Poród za granicą

ja to się na tym nie znam 

Podziwiam, że się odważysz jechać i że lekarz Ci na to pozwala. Jeszcze pytanie w które miejsce Niemiec o czy macie 3 h jazdy czy 8h albo i więcej. Tyle wysiedzieć w samochodzie i z brzuchem z pasami - nawet jak ma się dedykowane dla kobiet w ciąży to mi było by niewygodnie. Samolot chyba odpada bo nie wiem czy nie było zabronione loty w tak zaawansowanej ciąży????Teoretycznie ostatni miesiąc wszystko możne się zdarzyć i poród może się zacząć w każdym czasie.

Jeżeli chodzi o poród w Niemczech to bez wątpienia mają tam bardzo dobre warunki - jedynie może byc problem z barierą językową jak będą używać fachowego nazewnictwa itp. i jak jest z ubezpieczeniem czy pokrywa???

Dużo papierologii pewnie będzie. A nie znasz nikogo kto tak rodził? Warto poszukać takich osób i wypytać o wszystko lub poczytać w necie :) 

Fajnie by było gdyby rodzina właśnie pomogła Ci w tej papieologi, jeśli jedziesz do nich to może trochę bardziej są obeznani i posiadają jakaś wiedzę, bądź mają tam swoich znajomych, którzy rodzili. Trzeba szukać różnych źródeł 

NO dla mnie to odwaga bo ja jestem typ, który musi mieć wszystko zaplanowane i być wszystkie go pewnym ,a tu nie wiadomo bo wszystko się może zdarzyć i można rodzić gdzieś w obcym miejscu, a ja chciałam mieć wszystko zaplanowane i rodzić w konkretnym miejscu :) ale to każdy robi wiadomo jak uważa :) jedni siedzą już w domu inni do końca podróżują :)

ja bym sobie sprawdziła czy pesel wystarczy bo mogą być potem problemy i nie wiadomo czy ta karta przejdzie ze starym nazwiskiem 

MamaLauryG podziwiam Cię! Ja jestem z tych ludzi jak Mazia, wszystko zaplanowane wcześniej i poukładane. Pewnie bym już panikowała a znając mnie nie odważyłabym się na taki wyjazd. Jeszcze niemiecki, którego się niby człowiek uczył ale jakoś biegle gadać nie potrafi. Dla mnie ta bariera językowa to poważny argument żeby właśnie nie jechać. 

A myślałaś może o wykupieniu jakiegoś dodatkowego ubezpieczenia w ubezpieczalni? Wiesz są różne opcje, może coś takiego też wchodzi w grę i mają jakieś oferty jeśli się rodzi za granicą.

Ja też muszę mieć wszystko zaplanowane chociaż nie ukrywam, że w domu nie siedziałam i nie czekałam na poród tylko normalnie funkcjonowałam i wszystko robiłam. W okolicy też jeździłam, na weselu na ostatnich nogach tańczyłam. Niemniej taka podróż to jest kilkugodzinna to ja raczej zastanawiałabym się a co jak na autostradzie będzie jakiś wypadek i korek a np znaczenie się akcja porodowa, odejdą wody? Obce Państwo, gdzieś szukać w trasie szpitala? Dużo pytań i niewiadomych. Wiem, że mój ginekolog z pewnością by mi zabronił. Zresztą zabronił mi jechac już nawet w 6 miesiącu - a ciąża bez komplikacji, wszystko zawsze dobrze, wyniki perfekcyjne, ja żadnych dolegliwości, samopoczucie idealne.

Ja Roche była bym w stresie szczerze mówiąc gdybym miała na uwadze że mogę urodzić za granicą . Ale u mnie to bariera językowa chyba grała by pierwsze skrzypce . Chyba że znasz niemiecki i wiesz że na pewno sobie poradzisz . Może nawet ci na dobre wyjdzie biatac pod uwagę jak nasz kraj jest zacofany ..

Ja tez bym się bała niemiecki u mnie nie jest na wysokim poziomie 

U mnie nie jest na żadnym poziomie. Ale ogólnie bym się bała . No angielski zanim tak w miarę . Ale gdyby przyso by mi rodzic w angliiy to i tak mega bym się stresowała. 

WIecie powiem tak ja to jest boi du...a :D także ja bym wolała rodzić w kraju, a nie w miejscu mi obcym :D dla mnie poród to i tak juz ogromny stres, a gdzie tam jeszcze stres związany z językiem i nowym miejscem , ale do odważnych świat należy :D 

Najlepiej w swoim kraju 

ja tez bym nie ryzykowała ale ja mam tak jak Mazia...wole na miejscu w kraju 

Ja wolałabym rodzić w swoim kraju a najlepiej to w swoim szpitalu. Poród za granicą wiąże się z wielką niewiadomą, chodzi tutaj o opiekę, o papierologie, o pobyt, dla mnie byłby to jeszcze dodatkowy stres ze względów językowych gdzie niemieckiego nie znam w ogóle z angielskim byłaby łatwiej. Zawsze właśnie można się tutaj dowiedzieć czegoś od Was dziewczyn jak to wygląda czy mogłaby wyglądać ale to nigdy nie jest to co się zna idealnie. 

Dla mnie szpital jak szpital dziewczyny prawda jest taka że jak zaczynamy rodzic to gdziekolwiek byle by ktoś się nami zajął :) a tam będziemy u rodziny więc też inaczej oni wiedzą co i jak bo wiedzą już tam lata ;) ja się nie boje myślę że jak będę się oszczędzać to na spokojnie przepykamy wiadomo że będę pytać lekarza o zgodę na wyjazd nie pojadę w ciemno przecież wolę znać za i przeciw :) 

ja niestety nie znam niemieckiego i bym miała trochę obawy

Jak się zna język to też cała papierologia jest dużo prostsza bo wszystko można doczytać, dopytać. A bariera językowa niestety bardzo ogranicza. Mój niemiecki jest na niskim poziomie, już go w większości zapomniałam więc raczej bym się nie dogadała.

Ja też nie siedziałam w domu i nie czekałam, jeszcze tydzień przed byłam na jakiś większych zakupach z mężem, ale w jakieś dalsze trasy za granicę bym się nie wybrała, ze względu właśnie na barierę jezykową i komfort psychiczny:D Tutaj wiedziałam, że będzie personel i lekarze których znam i się mną zajmą okey. 

Ja tez w ciąży nie siedziałam w domu ale za granice się nie wybierałam wolałam w Polsce pewniej się czułam  

Wiadomo każdy u siebie lepiej się czuje