Pielęgnacja uszu

Czytałam że jest taki specjalny spray do czyszczenia uszu, który rozpuszcza woskowinę i ułatwia jej wypłynięcie na zewnątrz

a ja czyszczę patyczkami małżowinę i tyle, nic nie grzebię w środku

my czyścimy uszka wacikami kosmetycznymi

My małżowinę czyścimy patyczkami z ogranicznikiem.

Też używam jeszcze tych patyczków z ogranicznikiem.

ja też uzywam wacików jakos nie mam zaufania do patyczków oststnio

Należy pamiętać by nie wpychać do uszka woskowiny a tylko czyścić z wierzchu

powinno sie czekac az woskowina sama wypadnie, ale jak te malenkie uszka by wygladały:)

Dorosli tez nie powinni czyscic uszu patyczkiem w srodku, ale prawie wszyscy tak robia:)

My czyścimy z wierzchu i gdy wizdę ze woskowina jest przy brzegu ją tak zagarniam na patyczek że na watce wychodzi.

widziałam tez w jakiejś gazecie reklame sprayu do uszu który rozpuszcza woskowine dla dzieci tylko nie wiem czy to aby na pewno bezpieczne

ja tylko delikatnie patyczkami z wierzchu czyściłam, na poczatku to wystarcza

nie wpadlabym na to bardzo fajny pomysl.

Uszy mojego synka to prawdziwa kopalnia. Czyszczę uszka często , bo ma dużo woskowiny. najczęściej robie to jak spi. Bo tak sie strasznie wierci i nie chcę mu zrobic krzywdy

A mój synek nawet nie drgnie jak mu się uszy czyści. Lubi to.

Czasem mam wrażenie, że mąż usiłuje połaskotać sie po mózgu tymi patyczkami. na rynku jest kilka preparatów psikających do uszu, a tu psikus-nie wolno! Laryngolog zdecydowanie mi odlecił!

Ja też zaraz po kąpieli usuwam nadmiar wydzieliny patyczkami. Nie pcham ich do mózgu;p, robię to delikatnie i usuwam tylko to co pojawiło się na wierzchu.

ja uszka pielęgnuję tylko wacikami, boję się używać patyczków

też słyszałam, że tych preparatów psikających lepeij nie używać na początku.

patyczki są chyba najłatwiejsze do użycia