Pomoc partnera przy dziecku

Prawdziwa psia mama po prostu z Ciebie :rofl: to super, że mąż daje Ci trochę pospać :wink:

1 polubienie

Beda musialy ustawic sie w kolejce :rofl::laughing:
@ironiczniepateyczna haha no na to wychodzi :crazy_face: nie da sie ukryc :laughing:

No faktycznie hit :see_no_evil: Ja się zastanawiam czy nie mylę się przy karmieniu, któremu z bliźniaków podaje butelkę bo syn przybiera średnio 50g dziennie a córka 25g :face_with_peeking_eye: ale na bank się nie pomyliłam … dowód na to jak każde dziecko jest inne wykarmione tym samym mlekiem a tak się różnią

2 polubienia

Dziewczynki juz tak maja , moja mala tez nie leciala z waga do przodu jak pershing :see_no_evil:

Pewnie by się dopominała jakby miała mało, ale faktycznie w nocy można mieć wątpliwości xd my z mężem sobie wysyłamy h karmienia i ilości, bo nieraz wydawało mi się, że niedawno karmiłam, a to już było 3h :stuck_out_tongue:

Oj dokładnie ten czas między karmieniami tak leci :face_with_peeking_eye: a już w ogóle kiedy któryś skróci to okienko bo zażąda wcześniej i wtedy mam dylemat czy jak już jedno karmię to budzić drugie czy zostawić w spokoju i karmić znowu za chwilę :see_no_evil:

Uff zawsze chciałam bliźniaki, ale chyba dosyć mam z tym jednym dylematów xd

A jak jest dwójka to wszystko przychodzi naturalnie tak jak z jednym :grinning: instynkt macierzyński dostosowywuje do sytuacji :joy:

1 polubienie

To odwieczny dylemat czy budzić śpiące dziecko. U mnie syn jak śpi i to karmienie się przeciągnie na ponad 3 h to jest wielki płacz.

U mnie znowu synek nie miał ochoty jeść jak go budziłam po 3 godzinach. Ale ładnie przybierał na wadze to go przestałam budzić.
@Mamaprzygod i budzisz zazwyczaj też drugie czy dajesz pospać ? Ja chyba w nocy bym budziła żeby dłużej pospać :smiley:

W nocy moim wyznacznikiem jest synek bo on wytrzyma max 3 h, czasami ze zmęczenia wezmę jego jak płacze z myślą że zaraz wezmę córkę a kończy się tak że zasypiam z nim i córka ma przerwę ponad 4h i śpi w najlepsze. Jednak ona ma gorszy przyrost to mobilizuje się wstać i ogarnąć dwójkę :see_no_evil: w dzień różnie bo mała dostaje na dokładkę po piersi butelkę z odciągniętym więc jest “dobita” i jak mały krzykacz wcześniej zażąda a siostra jadła 1-1.5h temu to daje jej spać :sweat_smile:

Spójrz :smiley: od razu pomyślałam o Tobie :smiley: ale ktoś ma fantazję :wink: tak odchodząc od karmień :wink:

3 polubienia

Haha no niezły pomysł :wink: ludzie to potrafią kombinować :grin:

1 polubienie

Tego jeszcze nie widziałam, nawet nie wiedziałam że są w sklepie sanki z dwoma siedziskami :sweat_smile:

1 polubienie

Patent spoko tylko zima zaczyna odchodzić xd
My kupiliśmy córce sanki i już nie ma jak jeździć, bo śniegu nie ma xd

U nas córka trochę pojeździła, codziennie na dwie godziny , ale dobrze ja jej mówiłam idź jeździć bo zaraz śnieg stopnieje naciesz się :sweat_smile: w tamtym roku anibrazu sanek nie wyciągnęliśmy bo nie było po co jak trochę posypało to była chora​:see_no_evil:

1 polubienie

U nas identycznie :slight_smile: rok temu można było jeździć , ale po błocie :wink: w tym roku dzieci bardzo się cieszyły jak widziały śnieg :wink: za moich czasów
( :crazy_face: ) to było coś normalnego. Skoro jest zima to jest śnieg , teraz to wyjątkowe wydarzenie .

1 polubienie

Dokładnie dla mnie śnieg był czymś normalnym tak jak krowa na każdym gospodarstwie, dziś uśledzić krowę na wsi to graniczy z cudem :see_no_evil:

W koncu bede mogla uzyc tego magicznego zaklecia “za moich czasow” :rofl: pamietam jak mama albo babcia to mowila i zawsze przewracalam oczami , a teraz jako mama "czuje te moc " :rofl: tak samo jak "nikt mi nie pomaga w tym domu " :see_no_evil:

1 polubienie

No masakra xd za moich czasów to staro brzmi xd ale co zrobić młodsze nie bd xd