Poród za granicą

Zobaczymy dziewczyny jak to będzie się okaże do grudnia jest trochę czasu zobaczymy jak będzie u mnie z samopoczuciem i wtedy będziemy decydować czy jedziemy czy nie ale warto wcześniej się co nieco dowiedzieć mimo wszystko:)

MamaLauryG a gadałaś w ogóle na ten temat z lekarzem? Coś Ci mówił? Nie wiem czy już o tym tu pisałaś, jeśli tak to sory musiałam nie doczytać. 

mamuśka  a jak bedziesz sie pakowąć?:)

 hehe walizke na szpital tez zabierasz? w sumie warto by było:P

nigdy nie rodziłam za granicą to nie wiem jak to jest 

Warto zabrać  walizkę do szpitala  

Aniss ja to za chwile bede sie pakowac i wrzuce chyba walizke do auta tak zeby sobie tam już czekała w razie W :D 

Nie gadałam bede rozmawiać bliżej wyjazdu tak samo było jak jechaliśmy na wczasy też bliżej wyjazdu pytałam czy są przeciwwskazania:) w pewnym momencie to się jeździ już z tą torba w aucie taka prawda :) przynajmniej tak było też poprzednio w moim przypadku że torba już była w aucie i jezdzila ze mną w razie w ;) 

Warto mieć tą walizkę zawsze przy sobie bo nigdy nic nie wiadomo :D 

Warto mieć tą walizkę zawsze przy sobie bo nigdy nic nie wiadomo :D 

No właśnie Nigdy nic nie wiadomo 

Hehehe ja wam powiem ze nigdy z walizka nie jeździlismy;) maz jezdzil po bagaze do domu;) ale mielismy blisko szpital wiec tez inaczej;)

jak ma się blisko to co innego 

Ja też wlansie nie jeździłam z walizką ale w sumie nie oddałam się jskog szczególnie od miejsca zamieszkania. Nie planowałam wyjazdów tylko raczej byłam na miejscu 

Inna sytuacja dziewczyny ze ja przed świętami byłam na ktg i się kreślilo ładnie a to były święta musiałam być przygotowana na każdą ewentualność :) i dobrze że miałam ta walizkę bo się akurat przydała w święta :) 

ja mam szpital ok 20km od domu wiec blisko nie blisko, trzeba przejechac przez kmisto a to czasami korki, nie no jeszcze jej nie wrzucam do auta ale mysle ze moze tak tydzień, dwa tygodnie przed porodem to nie wiem czy tego nie zrobie zeby maż potem w czasie tego całego zamieszania czegoś nie zapomniał :D

Ja walizkę miałam już spakowaną dosyć wczesnie, ale trafiłam do szpitala z podejrzeniem przedwczesnego porodu i od nowa trzebabyło się rozpakować i spakować:p

ja pod koniec już jeździłam z walizką zawsze bo dużo jeździliśmy i nawet jechaliśmy te 60km do miasta gdzie miałam rodzić to walizka jakby co była w bagażniku bo i tak byśmy byli na miejscu jak coś 

Mój mąż jak miał by pakować sam walizkę to by chyba zawału dostał jak on jadac po mnie do szpitala nie wiedziała co ma mi wziąć do ubrania to mu mówię weź jakieś luźne ubrania bo mam ranę i mnie boli a ten mi suknie wziął taka elegancka ;) dobrze że się zmieściłam w nią ;)

ja bym sie bardziej obawiała  te sterylność jednak ;) te ubranka dla dzidziusia pieluszki... nie to ze mam syf;)

zreszta o tam duzo gadać nie pakowałam i tyle;) przy drugim porodzie w dzień jazdy  do szpitala maż miał kupić wieksza walizke zeby wszystko przepakować;) ale jadąc do szpitala juzmnei zatrzymali ;) wiec te walizki torby maż zwoził;)

ja walizke mialam spakowana od 30 tc, a urodzilam w 40 "D"D"D 10 razy po drodze przepakowywalam sie :D