarzenie😅

1 polubienie

A to w moim otoczeniu raczej sobie żartujemy pod kątem że jak to możliwe że już ciąża jak jeszcze jesteśmy takie młode nawet jak zaraz 30 na karku, kredyt na głowie i mąż u boki :rofl:

Ja dalej tak mam :face_with_peeking_eye: ale co zrobić

1 polubienie

Moi znajomi w tym wieku to jeszcze nie myślą o dzieciach

Ja też nie myślałam :face_with_peeking_eye::sweat_smile: