co z tego ze wprowadzili jak ludzie nic sobie z tego nie robią. nawet mandatów za to nie ma tylko pouczenie
skoda ze na ych przystankach niema naklejek zakaz palenia wtedy straz miejska moze dac mandat a tak nic nkomu nie zrobia ,ale zdrugiej strony nie potepiajcie tak palaczow
mogą dawć mandaty. Ostatnio teść mówił że widział jak facet palił na przystanku i straż wlepiła mu mandat
ja dzisiaj szłam obok przystanku z synkiem, na rzystanku chlopak palił przeszlam…i tak sobie pomyślałam a gdybym tak też czekala na busa z dzieckiem…przecież tam ludzie siedzieli
no i bardzo dobrze że weszły te mandaty
dokłądnie moim zdaniem jak ktoś się truje to niech truje się sam a nie innych ciekawe czy jak by mozna było palić tylko w takich małych kabinach albo w specjalnych kaskach
to czy by dalej było tylu palaczy
niech sami wąchaja to co puszczają z dymem
haha dobry pomysł na zwalczenie nałogu globalnego
a ile to pieniędzy idzie z dymem…
niewyobrażalne sumy
moja tesciowa pali papierosy i pare razy jej się zdarzylo zapalic przy malej ale mąż zaraz jej zwrócił uwagę że ma zgasic papierosa
Moja koleżanka też pali przy dziecku. Bo pali w kuchni i czasem ten jej mały tam przychodzi do kuchni
ja to bym gołymi rękami udusiła tych co przy dzieciach palą, szczególnie te bezmyślne matki
mnie sie tez to nie podoba…drazni mnie ten smród
marsela to nie ma znaczenia ze mały do kuchni przychodzi bo jak pali w kuchni to dym i tak rozchodzi sie po całym mieszkaniu … u nas pali teść ale u nas sie nie pali a jak jesteśmy u nich to on zawsze wychodzi zapalić do kuchni i pali przez okno
Mnie podobnie jak mbmamba25 odrzuciło od palenia , jeszcze nie wiedząc że byłam w ciąży .W 8 tyg. poroniłam , ale do palenia nie wróciłam , po prostu już mnie nie ciągnęło. Po niespełna pół roku znowu byłam w ciąży. Omijałam z daleka palaczy , bo wiem jak szkodliwy jest dym papierosowy dla rozwijającego się płodu. Teraz jak karmię to jestem szczęśliwa że palenie to moja przeszłość dla dobra dziecka i dla mnie. Mam nadzieję , że już nigdy nie zapalę.
to bardzo przykre gdy traci się dziecko.
gona to dobrz, ze pozbyłaś sie nałogu… smutną miałaś historię ale na szczęście masz drugiego Aniołka i histroia skończyła sie hapy endem
ja tez jak bylam w ciazy unikalam palaczy,ogladalam kiedys program o zaplodnieniu inwitro, i plakala tam kobieta i mowila ze wie kiedy jej 3 dziecko stracila kiedy i o ktorej godzinie (ale probuje dalej) a kobiety ktore normalnie wspolzyja nie sa swiadome tego ile dzieci poronily,przychodzi zwykly bol brzucha krwawienie i to wszystko i myslimy dostalam okres i tytle,a kobieta zaplodniona sztucznie wie kiedy i o ktorej godzinie zostala zaplodniona i wie dokladnie kiedy trac swoje malenstwo
mazi to ciekawe…nie wiedziałam że tak jest i że tak się to odczuwa
niektórzy lekarze mówią (jest taka teoria ale nie udowodniona do końca) że duża większość wszystkich ciąż jest mnoga (stąd czasem kobiety w ciąży mają “okres”) bo słabszy zarodek nie przeżywa…