Pomocne rady przed porodem

Potwierdzam przebicie pęcherza płodowego nie boli Ja tak miałam przebijane w pierwszej i w ogóle nie czułam jedynie czułam to bardzo dużo ciepło i właśnie jak schodzi woda

To ja się tak nasłuchałam tych wszystkich historii :laughing: że byłam przerażona a teraz już jakieś swoje doświadczenia mam :sweat_smile:

1 polubienie

Nie, poród to był pikuś. U mnie gorsze było łyżeczkowanie bez znieczulenia po…

O proszę to mamy potwierdzenie z pierwszej ręki :smiling_face::slightly_smiling_face:

Nie czułem jak mi cieli kroczę za pierwszy razem za drugim właśnie takie uczucie skaleczenia, ale oba miałam szyte i niby było znieczulenie miejscowe maścią a tak wszystko czułam i piekło i bolało

Długo się po porodzie dochodzi do siebie :sweat_smile: pod wieczór czuję takie bóle i opuchniecie :face_with_peeking_eye:

Wszystko zależy od organizmu. Chociaż ja ci powiem że po pierwszej ciąży dochodziłam dłużej niż po drugiej. Ponadto bardzo bolało mnie krocze i nie mogłam siedzieć tak koło miesiąca

1 polubienie

A miałaś nacinane kroczę czy nie?

Nie boli potwierdzam :wink:
Przy pierwszej córce mi przebili jak byłam na łóżku porodowym i bylo tak przyjemnie cieplutko , przy drugiej córce wody same odeszy i tak samo przyjemnie cieplutko :grinning: az teraz mi ciepło się zrobiło na samą myśl jak to było wtedy :smiling_face:

2 polubienia

Nic nie czuć. Nie boli miałam przebijany z córką

1 polubienie

Na szczęście nie , ale mam szwy ciut wewnątrz bo mnie otarł przy porodzie :confused: i jak przychodzi wieczór to muszę zimne okłady zakładać :frowning:

A to też potwierdzam xd nie zrozumiałam pytania :wink:
U mnie robił to sam ordynator, bo podobno wcale to nie jest taka prosta sprawa. Ale ja podobno małam ciasny ten worek owodniowy, a co ciekawe nikt wcześniej nie zwrócił uwagi, że mam mało wód

Coś Ty , przy usg nikt nic nie mówił? Kurcze.
A ja się nie godziłam na przebicie i chciałam żeby samo pękło i zła byłam na początku że nawet nie powiedziały a cyki woda poleciała a potem to już nawet się cieszyłam bo zaraz córka była ze mna :slightly_smiling_face:

Ja teraz też bym się wcześniej zgodziła na to :stuck_out_tongue: jakbym od razu po przyjęciu miała to bym jeszcze się wyspała, a tak od 22 do 3:14 xd a o 3:10 była ta amniotomia czy jak to się nazywa :slight_smile:

Mi by pomogło gdyby ktoś mi powiedział kiedy dokładnie urodzę :rofl: tak, żebym mogła się przygotować na konkretny dzień :rofl:

2 polubienia

Niestety dobrze wiesz że jeśli nie będzie to CC to tak to nie wygląda

Też tak chciałam ale no niestety nie da się . Choć ja finalnie dostałam skierowanie na indukcję i się cieszyłam , że nie będę rodzić nagle .

To jest ten minus porodu SN że nigdy nie wiadomo kiedy się wydarzy :joy:

Taka lekka adrenalinka :laughing: to jest fajne bo szukasz jakiś takich znaków które by to przepowiadały :face_holding_back_tears:
Ja odwiedziłam koleżanki z pracy w piątek i mówię że mój pies mnie na krok nie puszczą samej a jedna mi mówi że to znaczy że poród już za niedługo :smirk:

2 polubienia

No właśnie mnie zastanawiało wczoraj czemu mój kot tak dziwnie się na mnie układa :rofl: a dzisiaj mówię do kuzynki, że coś lepiej mi się oddycha, że się nie duszę jak rozmawiam nawet. Ale siku to co godzinę latam. Wysłałam jej dzisiejsze zdjęcie jak bokiem stoję to stwierdziła, że mam brzuch niżej niż był w sobotę.
Nie wspomnę o tym, że dzisiaj to mnie spojenie tak boli, że cierpię nawet jak siedzę…

1 polubienie