Pomocne rady przed porodem

Drogie mamy, co chciałybyście usłyszeć przed porodem, co pomogło by Wam przez niego przejść? Czego Wam zabrakło? A może ktoś powiedział coś, co akurat okazało się ogromnym wsparciem? Dajcie znać :raised_hands: :heart:

8 polubień

Że strach jest normalny, ale ciało naprawdę wie, co robi :smiling_face_with_three_hearts: I że nieważne, jaki będzie poród naturalny czy cesarka to najważniejsze jest zdrowie mamy i dziecka, a nie spełnianie czyichś oczekiwań

2 polubienia

Ja ogólnie jestem z tych osób które wolą być przygotowane na najgorsze i miło się zaskoczyć że nie było tak źle. Ale każda kobieta jest inna jedna woli usłyszeć że to piekne przeżycie a inna woli usłyszeć że boli jak cholera ale da się przeżyć.

1 polubienie

Ja słyszałam od koleżanek, że poród to piękna sprawa i nie zapomnę go nigdy, ale że to będzie bolało i że zazwyczaj te pierwsze porody trwają dluuugo :grinning: i chyba serio coś w tym jest bo mimo że szłam z nastawieniem, że będzie bolało to byłam na to gotowa, była robota do zrobienia i trzeba było to zrobić :slightly_smiling_face: Wiedziałam, że lekko nie będzie, ale nastawiłam się, że ból jest po cos i że to minie. Także myślę, że właśnie takie spokojne, realistyczne podejście bardzo mi pomogło :grinning:

3 polubienia

Ja jak już wiedziałam że będę rodzić przez cc to dostałam dużo cennych rad związanych ze szpitalem i samym porodem od szwagierki która tam rodziła 4 lata wcześniej. Opisała też jak to wygląda zaraz po oraz jak wygląda doba o dwie po.

Trochę też o samym porodzie poczytałam czy to na internecie czy w książkach.

Ważne jest by wiedzieć bo potem człowiek ma jakieś wyobrażenie chociaż i tak poród to coś na co się bardzo ciężko przygotować :upside_down_face: bo to jednak jest nie do opisania przeżycie i trzeba samemu tego doświadczyć by to zrozumieć.

Dla mnie cenne rady były związane z przydatnymi rzeczami jakie powinno się wziąć do szpitala, jak wyglada opieka i pierwsza doba. Jak wygląda pielęgnacja i dojście do siebie po cc. Jakie
Szpital stosuje leki przeciwbólowe.

1 polubienie

Chciałabym usłyszeć żeby zaufać swojemu ciału. Jak dowiedziałam się że będę musiała mieć z panowanie CC zamiast porodu SN byłam rozczarowana bo bardzo chciałam SN. Wtedy ginekolog powiedział mi że widocznie taka jest wola dziecka, tak zaplanował swoje przyjście na świat i nie ma co się załamywać tylko trzeba zaakceptować wybór dziecka.
Chciałabym też usłyszeć żeby podczas ciąży przygotować się zarówno do porodu SN jak i CC, żeby nie nastawiać się tylko na jeden rodzaj poridu bo nigdy nie wiadomo co nas czeka

2 polubienia

Że każda historia jest inna. Wiele kobiet zaczyna mieć tokofobię i tym podobne bo naczytały się strasznych historii. Nie neguje że takich nie ma ale uważam że za rzadko mówi się o tych pozytywnych aspektach, że naprawdę można mieć spokojny poród

Ja jestem chwilę przed porodem więc co pomogło dopiero się dowiem ale poczytam i może coś co napiszecie mi się przyda.
Na razie słyszę np. że jak się urodzi to się od razu zapomina o całym bólu (nie przekonuje mnie to).
Mąż ciągle przypomina mi o oddychaniu i mam mu ochotę już odpyskować że sam sobie niech oddycha :smiley: ale pewnie podczas porodu będzie to pomoce

1 polubienie

Na pewno chciałbym usłyszeć od partnera " bede przy Tobie przy porodzie " to było bardzo wazne dla mnie i faktycznie był ze mną :white_heart::white_heart::white_heart: to dodawało mi sil i dziękowałam że miałam taką możliwość jego obecności :white_heart::white_heart::white_heart:

1 polubienie

Moja rada dla ciebie. Gdy sama jestem po dwóch porodach, nawet jak będziesz dobrze się czuć nie szarżuj. Ja po pierwszym porodzie nie za bardzo mogłam chodzić i rana krocza dawałam się we znaki, więc się bardziej oszczędzała. Po pół roku nie odczuwałam w ogóle blizny, teraz po porodzie wręcz trzy godziny po od razu rzuciłam się do walizki, bardzo dużo robiłam rzeczy bo czułam się świetnie. W ogóle się nie oszczędzałam. Przez co trochę za bardzo naciągnęłam bliznę byłam zszywana. Teraz przy każdym okresie odczuwam ją piecze mnie i ciągnie

1 polubienie

Ooo to bardzo dobra rada. Mimo że czujemy się dobrze okres połogu jest po to żeby organizm doszedł do siebie i się zregenerował. Poród to ogromne obciążenie dla całego ciała

