z rzuceniem palenia to faktycznie ciężka sprawa…tak słyszałam bo sama nie paliłam:)
Czasem podobno jest tak, że sama kobieta przestaje chcieć palić - moja mama przy obydwu ciążach sama z siebie z dnia na dzien odstawiła, bo jej zaczęły śmierdzieć…
INIA tak by było najlepiej,gdyby każdej mamie przyszłej odrzucało palenie:)
No ale niestety nie każda mama ma taka siłę woli i mobilizację by, rzucić palenie i picie, a potem niestety odbija się to niekiedy na dziecku
W internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat. Płuca dziecka są o wiele wiele mniejsze, niz dorosłego człowieka, wiec dziecko szybciej oddycha, a co za tym idzie…wdycha o wiele więcej szkodliwych substancji, niż dorosły. Skutkować to może astmą i innymi poważnymi chorobami płuc. Jak sie tak tego naczytałam, to nie miałam wątpliwości, by skończyć z nałogiem raz na zawsze.
niby nie można palić a moja dalsza znajoma całą ciążę jednak paliła …i to z trójką dzieci…może tylko mniejsze ilości.tego nie wiem…a dzieciom nic nie było…
mimo wszystko nie popieram takiego postępowania…
Ja się bałam o Martynę i nawet jak ktoś przy mnie palił, to wychodziłam, byle tylko sie tego dymu nie nawąchać. Teraz teżdbam o to, by nie przebywała w pomieszczeniu, gdzie sie pali.
ja też nie przebywałam nawet w towarzystwie osób palących
ja za równo w ciąży jak i przy karmieniu piersią nie pije alkoholu i nie palę papierosów towarzystwo palące też unikałam
Moja kuzynka paliła cała ciąże w ukryciu przyznała się dopiero po porodzie. Skrajny okaz głupoty
Ja mam koleżankę co paliła całą ciążę,cały czas jak karmiła i wcale się tym nie przejmowała,że dziecko tez to wciąga,ale Ja się jej nie wtrącałam bo to jej sporawa.
to bardzo nieodpowiedzialne zachowanie tej osoby,dla mnie dziwne i takie bez zastanowienia się ,jakie mogą być konsekwencje…ale takich osób jest dużo na pewno co palą…
a ja podpiszę sie pod ostatnim zdaniem porady, nie piłam w ciązy i podczas karmienia też nie i nie ważne w małych czy dużych ilościach
dokładnie mili,raz jej tylko zwróciłam uwagę to tylko machnęła ręką to więcej się nie odzywałam skoro Ona się nie martwi o swoje dziecko to czemu ja mam się o nie martwic skoro mam swoje dziecię?
To przykre, ze sa tak nieodpowiedzialne osoby. Szkoda dziecka tylko. Bo oni nic nie winne.
Ciezko mi zrozumiec taka matke, dla ktorej zdrowie dziecka nie jest najwazniejsze.
Zgadzam się, ja również nie mogę tego pojąc. Ja całą paczkę od razu zniszczyłam i wyrzuciłam do ubikacji, nie palę juz ponad 1,5 roku, a Martyna utwierdza mnie w tym, że warto rzucic. Mój mąż również ze względu na dziecko rzucił, ale dużo wcześniej, gdy staraliśmy się o maleństwo. Mnie to łatwo nie przychodziło, ale w końcu się udało.
Mnie to normalnie odrażają takie matki,które nie myślą o zdrowiu dziecka tylko o swoich potrzebach. Ja to bym jeść przestałą gdybym wiedziała,że to miałoby zaszkodzić niuni,a co mowa o paleniu a tym bardziej piciu alkoholu.
uważam, ze takie matki powinny być karane i to surowo.szkoda, że nie ma takiego prawa.
dajcie spokoj dziewczyny, to przechodzi ludzkie pojecie, ja bym takiej kobiety nie nazwala matka…