Dla mnie najlepiej byłoby jakby to zginęło… szkoda mi maluszka, właśnie te usypianie jest dla mnie najgorsze, ale też po zabiegu… co jak będzie go to bolało i nie będzie chciał cyca ? Jak go karmić ? Wiem że to będzie dla mnie ogromne przeżycie bo jestem z osób które strasznie przeżywają takie rzeczy u kogoś a co mówić u swojego dziecka, jak to pisze to już mi lecą łzy… zaraz do głowy przychodzą też czemu myśli… aa szkoda pisać, narazie jakoś tak ochłonęłam, ale wiem że jak przyjdzie czas zabiegu to będzie nam bardzo ciężko…
Trzymaj się, trzeba być dobrej myśli, na pewno wszystko będzie w porządku, możliwe że do czasu zabiegu to się wchłonie.
Ojej to całe szczęście że tak szybko się uda rozwiązać ten problem . Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze
O kurcze. Może faktycznie niech lepiej to wytną jeżeli się nie wchłonie. Ale trzeba byc dobrej myśli może samo zejdzie
Też tak myślę, ale znów boję się bardzo…
Musi być dobrze innej opcji nie ma i tak sobie wmawiaj wiem łatwo powiedzieć ale chociaż spróbuj. Trzymam kciuki żeby było dobrze i koniecznie dawaj znać
@MamaZosiWojtkaFranka musisz mieć pozytywne nastawienie i nie martwić się na zapas. Chociaż wiem, że jak coś dotyczy własnego dziecka to też się nie da tak czasami.
Sama bym sie martwila kochana , rozumiem Cię w 100 %
I czy właśnie będzie dzidzi ssało dalej piersi jak bedzie rana i szwy na jezorku
![]()
Szczerze to ciężko powiedzieć czy to rośnie, bo jednak jest to maluszek i rośnie to wszystko powolutku. Pasowałoby jakoś to zmierzyć i patrzeć czy rośnie bo tak na oko to raczej się nie powiększa
Rozumiem Cię, każdemu rodzicowi byłoby trudno. Najważniejsze, że będziesz przy maluszku i możecie sobie pomóc nawzajem. A personel medyczny zawsze wspiera i doradza, jak najlepiej zadbać o dziecko po zabiegu.
Noo dokładnie, najlepiej regularnie mierzyć i obserwować, wtedy będzie widać faktyczne zmiany
Tak, jesteśmy pod kontrolą tego lekarza i na razie co miesiąc mamy się do niego wstawiać… zobaczymy co z tego wyjdzie
A miał twój maluch już ten zabieg czy na razie obserwują tylko?
Zabieg będzie miał grudzień/ styczeń do tego czasu obserwujemy, jeśli by rosło albo krwawiło to przyspiesza termin zabiegu. Tak się boję tego zabiegu… to jest takie maleństwo
Polecam Instytut Matki i Dziecka, dbają o pacjenta bardzo dobrze.
Dziękuje ale już mamy w CZD w Warszawie
A widzisz żeby to rosło czy zmniejszało się ? Kolor jest inny tego? Jak kontrole wyglądają u lekarza? On to jakoś mierzy, robi usg ,czy jak ?
Właśnie też jestem ciekawa, bo mimo wszystko bardzo długo każą wam czekać na ten zabieg. Czy może to kwestia braku miejsc wcześniej? I na tych kontrolach mówią wam co to ostatecznie może być?
Wydaje mi się że jest jakie było. Mówią że ma 2 mm i chyba tak jest, zaraz mamy kontrolę to znów zobaczą. Tylko zaglądają mu do buźki i tyle. Jak zapytałam co to może być to powiedzieli że dopóki tego nie wytną i nie wezmą do badania to nie będzie wiadomo. Że z badania będzie wiadomo czy to coś złego czy to może po prostu takie tkanki
, może przytkane kanaliki,
Dawaj koniecznie znać jak u was! A po tym co napisałaś sama zaczęłam częściej zaglądać małej, choć jest to dość trudna ale jak jej przecieram wacikiem albo się bawimy że się śmieje głośno to patrzę jej bo to jednak takie mało widoczne miejsce. Trzymam kciuki by to się okazało czymś błahym