1 polubienie

To że połóg bywa trudniejszy niż sam poród i warto przygotować wsparcie też na ten czas. Dla mnie to był najgorszy okres w życiu , drugi połóg przeszłam go strasznie ale cieszę się że w tym czasie miałam dużo wsparcia ze strony mojej mamy dzięki niej wiem że o wiele lepiej dałam radę :cherry_blossom:🩷

3 polubienia

Za malo mowi sie o pologu i o tym jak moze wygladac, we wszystkich swoich odcieniach.
Rodzilam przez planowane cc i po zabiegu psychicznie czulam sie okropnie. Maluszek byl ze mna, ale ja mialam wrazenie, ze ktos mi cos zabrał… czulam straszna zalosc, ze nie jestem w ciazy.
Ciesze sie ze mialam wsparcie Meza, ktory nie pytal dlaczego placze, tylko przytulal i zajmowal sie domem, starsza corka wszystkim.

2 polubienia

Nie czekaj ze znieczuleniem do końca - ta rada mega mi pomogła, jeśli czujr się że nie da się rady to warto poprosić o pomoc wcześniej dopóki mamy siły

Kiedy dowiedziałam się że będę mieć planowane CC , chciały wesprzeć mnie przyjaciółka i szwagierka które mają doświadczenie. Pocieszały mnie że to lepiej, ogólnie przedstawiały same superlatywy. A ja kiedy tego słuchałam to byłam zła, dla mnie nie było argumentu za, bo wtedy byłam załamana, chciałam inaczej. Z biegiem czasu podpisuję się pod tym co mi wtedy mówiły i wiem że byłam wtedy uparta. Potrzebowałam przez to sama przejść. Po porodzie potrzebowałam obecności męża żeby mieć poczucie bezpieczeństwa. Nie musiał rozumieć dlaczego płacze. Pomogła mi też rozmowa z doradcą laktacyjnym, dodała mi wiatru w skrzydła i uspokoiła :innocent:

2 polubienia

Ja nastawiałam się głównie na poród naturalny i szczerze mówiąc o cesarskim cięciu nie wiedziałam prawie nic. Na szkole rodzenia też ten temat został pominięty. Także na pewno brakowało mi tej wiedzy . Bo nawet nie wiedziałam jak mam się umyć w szpitalu . Dopiero jak zapytałam
położnej dostałam wskazówki. I oczywiście temat połogu, w którym nadal jestem i już w szpitalu zaczął się u mnie baby blues . Płakałam przez całe dnie z przerwami, a że spędziłam tam prawie tydzień to łatwo nie było . Teraz jest już zdecydowanie lepiej , zdarzy mi się gorsza chwila w ciągu dnia ale jest znaczna poprawa. I wsparcie jest bardzo ważne , ja je miałam od męża i nie wyobrażam sobie przeżyć tego samej . Szczerze mówiąc zawsze sobie myślałam , że ten połóg to pewnie nic wielkiego i że na pewno mnie nie dotknie. A dotknął szybciej niż myślałam i nie zdawałam sobie sprawy jakie to jest ciężkie .

2 polubienia

Cc czy sn to poród nie ważne jaki. Niektóre mamy czują się gorzej bo nie rodziły naturalnie. Świadomie nigdy nie zgodziła bym się na cesarkę ale gdyby były do tego przesłanki to przyjęła bym to normalnie że tak trzeba i koniec. Najważniejsze jest życie matki i dziecka nie ważne w jaki sposób dziecko pojawi się na świecie

2 polubienia

Dla mnie - bo też byłam tydzień w szpitalu to był dramat widząc jak kolejne dziewczyny wychodzą a mnie trzymają bez większego wytłumaczenia, jakbym była jakimś więźniem

1 polubienie

Moja mama powiedziała mi cos bardzo prostego , cos co w sumie nie mialo brzmiec poetycko czy pieknie , a jednak dla mnie takie bylo . Powiedziala "co by sie nie dzialo -dasz rade " i naprawde to wystarczylo .
Duzo sily dodala tez mi polozna ze szkoly rodzenia , ktora na zajeciach mowila , ze owszem , porod jest bolesny , ale ten bol jest “po cos” , ze kazdy bolesny skurcz przybiliza nas do poznania swojego cudu a gdy tylko zobaczymy nasze malenstwo , wszytsko znika , jak za sprawa czarow . I miala racje . Gdy tylko dostalam na chwilke moja mała na rece , to juz bylam gotowa przenosic dla niej gory .
Czulam sie ogromnie przygotowana na porod . Fizycznie i psychicznie , wiedzialam , po co tam ide :grin:

1 polubienie

w moim przypadku to w sumie znalam od początku plan odnosnie mojego porodu ze na cc jestem skazana wiec przygotowywalam sie sama czytajac jak to wyglada krok po kroku i na co sie nastawic. trafilam na mega super kobiety ktore opowiedziały w szpitalach co bralam pod uwage jak to realnie wyglada :slight_smile:
a w najbliższym otooczeniu…
chciałabym uslyszec ze nawet jak będzie ciężko to dam rade i będzie dobrze.
zamiast pouczania “zlotych rad” i krzywego patrzenia “bo to nie porod”

1 polubienie