Ja musiałam czekać do 7 tygodnia ale to dlatego że poszłam za wcześnie I kazał ginekolog zgłosić sie za 3 tygodnie.
Za wcześnie to faktycznie nie ma co iść. Dlatego specjalnie odczekałam 2 tygodnie od pozytywnego testu żeby mieć pewność, że już będzie widać coś więcej. Zrobiłam w tym czasie tylko betę żeby wiedzieć czy faktycznie ciążą jest i który mniej więcej tydzień.
To nawet nie urodzić a wypchnąć martwe dziecko albo jak w 6 miesiącu coś znacznie się dziać i trzeba urodzić a dziecko żyje 2-3 dni to jest ogromna tragedia i są dwa typy osób albo takcy którzy zaraz decydują się na drugie albo tacy którzy się boją i nie mają już dzieci. Ja mam znajomych którym zmarło dziecko po 3 godzinach do tej pory nie zdecydowali się na kolejne za duża trauma
Ja tam poszłam na drugi dzień po teście i wyszło że to 7 tydzień
Moja sąsiadka straciła ciążę właśnie w 6 miesiącu. Serduszko przestało bić. Też musiała normalnie urodzić dziecko. Na szczęście traumy po tym nie miała i mniej więcej rok później zaszła w kolejną ciążę. Teraz ma zdrowego synka :)
Też mam w rodzinie traumę związana z utratą dziecka ale już po porodzie. Urodziło się z wadami... których ginekolog nie stwierdził. Żyła parę dni.
Na kolejne dziecko zdecydowali się po 2 latach dopiero.
O matko, straszne to wszystko jest.. Nie wyobrażam sobie jak można kazać kobiecie rodzić w bólach martwe dziecko.. Albo później położyć ją na jednej sali z matkami z niemowlakami.. To nieludzkie:(..
Strasznie to przykre i traumatyczne.. nawet nie chce sobie wyobrażać co czuje wtedy kobieta. Jakie to musi być trudne.
Tak samo jak leżałam w czasie ciąży w szpitalu a na jednej sali miałam koleżankę która akurat poroniła.. i ja się cieszyłam że jestem w ciąży że utrzymałam ciążę a ona płakała;(
Dziewczyny, straszne co opisujecie. Ja próbowałam ukryć zdziwienie jak dziewczyna mi opowiadała że urodziła martwe dziecko donoszone w grudniu, a w marcu zaszła w drugą ciążę. W zasadzie po roku urodziła ale zdrowe. mialabym obawy też o własne zdrowie, tak mi się wydaje
Strasznie się czyta taka historie :( Pomimo takiego rozwoju medycyny niestety nie zawsze da się cos poradzić :(
Poruszające i smutne wasze opowieści.
Niedawno oglądałam film Cząstki Kobiety, niezwykle poruszający film o stracie, walce i odpuszczeniu. Bardzo polecam dla pań o mocnych nerwach
Pamiętam ten stres , gdy odbyło się pierwsze badanie USG. Nie wiedziałam czego się spodziewać. I faktycznie też mało co widziałam na USG. Najwa było dla mnie , że słyszę bicie serca mojego dziecka. Coś wyjątkowego
Tak to wyjątkowe przeżycie.
Na takim etapie to normalne, że mało widać. Nam lekarz pokazał jak serduszko biję, ale nie puszczał dźwięku. Możliwość usłyszenia bicia serca miałam dużo później.
Pierwsza wizyta była bardzo stresująca. Czy zarodek dobrze się zagnieździł czy bije serduszko.. Z resztą dla mnie każda wizyta była z duszą na ramieniu. Badania prenatalne również. Cała ciąza to jeden wielki stres czy wszystko jest dobrze;)
dla mnie kazda wizyta to ogromy stres
O tak nie ważne czy pierwsza czy która ją się zawsze stresowałam czy z małym wszystko ok
Też martwiłam się przed każdą wizytą czy wszystko będzie w porządku i czy w ogóle serduszko będzie biło. Takie obawy miałam cały I trymestr. W drugim trochę mi przeszło, bo czułam już ruchy dziecka.
Annka obejrzałam film Cząstki Kobiety. Naprawdę mocny film. Polecam.
Kochana a co ma być więcej widać w 6 tygodniu ciąży? Przecież to jest jajeczko dopiero wszystko będzie się rozwijało. Przeczytaj sobie etapy rozwoju dziecka w danym tyg. Mój mi kazał na pierwszą wizytę przyjść w 7,8tyg żeby mogła najpewyniej potwierdzić ciążę. Jeśli chcesz żeby było widać coś więcej to musisz poczekać choćby do pierwszych badań prenatalnych.
Kochana a co ma być więcej widać w 6 tygodniu ciąży? Przecież to jest jajeczko dopiero wszystko będzie się rozwijało. Przeczytaj sobie etapy rozwoju dziecka w danym tyg. Mój mi kazał na pierwszą wizytę przyjść w 7,8tyg żeby mogła najpewyniej potwierdzić ciążę. Jeśli chcesz żeby było widać coś więcej to musisz poczekać choćby do pierwszych badań prenatalnych.
Też polecam wstrzymanie się z pierwszą wizytą żeby po prostu więcej było widać na USG. Sama odczekalam po pozytywnym teście 2 tygodnie i pewnie poczekałabym jeszcze dłużej, ale zbliżały się Święta Wielkanoc, więc chcieliśmy już powiedzieć najbliższej rodzinie o ewentualnej ciąży.