Plamienie implantacyjne

Drogie mamy, czy wystąpiło u Was plamienie implantacyjne? Jak wyglądało? Ile dni po owulacji je zauważyłyście? Kiedy wykonałyście test ciążowy? :heart:

3 polubienia

Nie przypominam sobie :face_with_peeking_eye: ale rok temu właśnie w maju robiłam test ciążowy :face_holding_back_tears: a dziś, dziś ta kreseczka która była na teście ciążowym jest razem ze mną i pięknie się uśmiecha :sunny:

Ja nie miałam nic takiego. Wiedziałam kiedy mam owulację bo to dość skrupulatnie monitorowałam ale nie miałam plamienia związanego z implementacją ani żadnych bóli podbrzusza…… dwie kreski na teście były dla mnie totalnym zaskoczeniem :face_with_peeking_eye:

Ja miałam owulację stymulowaną lekami. Więc dokładnie wiedziałam kiedy mam przez to, że miałam monitoringi u Ginekologa. U mnie nie pojawiło się żadne plamienie. Test ciążowy zrobiłam po powrocie z wakacji i wtedy zobaczyłam wymarzone dwie kreski.

U mnie nie wystąpiło :slight_smile: a test zrobiłam dopiero po spóźniającej się miesiączce i wtedy wyszedł pozytywny :slight_smile: ale bardzo się zaskoczyłam :smiling_face: oczywiście pozytywnie :smiling_face_with_three_hearts:

Ja nie miałam nic takiego jak plamienie . Tyle że miałam ból podbrzusza jak na okres . Staraliśmy się już dłuższy czas , jak zaczęłam podejrzewać leciałam na betę z krwi i już od wtedy wiedziałam że jestem w ciąży :pregnant_woman:

U mnie nie pojawilo się ani w jednej ani w drugiej ciąży:)

Tak i przez to o malo nie wykonczylam siebie i pol rodziny przy okazji .
Ja dowiedzialam sie o ciazy bardzo wczesnie , bo okolo2 2 tygodnia . Po prostu przez to , ze bardzo marzylisny o dzidzi to robilam testy ciazowe tak bez zadnych objawow (przez to , ze sie leczylam to wlasciwie ciezko bylo np opierac sie o date miesiaczki)
Malej na usg nie bylo wtedy jeszcze widac , ale testy robilam obsesyjnie codziennie , bo balam sie , ze ten pierwszy mogl miec falszywie dodatni wynik .
Mialam zaplanowana wizyte u mojej lekarz porowadzacej cale leczenie i starania i tak na 2 dni przed wizyta zaczelam plamic . Dla mnie , bez doświadczenia, bez wiedzy to byla oznaka straty . Strasznie to przezylam , nie chcialam z nikim rozmawiac , zreszta nie bylam tez w stanie . Przyjechala moja mama z bratem . Mamie skoczylo cisnienie … w koncu jak jak troche udalo im sie mnie uspokoic to mama mi opowiedziala o tym , ze to krwawienie nie musi oznaczac niczego zlego a wlasnie to , ze ciaza sie zagniezdza . W sumie jak teraz o tym mysle , to moim zdaniem ten temat powinien byc mocniej naglasniany , bo moze naprawde napedzic stracha . U mnie wszytsko skonczylo sie dobrze , ale tych emocji nie zapomne do konca zycia .
Jako bonus dodam , ze gdy pojechalam te 2 dni pozniej do lekarza na potwierdzenie to zabralam ze soba moja mame (wtedy tez maz nie mogl ze mna jechac )
Rozmowa wygladala mniej wiecej tak
"Przyjechalam na potwierdzenie , ale zaczelam plamic i chyba nie ma juz o czym mowic "
Na co lekarka "to nie gadamy , sprawdzamy "
I wtedy uslyszalam najpiekniejsze slowa “gratulacje , jest , serduszko pieknie bije” :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

U mnie nie było nic takiego. Zrobiłam testejak miesiączka się spóźniała.

U mnie nie było tak samo :slight_smile:

Plamienia nie mialam, ale okropnie bolał mnie brzuch i piersi. Mowilam Mezowi, ze cos okresu nie moge dostac bo objawy pms jak nic :slight_smile: pierwszy test jaki zrobilam wg mojej kolezanki byl negatywny, ja tam tą kreseczke baaaardzo bladą widziałam. Obecnie moja kreseczka nie jest blada bo ma oliwkową karnacje i zamienia się w blond chłopczyka :heart:

Plamienia implementacyjnego nie miałam ale kilka dni przed spodziewaną miesiączka miałam inny ból brzucha niż na miesiaczke i spodziewałam się że mogę być w ciąży, natomiast w dniu spodziewanej miesiączki dopadły mnie straszne mdłości więc test to była tylko formalność :wink:

To ciekawe bo ja sporo czytałam właśnie o plamieniu implementacyjnym i zawsze jak nie miałam to sądziłam że nie będę w ciąży …. A to nic bardziej mylnego :face_with_peeking_eye:

U mnie nie wystąpiło takie plamienie :wink:

A test ciążowy wykonałam w dniu spodziewanego okresu, jakoś tak na luzie pomyślałam, a z ciekawości zrobię i jakże było moje zaskoczenie kiedy niemalże natychmiast ujrzałam na nim dwie kreski! :face_holding_back_tears::smiling_face_with_three_hearts::heart_eyes: :baby:t2:

Ja nie miałam plamienia implantacyjnego. Test zrobiłam dwa dni po spodziewanej dacie miesiączki ale już robiąc test instynktownie czułam jaki będzie wynik :smirk::grinning:

Ja miałam plamienie implantacyjne przy ostatniej ciąży, byłam w tedy pół roku po porodzie i nie spodziewałam się że będzie kolejne bobo , za to zbliżał się termin miesiączki i miałam straszne zapalenie pęcherza no i patrzę kurcze pojawiła się krew mówię do męża okres mam bo widzę plamienie już mam a nie mam podpasek bo przy zapaleniu pęcherza nie będę używać tamponów a że zapalenie pęcherza mnie tak mocno męczyło wysłałam meza po podpaski przyniósł . I założyłam a tam może z trochę się poplamiło i koniec poczekałam tydzień i zrobiłam test i pokazał dwie kreski😄

Ja o tym uslyszalam.dopiero od mamy jak myslalam, ze swiat mi sie zawalil :face_with_peeking_eye:

ja mialam plamienie i bole za kazdym razem kilka dni przed miesiączką takie plamienie, trwalo chwile jednego dnia . przed miesiaczka tez wychodził test pozytywny. cykle mialam bardzo nieregularne więc tez ciężko w dokladnych "widelkach " cos podac

Wspaniale, bardzo się cieszymy, że maj dobrze Ci się kojarzy :heart_eyes: :heart:

1 polubienie

Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniem. Plamienie implantacyjne nie zawsze występuje :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

1 polubienie