ja przed ciaza palilam ale jak tylko zaszlam w ciaze samo mnie odrzucilo od papierosow
Dlatego, że bierne palenie szkodzi to moj maz tez juz ograniczyl palenie do minimum zeby nam nie szkodzic.
ooo barka to miłe z jego strony…ale z tym biernym paleniem macie rację
na całe szczęście u mnie jest dom niepalący i nikt z niczego nie musi rezygnowac, ale drazni mnie bardzo jak ludzie na klatce schodowej palą
Palenie sa i tacy co pala piją w ciąży po niej później,jak sie karmi to kobiety dla mnie nie oswoedzialj
A odkad dzidzia jest to ja papierosa od meza nie wyczulam. Chociaz przeciez on nie karmi, ale patrzac na mala ma motywacje:)
Barka to bardzo dobre ma podejście do tematu Twój mąż. Dobrze by było jakby mamy sie tak zachowywały tylko, ze od samego początku ciąży
Mój mąż rzucił już jak staraliśmy sie o dziecko. Ja miesiąc po nim. Przez całą ciążę ani jednego papierosa i do tej pory się trzymam, choc powiem Wam w sekrecie, ze trochę mnie ciągnie, ale wtedy myślę o małej, by jej tylko dym nie szkodził i utwierdzam sie w przekonaniu, ze mi nie wolno palic.
ja nie miałam problemu z paleniem ani mój mąż tez ,więc nie musieliśmy się oduczać…
Ja nie piję i nie palę,ale kobiety które palą i piją w ciąży czy w czasie karmienia są po postu chore na głowę! bo wtedy nie myślą o dziecku tylko o zaspokojeniu swoich potrzeb.
Racja marysieńka. Nawet po urodzeniu dziecka palenbie jest niebezpieczne, bo wzrasta ryzyko astmy i innych chorób płuc u maluszka.
ja uważam że jeśli ktoś jest na tyle dorosły żeby zajść w ciąże to niech będzie i na tyle dorosły żeby odrzucić od płodu wszystkie czynniki szkodzące dziecku
Zgadzam się. Nie rozumiem tęz ludzi, którzy palą w obecności maluszka. Znam takich, którym wydaje się, ze jesli siądą 2 metry od dziecka na powietrzu, to dziecka ten dym nie ogarnie. Masakra.
Dokladnie jezeli czujesz sie na tyle dorosly zeby zajac w ciaze to badz na tyle dorosly zeby wziasc od poczatku odpowiedzialnosc za to malenstwo i pokaz, ze umiesz dla niego zrezygnowac z palenia i picia.
Ja mam koleżankę która paliła w całą ciążę i cały czas jak karmiła piersią, (a karmiła ponad rok) i pali do tej pory i ma zdrowego synka,który nie wygląda na swój wiek bo jest duży,ale może się to odbić po paru latach.
mi czasem ktoś proponuje np.kieliszek wina ale zawsze odmawiam:)
Podobne widoki są na spacerach - dumni rodzice prowadza wózeczek, a w dłoni kopcący się papieros… Masakra.
Co do picia w ciązy lub połogu - mnie nie ciągnie. I dziwi mnie reakcja niektórych znajomych, którzy mnie namawiają choć na kieliszek wina, no bo przecież “kieliszeczek można”. Tylko pytanie: “po co?”
ja niestety nie zrezygnowałam z palenia… wiem, i mam do siebie o to pretensje… ale to jest w sumie moja decyzja i nawet opinie innych nie zmienia mojego postepowania… chyba, że coś zagrażałoby dziecku… wtedy to inna sprawa…
innocentangel18, a lekarz nic ci nie mówił na ten temat? Bo palenie to w sumie zagraża dziecku właśnie… Ale się nie mądrzę, bo ja nigdy nie paliłam, to mi jest łatwo. Za to widziałam, jak się palące kuzynki w ciązy męczyły…
lekarz mówił, żebym rzuciła a przynajmniej ograniczyła… więc ograniczylam