Porównywanie dzieci - ułatwienie czy pułapka?

ja mam koleżankę, która inaczej przechodzi ciążę niż ja i również strasznie się porównuje ze mną… ja wszystko rozumiem, ale wieczne wypominanie że ja mało przytyłam a ona 20kg czasem mnie wkurza :weary: ale to chyba jej sposób na radzenie sobie z tym wszystkim

Pozostaje się cieszyć że mało przytyłaś :slight_smile: grunt że dziecko dobrze przybiera. Ja w ciąży przytyłam 20 kg, miałam ogromny brzuch i jestem teraz 6,5 miesiąca po porodzie i dalej nie mogę schudnąć (zostało mi już 8 kg), mam rozejście mięśni brzucha, którego nie mogę się pozbyć mimo ćwiczeń przez co wyglądam jakbym dalej była w ciąży (taki 4 miesiąc).
Także całkowicie się nie przejmuj takimi porównaniami :slight_smile: łatwiej będzie Ci wrócić do formy sprzed ciąży :slight_smile:

Ja przytyłam 14 kg i wiekszosc zeszla od razu a dalej bokryam sie z tymi 4 kg na plusie :woman_shrugging:t3: i staram sie mniej i zdaowiej jesc o konkretnych godzinach plus jakis ruch i meeeeega opornie to idzie ale daje sobie czas i nie przejmuje sie tym jakos bardzo

1 polubienie

Ja na szczęście też się tym bardzo nie przejmuje :wink: już wymieniłam garderobę, bo pogodziłam się z tym że tak szybko nie wcisnę się w spodnie sprzed ciąży, no i sporo bluzek też musiałam kupić żeby nie eksponować pociągowego brzuszka

1 polubienie

Ja przytyłam 13 kg w ciąży ale już jak wróciłam ze szpitala i stanęłam na wadze to miałam prawie swoją wagę (2kg więcej tylko) a po tygodniu już miałam swoją. Mi jednak brzuch odstawał długo jeszcze bo z miesiąc pomimo że macica się dobrze obkurczała bo KP. Mój ma już 13m a handlarz jeszcze ćwiczebni jeszcze mięśnie w okolicy pępka jeszcze nie wróciły ale nienawidzę teraz regularnie bo jakoś tak czasu nie mam.

Moim zdaniem trudno jest nie porównywać dzieci i nie chodzi o grzeczne niegrzeczne tylko co które umie na jakimś etapie, czy coś powinno zaniepokoić.
Wiadomo, każdy jest inny. Nie ma 2 takich samych osób, więc trzeba brać poprawkę i na takye rzeczy

staram się tym cieszyć, ale wiele osób mi mówi “co ty tak mało przytyłaś, co ty taka chuda” i od razu podświadomie wpada jakiś strach o dziecko :frowning: ale młoda jest duża jak na swój “wiek”

Narazie nie bo mają dopiero po 2 miesiące :face_with_hand_over_mouth: ja czasem jak musze dłużej poprzytulać np Alberta to do siebie mam taki żal że nie mogę tyle przytulać Aurelki i staram się to tak jakby nadrobić :woman_facepalming: a tak wszystkie nasze dzieci mają imiona na A :face_with_hand_over_mouth::face_with_hand_over_mouth:

Możesz zawsze odpowiedzieć że „widocznie masz dobre geny do rodzenia dzieci i że maluch rośnie prawidłowo, a lekarz mówi że ma dużo miejsca” :slight_smile: albo coś w tym stylu :smiley: Niestety niektórzy nie potrafią zachować komentarzy dla siebie i nie zdają sobie z tego sprawy że mogą komuś sprawić przykrość. Niektórzy mają po prostu małe brzuszki a niektórzy mają ogromne i bez względu czy brzuszek jest mały czy duży trzeba się cieszyć że maluszek rośnie prawidłowo :slight_smile:

1 polubienie

O to bardzo możliwe że to jej sposób na to. Ale wiem że to jest denerwujące niestety.

Też znam to uczucie niesprawiedliwości :face_with_peeking_eye: a synek zabiera tą przestrzeń dla mamy? Bo u mnie z początku zdecydowanie. Później tak na zmianę każdy miał swój gorszy dzień

Ostatnie dwa dni nalepiej cały czas by na mnie wisiał :woman_facepalming: ale nie było tak więc mam nadzieję że to przejściowe :face_with_hand_over_mouth: natomaist córka jest póki co mało “problemowa” aczkolwiek tule ją w każdej możliwej chwili. Czasem biorę ich oboje na siebie ale że nie jestem jakiś dużych rozmiarów to już jest trochę trudniej bo urosły :face_with_hand_over_mouth::face_with_hand_over_mouth:

Mi pediatra zawsze mówi, że to naturalne a chłopcy są bardziej uczuciowi i więcej mamy potrzebują :heart: mój synek to straszny mamisynek się robi ale to urocze na swoj sposób :heart:

Każde dziecko wie ile potrzebuje tej bliskości. Ty dajesz swoim dziecią wszystko czego potrzebują więc nie musisz mieć wyrzutów sumienia, że jedno dostaje wiecej tulenia.

1 polubienie

To prawda dostają tulenie jak tylko tego potrzebują :smiling_face_with_three_hearts: generalnie staram się myśleć “pozytywnie” :face_with_hand_over_mouth::face_with_hand_over_mouth: ale czasem przychodzą takie myśli :woman_shrugging:

Mój też jest do mnie mega przyzwyczajony i taki mamusiny i aż się boję jak to będzie ze żłobkiem bo już idzie w przyszły poniedziałek :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Mój nie jest mamim synkiem ale jest bardzo uczuciowy. Dojdzie np do córki i mówi , lubię cię, i całuje ją albo mnie. Ale oczywiście jak się zdenerwuje to też umie powiedzieć że kogoś nie lubi :grin:

1 polubienie

I to jest piękne ! :star_struck:

1 polubienie

O ludu , kiedy to zleciało , jeszcze niedawno twmu był w brzuszku :white_heart::white_heart:

@MamaSloneczka No kurczę ten czas tak pędzi że szok

1 polubienie

Myślę, że lekkie porównania w głowie zdarzają się każdemu ale wiadomo , że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Ale nie lubię porównywania