Dziewczyny, mam bardzo duży problem z praktycznie ciągle galopującą wagą. Przyznaję, dość sporo jem. Kiedy dziecko już śpi, czuję się błogo ,taka wolna, chętnie siadam, odpoczywam, jem kolację i mam ochotę na jakieś smakołyki. Chyba nie potrafię nad tym zapanować. Też prawda, że w dzień brakuje czasu, jakoś nawet nie czuję głodu, a kiedy jest cicho, spokojnie, nagle muszę zjeść. Delektować się, odpoczywać. Szukam u Was wsparcia, pomysłów na ogarnięcie się, pocieszenia. Jak jest u Was? Czy któraś z Was ma podobnie jak ja? Czy macie pomysły na to, jak sobie z tym poradzić?
Dla mnie kluczowa jest kwestia, jak wyglądają twoje posiłki w ciągu dnia? Czy to jest tak, że w dzień, kiedy zajmujesz się dzieckiem prawie nie jesz, a dopiero nadrabiasz wieczorem? Jeżeli tak jest, to moim zdaniem, nawet jeżeli nie czujesz głodu, powinnaś spożywać regularnie posiłki, żeby równomiernie dostarczyć sobie energii. Twój organizm wieczorem po prostu próbuje nadrobić to, czego nie dostał w ciągu dnia i dlatego masz ochotę na kaloryczne smakołyki. Poza tym, próbując zapobiec niedoborowi energii, bo nie otrzymuje jej regularnie, będzie magazynował ją w postaci tkanki tłuszczowej i stąd wzrost twojej wagi.
Ja mam podobnie. Co prawda śniadanie i obiad jem normalnie, a pod wieczór tak ki jeździ po brzuchu że bym zjadła konia :D I w dodatku Moja wagą ciągle spada w dół;/
maria po pierwsze musisz odpowiednio bilansować posiłki by to były porcje takimi, którymi się najesz. Pamiętaj ,ze produkty węglowodanowe nasycają na 2h, a białkowe i tłuszczowe są trawione 6-8h zatem musisz łączyć węglowodany z białkiem lub tłuszczem byś była dłużej najedzona. Poza tym pij dużo wody też Cię nasyci- 30ml/kg masy ciała. Prawda jest tak, że jak na tydzień dwa wyrzucisz zbędne przekąski to nie będzie Cię ciagło organizm się przystosuje, ale trzeba się wziąć w garść. Słodyczy najlepiej nie kupować, a na zakupy nie chodzić głodnym bo kupisz coś na szybko by przegryźć . No i główna podstawa jedz regularnie co 3-4h tak nie powinnaś głodować
Mam podobnie lecz chęć na podjadanie pojawia się chwilę po południu, kiedy syn ma drzemkę. Organizm tak się przyzwyczaił ,że bardzo mnie ciągnie na coś niezdrowego i wciąż myślę i tym żeby coś chapsnąć :( Musimy się za siebie zabrać ,bo niestety nikt za nas tego nie zrobi :( Lato już za chwilę ,a my z dupką jeszcze zimową ;)
Musisz odpowiednio komponować posiłki które jesz Mazia moim zdaniem bardzo dobrze to opisała
Maria musisz jakoś wyrobić nawyk regularnych posiłków.
Ja staram się jeść regularne posiłki i raczej urozmaicone i zdrowe ale też lubię sobie podjadać i tak jak piszesz wieczorem przychodzi wielki przypływ głodu. Oczywiście zjem kolację i czasem jeszcze coś słodkiego ale dodatkowo wypijam dużą ilość wody i to mi pomaga.
Jeżeli będziesz jadła co 3 godziny i posilki będą dobrze skomponowane ilość węglowodanów białka i tłuszczy to nie powinnaś mieć uczucia głodu po posiłku zaraz
Dokładnie regularność to podstawa i zmiana nawyków na te zdrowe
Mazia nam to się dobrze mówi bo mamy taki przymus 😂
Niestety ale regularnosc to podstawa. Jal jesm regularnie to nie mam czasu na podjadanie slodyczy. Zjem sniadanie a zaraz juz czas zeny szykowac drugie sniadanie. Zjem drigie sniadanie to momemtalnie prsychodzi czas na obiad ito. Nie zapycham sie niepotrzebnie batonikami czy chrupkami
Nati,ale ja tak funkcjonuje od wielu lat haha jem regularnie,ale wiadomo czasem się zdarzy że się przerwa wydłuża natomiast próbuje sobie tego pilnować. Jak zaczęłam studiować to bardzo zmieniłam swój sposób żywienia może nie tak odrazy,ale miałam większą świadomość tego,że nie mogę tak dłużej jeść
Mazia ja przez pracę w przedszkolu tez zaczęłam się zdrowo odżywiać jak dzieci widzą co Pani je to musze dawać przykład 😂
Ja chyba też muszę wyrobić nawyk regularnych posiłków.. śniadanie obiad zawsze jem o stałych porach a później już gorzej
martyna, najlepiej jeść kilka mniejszych posiłków, czyli np. 5, ale mniejszych i regularnie, żeby nie dopuścić do głodzenia się, ale też się nie opychać.
nati, i swojemu dziecku też będziesz musiała dać przykład :)
Ja staralam sie jesc regularnie ale teraz corka jets w takim wieku ze ciezko cokolwiek zrobic przy niej bo ciagle na rekach by chciala
a może jakieś zdrowe przekąski marchew jabłko pokroić i wcinać
Martyna i właśnie to jest najczęstrzyma problem wielu ludzi rano do 15 nic nie jedzą a potem do wieczora wszystko jak idzie a powinno być odwrotnie do 15 jesz dużo a potem już mniej
No dokładnie. Śniadanie Zawsze jem przed przedszkolem z synami, ok 15 obiad bo Maz wraca z pracy i później człowiek cały czas biega, tu mala chce na ręce, syn jakieś zadania. A jak już są wykąpani to czytamy oni idą spać a ja idę jeść ;D tylko ze ja wg nie tyje, tylko jeszcze bardziej tracę na wadze :/