Pomoc partnera przy dziecku

No u nas to samo. Mąż zajmuje sie starsza córką wieczorami. Chodzi na zakupy ( zajmuje mu to pol dnia) czasem ugotuje nawet, ale tez trwa to wieczność.
Jak tylko powiem, ze boli mnie glowa, albonplecy, zaraz slysze " no mnie tez boli, a jak mnie boli" wiecznie go cos boli i wiecznie mu coś dolega…
Już mu powiedziałam, żeby się nie zes… bo mnie wkurza to jego marudzenie

Haha dobre ale ja jednak wybierałabym odśnieżone drogi , nie dość że dziecko trzeba pchać to jeszcze zmęczyć się pchaniem śniegu z chodnika. Przyjedziesz z takiego spaceru zmachana , spocona , i smierdząca :see_no_evil:

O wow jaki wynalazek :grin: nie widziałam tego wcześniej. Ciekawe czy się to sprawdza

Hahha ja myślę że ten nowość raczej nie znajdzie zbyt wielu zainteresowanych :face_with_monocle:

1 polubienie

To jakbym o moim czytała :smiley:

1 polubienie

Mi osobiście szkoda byłoby pieniędzy :wink:

Mi tez sie tak wydaje, dziwnie to troche wyglada :rofl::rofl::rofl:

Mi tak samo wolałabym jakieś inne fajne gadżety kupić dziecku które się przydadzą a odśnieżanie zostawiła komu innemu :sweat_smile:
@ewelka8990 taki widok wózka jest niecodzienny z pługiem do odśnieżania więc sądzę że dużo było by gapiów jak bym prowadziła taki wózek. :rofl:

Ale są ludzie co i kupią takie gadżety :smiley:

Dziewczynyyyy musze wam to opowiedziec , no musze bo sie uduszeeee .
Ostatnio mamy ciezszy okres , mala nie spi za dobrze , no i wiadomo przez to ja tez nie spie :see_no_evil:
Dzis w nocy mala sie obudzila i nie chciala dalej spac , wiec moj maz wzial małą na dół zebym ja pospala , psy zostaly ze mna w lozku . I dalej odlecialam w kraine spiulkolotu.
Po jakis 3 godzinach przychodzi do mnie i mnie budzi , zebym nakramila mała , a ja przez sen łapie psa jak niemowle i zaczynalam wyciagac cyca .
Na co moj maz wybuchl smiechem i mowi "mysza ! Ja tu mam dziecko na rekach " :rofl::rofl::rofl:
Wtedy juz sie obudzilam , patrze a ja psiaka w ramionach trzymam a nie bejbika :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:
Przez caly dzien sie ze mnie smieje :crazy_face: to sobie pomsyalalam , ze i wy sie posmiejce :crazy_face:

8 polubień

Hahaha to ja w nocy przez sen na pytanie męża co robię (myślał że nie śpię) odpowiedziałam że odbijam synka, a też tuliłam psa :joy: a synek grzecznie spał w łóżeczku​:joy:
No ale to zdecydowanie nie przebije tego że chciałaś nakarmić psa :joy: a co na to pies ? :joy:

Mój mąż też robi zakupy pół dnia, zawsze twierdzi że jak czegoś nie kupi to nie było :smile: i ciągle czeka aż znowu ja będę robiła zakupy, albo razem. A najgorzej jest z promocjami. Wysyłam mu screeny z gazetki, pisze na kartce a i tak coś źle kupi :smile:
@asiam1 a pies co na to? :crazy_face:

1 polubienie

Za to mój mąż robi zakupy ekspresowo, ale co chwilę dzwoni żeby zapytać co gdzie jest w sklepie :see_no_evil: nie lubię wysyłać męża do sklepu bo nie kupuje nic spoza listy, tzn ja jak widzę w sklepie że jest promka na coś co nam się niedługo skończy to wrzucam do koszyka, a mąż nie

1 polubienie

Od kiedy jestem mamą tez gadam przez sen :see_no_evil:
@daga1271 A pies zadowolony , on uwielbia sie przytulac :crazy_face:

2 polubienia

No dokladnie. Jest promocja ze drugi produkt tanszy, a on bierze jeden i mowi ze mu sie promocja nie naliczyła

1 polubienie

Jej o tez nie cierpie jaj tak dzwoni i o wszystko pyta…

Mnie psy w nocy częściej budzą niż synek :joy: drapią mnie żeby je przytulić i wpuścić pod kołdrę :see_no_evil:

@asiam1 to ja wiem do kogo się zwrócić gdyby , któraś z moich dziewczyn nie miała mleka :joy::joy:

1 polubienie

Hahahaha podrzuc :rofl: to wykarmie malucha :rofl::rofl: a i z parką sobie poradze :laughing:

A z 7?? :joy: wiesz szczeniakami oczywiście :joy::see_no_evil:

1 polubienie