Palenie papierosów i picie alkoholu w czasie karmienia piersią

my z męzem nie palimy i jak ktoś do nas przychodzi nie pozwalamy palić bo mały właściwie przebywa w każdym z pomieszczeń w domu a jak komuś to nieodpowiada to juz jego sprawa, choć ostatnio moja teściowa była obrażona bo nie pozwoliłam jej palić w łazience

U mnie w domu też jest absolutny zakaz palenia. Jak ktoś juz ma potrzebę to może sobie wyjść przed klatke schodową i zapalić. Swoja drogą cieszę się, że teraz też u mnie wprowadzili zakaz palenia na klace

ja tez pale ale w ciazy i jak karmilam wogole nie palilam odrzucalo mi ale pozniej wszystko wrocilo i znowu pale mam jakas slaba wole rzeby to swinstwo rzucic

Ja przed ciaza palilam. Przestalam i mam nadzieje, ze tak zostanie.

My też nie palimy. A jak przyjdzie jakiś palacz to grzecznie idzie na balkon :slight_smile:

Jeszcze tatusia bedzie trzeba oduczyc palenia jak sie malenstwo urodzi.

Jak kobieta rzuca palenie dla dobra dziecka to jest coś najwspanialszego na świecie :slight_smile:
Mnie zawsze denerwowal kolega męża co przylaził do nas żeby u nas w cieple zapalić. Ja bylam w ciąży wtedy…

my z mężem nie palimy a od alkocholu to mnie w ciąży odrzuciło jak jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży więc problemu nie było

wiesz co Claudia bo tak zazwyczaj chyba jest, ja znam mame co paliła, a jak była w ciąży to ot przestała, samo ją tak jak piszesz odrzuciło

Ja za to na początku ciąży (gdy jeszcze o niem nie wiedziałam) miałam straszne fazy na Gingersa. Nie pojam alkoholu, piwa żadnego, nawet tego “babskiego” a wtedy jakby mnie diabeł opętał… Wypiłam w sumie 3-4 butelki w czasie ciążowej niewiedzy, oczywiście później już ani kropli. W kwestii palenia - nie palę, ale mąż owszem. W ciąży najpierw palił przy mnie, mówił że musi się przyzwyczaić… Od III trymestru wychodził do innego pokoju. Teraz przy dziecku oczywiście nikt nie pali, w sypialni jest całkowity zakaz (tam mamy stale zamknięte drzwi), pali się jedynie u teściowej, czasem w gościnnym, ale to gdy Nela śpi w sypialni- po czym dokłądnie się wietrzy:)

ja palilam papierosy przed ciaza ale jak ty sie dowiedzialam ze jestem w ciazy zucilam ciezko bylo ale sobie poradzilam zdrowie dziecka bylo wazniejsze

to coś pięknego gdy mama rzuca palenie dla dziecka bo nalóg jest czymś z czego ciężko wyjść, a zaprzestanie dla wlasnego dziecka to nie tylko zdrowie dla maluszka ale i dla nas :slight_smile:

może tak być że w ciąży papierosy przestaną smakować, mnie kawa przestała smakować aco jeszcze to zaczeła strasznie śmierdzieć…

Marsela zgadzam sie z nalogu mozna wyjsc. A juz dla dziecka cos pieknego i na pewno warto.

dobrze jak si ę ma taka siłę aby nie palić w ciąży:)

iu napewno nikt nie będzie żałował… a jak kiedyś powie mama dziecku " rzuciłam palenie gdy zaszłam w ciążę" to dziecko opłynie dumą :smiley:

A matce poczucie, ze zrobila to dla kochanego dziecka tez doda dumy i zadowolenia z samej siebie.

moja teściowa w każdej jednej ciąży paliła masę papierochów

Jak widać nie każdego stać na odrobię samokontroli. Przeciez nie robiłaby tego dla siebie tylko dla swoich dzieci. A bierne palenie jest o wiele gorsze niż takie normalne.

oska zdecydowanie tak bo paląc wypuszczasz dym… a siedząc przy palaczu niekoniecznie tak szybko go usuniesz z organizmu bo pochłaniasz jego drobne cząsteczki