Organizacja przestrzeni

Ja tak samo haha , chociaż z początku miałam mało zabawek to też tak wszystko miało przestrzeń teraz za to upchane na maksa

Ja co posprzatam te zabawki to dzien dwa i jest to samo :speak_no_evil::speak_no_evil::speak_no_evil: chociaz mamy regal z ikea z tymi pojemnikami to tam polowa rzeczy jest nie potrzebna nie wiem skad sie te zabawki tam biora :rofl:

1 polubienie

My od wczoraj walczymy z dziećmi żeby posprzątali. Matko jedyna już dosyć miałam , tłumaczę , proszę - i tak nic nie pomaga. Mąż spakował zabawki do worka i powiedział , że jak córka nie sprząta to znaczy , że ich nie potrzebuje. A ona - no to wyrzuć a później kupisz mi nowe .

2 polubienia

Heh dzieci czasami zaskakuja tekstami , jakbym swoja corke czasami slyszala :sweat_smile:

To u nas o dziwo że młoda zaczęła sprzątać po sobie :heart_eyes: ale też widzę że jak duzo czasu jej poświęcam dla niej , nosze na rekach , przytulam to jest bardziej taka do serca i mniej awanturująca się :blush:

Moja tak samo jak zacznie swoje mądrości prawić to czlowieka aż trafia :see_no_evil: ale myślę że teraz to już będzie tylko gorzej​:rofl:

Dziupla nie musi być idealnie poukładana, ważne, żeby każda rzecz miała swoje miejsce. Duże zabawki jak wózek i łóżeczko w jednym koszu, reszta w kilku prostych pojemnikach, lalki, drobiazgi, akcesoria. Podłoga wolna, żeby mogła się swobodnie bawić. Szafka z grami, najlepiej tak: pudełka na każdą kategorię, ustawione tak, żeby widziała, co jest w środku. Gry codzienne w zasięgu ręki, reszta wyżej. Obrazki na pojemnikach pomagają jej samej sprzątać i ogarniać porządek. Mniej rzeczy, prosty podział, łatwość w odkładaniu i wtedy i dziecko i mama przestają wariować. :heart: U nas było tak, że dzieciaki wyrzucali wszystkie zabawki z pudełek a i tak większością się nie bawiły, więc niektóre rzeczy pochowałam żeby nie rzucały się w oczy i nie poniewierały się niepotrzebnie.

Nooo i dobrze powiedziała :rofl::rofl::rofl: ale serio czasami trzeba zastosować terapię wstrząsowa żeby coś doszło do dziecka.

Poczekajcie jeszcze trochę jak taka 15-16 latka wam będzie mówiła zzzzaaaaarrrraaaazz :rofl::rofl:

1 polubienie

Zaraz… Później…albo ciekawe jaka ty byłaś :rofl:

2 polubienia

Moja juz mowi zaraz, mowie idz z psem to bedzie sie licytowac kto ile razy juz byl :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil::rofl:
I ciagle ale , ale :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::speak_no_evil:

Hahah masakra moja to zanim coś zrobi to najpierw krzyk jest , foch i jak widzi że nie odpuszczam zrobi o co ją prosze ale z miną wkurzonej hieny :rofl::see_no_evil:

O kurczę :confused: to tak średnio dla dzieci chyba?
Szczerze mówiąc miałam w koszyku do kupienia i dobrze, że piszesz…

Tzn jak już go rozłożysz to bedzie git bo po tym wystrzalej uż Ci się odechce składać :slight_smile: tylko trzeba uważać przy rozkładaniu bo potrafi wystrzelić w twarz z mocą bumeranga, nie wiedziałam o tym wiec no przez 5 minut próbowałam się pozbierać po tym hahaha

Będzie gorzej :rofl::rofl::rofl:tak tylko mówię nie żeby straszyć :rofl::rofl:

1 polubienie

Tak mnie też jak raz rabnal to nie wiedziałam co się dzieje :rofl::rofl:

Moja corka w zeszlym tygodniu sprzatala 3dni… i byly u niej kuzynki i kolezanki i za kazdym razem placz ze to nie ona ten balagan zrobila to dlaczego ma go sprzatac :joy:
Ja nie znosze tych wszystkich dodatkow do lalek -buciki smoczki sukieneczki… mamy na to pudelko ale to i tak "wala"sie po calym domu.
Chyba trzeba tonpo prostu przetrwac.

3 polubienia

Niestety , ale Cię nie pocieszę :joy: z doświadczenia widzę , że faktycznie będzie gorzej :joy:

Hahah dzięki conajmniej nie będę robić sobie złudnej nadziei🤣

2 polubienia

Tak, to kwestia czasu :heart: moja 9 latka ostatnio spakowała wszystkie te gadżety dla lalek i oddała kuzynce bo już to tylko leżało chyba z rok, nie bawiła się tym :crazy_face: więc pocieszę, że kiedyś się odkopiesz z tych drobiazgów :crazy_face:

1 polubienie

Ja ostatnio narzekałam do koleżanki że mamy tyle zabawek i nie sposób to sprzątać. A ona się rozglada i pyta gdzie te zabawki :smile: ja mówię że no wszedzie. A ona stwierdziła że mamy bardzo mało :smile: to można na zakupy się wybrać.

1 polubienie