Poród Małopolska / Śląsk szpital

U nas opieka położnej podobnie w granicach 1500 są też drozsze ale trochę to śmieszne jak w państwowym szpitalu możesz opłacić sobie polozna ;) trochę podchodzi pod prywatna opiekę,  nie powiem ze ja soe nie zastanawialam  nad taka opieka bo myslalam o tym nie raz ;/ zwlaszcza teraz w okresie covida a doświadczenie po pierwszym porodzie nie były najlepsze jeśli chodzi o położne  za to teraz przyznam ze opieka na bardzo wysokim poziomie

MamaRozaMiki, tak też mi się wydaje, że trafisz na tą samą, zapłacisz to jest sympatycznie, a nie zapłacisz to może różnie być.. 

U mnie jest to 1000 zł tylko podobno jak trafi się że akurat ta położna też ma dyżur to musi tak czy inaczej latać między pacjentkami ..

dokladnie tak.. oplacanie sobie poloznej w panstwoweym szpotalu jest troche slabe.

Ja to myślę że ludzie sami wprowadzają taka prywatyzację w państwowych szpitalach zaraz to będzie w przychodniach i będzie problem z zapisem na nfz już trzeba czekać nie raz rok czy dwa na wizytę płacą tego problemu nie ma, dojdzie do tego ze chcesz czy nie chcesz będzie trzeba płacić 

Niech ktoś mi po wie za co my opłacamy składki skoro wszędzie chodzi się i tak prywatnie ?

Miska przyznam ci sie szczerze ze sporo osób wolało by dysponować tą kwota na leczenie prywatne bo i tak wiekszosc musi iść prywatnie do lekarza bo na nfz zbyt długo musi czekać a czasami nie ma na to czasu.

AnitaP zgadzam się, jak coś pilnego to i tak idę prywatnie. Wolałabym przeznaczyć na to te pieniądze co idą na składki. 

 

Z drugiej strony Ci najbiedniejsi pieniądze by przejedli (wiem po sobie że zawsze jest jakiś pilny wydatek), a potem z czego by płacili? Dlatego uważam, że niestety składki muszą być. Tylko aby dostęp do świadczeń był lepszy. 

 

Ciążę prowadzę na NFZ, ale wiele moich koleżanek chodzi prywatnie. Jak po raz pierwszy szukałam ginekologa do prowadzenia ciąży to w niektórych miejscach proponowali mi terminy za 7 miesięcy. Przecież to kpina.

Oliwia ja prowadziłam ciaze obie prywatnie  ze względu na szybkość dostania się do lekarza lepszy kontakt z lekarzem w razie gdy coś się działo moglam dzwinic pisać i bylismy non stop w kontakcie.

Z tymi składkami właśnie są dwie strony medalu ;) 

Ale też nie powinno to być tak jak jest teraz będąc w ciazy chcialam zapisać się do endokrynologa ;) i się zapisalam pojde do niego jak corka będzie miła prawie 4 miesiace !;/ dobrze ze gin kontrolował stan hormonów tarczycy i dostosowywał leki a zmieniał je kilka razy ;/ ale czy to tak powinno wygladac?

  Moze jak by nfz zwracał część środków za wizyty prywatne gdyby wizyta na nfz nie odbyla się do np. 3 miesiecy od zapisu tez było  by łatwiej

Mi się wydaje że teraz te położne są milsze bo też pacjentki bardziej znają swoje prawa, wiedzą czego mogą oczekiwać i że złe traktowanie może się odbić na opini szpitala czy samej położnej. Przecież mamy teraz możliwość napisania skargi, opisania sytuacji w internecie itd. Wiadomo zdarzają się dalej takie które i tak źle traktują rodzące. 

Co do składek gdzieś to chyba pisałam ale osobiście wolałabym aby w Polsce powstały prywatne kliniki do których płaci się składki i w razie jakieś choroby człowiek jest od razu leczony i obsługiwany. Wtedy kasa nie byłaby przejedzona a opieka zapewniona. 

no to chore jest ale prawda taka ze trzeba być zdrowym aby doczekać tych wizyt wszystkich a wczesniej wytrwać w cierpliwosci aby sie na nie zapisać;) 

Ja właśnie obdzwoniłam okolice z 10 miejsc gdzie kiedyś wykonywano Ktg teraz przez covida nigdzie mimo tego że Państwowe placówki jedynie prywatnie w dwóch miejscach za 80 zl

Madzia może tak być. Chociaż wiele też zależy od szpitala i od tego jakie ma praktyki. 

Ale ktg można w szpitalu wykonać czy nie?

Aniat chyba można,ale musisz mieć skierowanie od lekarza i raczej to wykonasz w jego szpitalu. Nie wiem bo ja chodziłam prywatnie i mi lekarza powiedział,że tu w placówce mam robić i 50zl szło co tydzień na ktg. Teraz tak do szpitala nie wpuszczą.

 

W sumie jak czekałam na izbie przyjęć do porodu to dziewczyny przychodziły na ktg ,ale były umówione. Jedna mówiła,że jest od lekarza który tam pracuje. Ja też w pierwszej ciąży miałam iść wymówić że sowim lekarzem by wykonać je w szpitalu,ale nie udało się w sumie z nim dogadać bo nie odbieram w końcu telefonu i urodziłam nie mając tego ktg wcześniej 

MamaRóżaMiki a próbowałaś u swojego lekarza? U nas można było KTG zrobić też w szkole rodzenia. Miały sprzęt i za darmo można było się umówić na badanie. Może masz jakąś szkole niedaleko i tam spróbuj zadzwonić? 

Mazia ja jak pierwsza corke rodzilam to było mozna w szpitalu robic i wykonywałam te ktg w dwóch w sumie;)

Tyle że jak wyjdzie cos nietak to już tam zazwyczaj zostajesz;)

A teraz jak rodzilam to pierwsze ktg zrobilam q szpitalu gdy pojechalam z cisnieniem ale to już bylo zagrożenie wiec musieli zrobić  ktg I już zostalam w tym szpitalu

No i najważniejsze z żadnym nie placilam ;) ale moglo cos sie zmienic

nie wiem jak to jest w sumie bo ja nie miałam opcji za darmo. U mnie w mieście dwie szkoły rodzenia w szpitalu i tam gdzie ja robiłam ktg, więc szpital nie wiem czy wpuszcza pacjentów swoich lekarzy, a w drugiej szkole rodzenia tylko prywatnie 

Nawet za ktg trzeba płacić.... :( Państwo takie nastawione na dzieci to może trzeba zacząć od kobiet w ciąży i zapewnienia całkowicie darmowej opieki. 

Chociaż nie powiem, zaskoczyłam się gdy w aptece nie musiałam płacić za luteinę. W poprzednich nie pamiętam ile, ale płaciłam.

Prowadzę ciążę na NFZ i w tej przychodni robię ktg od 33 tygodnia, raz w tygodniu, bezpłatnie.