Późne macierzyństwo - wady i zalety

wiecie co… nie wiem jak to w koncu jest… bo jak znajoma kobieta urodzila 7 dziecko…
wiec po 7 dziecku 2 dziewczynki poszla oddac do Domu Dziecka "bo stwierdzila ze jest jeszcze za mloda by nadal poswiecec sie dzieciom… wolala dyskoteke…ale to był ciezki okres w jej zyciu…
jednak mimo…to miejac juz “odchowane” dzieci “poprzednie” nie mieszkajace z nia nie byla gotowa…wychowanie małych dzieci…:frowning:

gagusia bo wie że małe dziecko wymaga czasem wielu wyrzeczeń i potrzebuje przede wszystkim duzej uwagi. Każda z nas wie, że macierzyństwo to praca na pełne dwa a nawet trzy etaty mimo iż jest przyjemnością. Taka która już wychowała dzieci wie o tym doskonale , a że chce się bawić to nie chce rezygnować z dotychczasowego lekkiego życia tylko nurtuje mnie pytanie…dlaczego taka kobieta w ogóle dopuściła do następnej ciąży przecież jest świadoma jak się w ciążę zachodzi, jak można jej zapobiec i jakie są jej skutki…nie rozumiem takiego postępowania

ja tez nie rozumiem… po co wydala na swiat kolejne dziecko… zeby je i tak potem zostawic:(
i isc w swiat

Heh, nikt do końca nie wie co się działo w jej domu i w jej duszy. Dlatego ja staram się nie oceniać. Uważam że lepiej iż oddała niż miałaby coś złego tym dzieciaczkom zrobić.

największy strach to chyba jest właśnie jak już się skończyło dajmy na to 35 lat i wtedy ryzyko że coś może być nie tak jest o wiele większe niż gdy ma się te 20 pare lat, a nawiązując do ciebie lady_in_red84 to zgadzam się w zupełności z tobą, lepiej nie oceniać innych bo w końcu ciekawe jak to nas ocenią

znam osoby,które urodziły po 40 i dzieciaczki jak najbardziej zdrowe…ale na pewno były pod większą kontrolą lekarza w ciąży…

Milli a od strony społecznej, myślę że takie mamy po 40 były na pewno pod większą presją i często dezaprobatą otoczenia

jedna mama ta po 40 o której słyszałam to wyszła właśnie za mąż i stąd ta ciąża troszeczkę póżniejsza:)

Ja myślę, że jeśli mama dba o siebie i dziecko, stara się, uważa, pilnuje - to na społeczne wydalenie zasługuje nie ona - a cała ta reszta, która ją potępia za ciążę w tym wieku

myślę że nie ważne ile ma się lat ważne że się chce i pragnie mieć dziecko i ma się świadomość swoich możliwości - a tym bardziej gdy zakłada się nową rodzinę - na szczęście nigdy nie jest za późno

Chyba, że komuś z wiekiem coś się w głowie zmienia i zaczyna wychowywać nie dziecko - a potwora

a to jest inna para kaloszy :)) bo potwora może zacząć wychowywać również tak 20 co to sama dopiero co była dzieckiem (lub nadal nim jest)

Z moim mężem pracuje jeden pan , co jego żona urodziła 2 tyg. Przedemna tyko ona ma 43 lata… Ale jak dla mnie to ok. Zawsze w mojej rodzinie powtarzano że wiek to nie przeszkoda, wiadomo jeśli są problemy zdrowotne itp to można się zastanowić… Co ważniejsze, zdrowie mamy i dziecka… Ale tak ok. Może to być też forma odmlodzenia… :wink: jeśli ktoś czuje się na ‘siłach’ wychowywania małego dziecka to proszę bardzo. Każdy robi jak uważa.

To prawda, nie ma reguły, że mamy po 40-ce będą wychowywały źle, bo często zdarza się tak, że ponieważ długo nie mogły w ciążę zajść - chcą to dziecko najlepiej do życia przygotować i wychowują pięknie, pedagogicznie itd. Niestety pewnie równie często chcą dzieciom coś wynagradzać i wyręczają, pobłażają i tak dalej. Ale tak jak mówisz OSka - tu wiek nie ma żadnego znaczenia

dokładnie bo rozpieścić (wynagrodzić coś dziecku) można w każdym wieku czy to po 40 czy też taka 20-tka

Rozpiescic i dobrze wychowac moze mama w kazdym wieku.

Zgadzam się…nie wiek tu decyduje o wychowaniu lecz podejście pedagogiczne.

Niestety w naszym społeczeństwie pokutuje mit, że mamy starsze, będą gorsze, że młodociane będą złe, nieodpowiedzialne, że mamy kilkorga dzieci będą źle je wychowywać i ze to patologia. Szkoda słów!

A moja mama urodziła mnie w wieku 39 lat i nic mi nie było i nie jest :wink:
Mam się dobrze i zdrowa urosłam :wink:
ale są kobiety na,które źle wpływa ciąża między 30-40 rokiem życia.

No widzisz marysieńka jesteś przykładem na to, że w tym wieku tez jest wszystko ok
A co do wpływu na organizm kobiety no to wiadomo, ze np więcej trzeba witaminek bo dziecko tez ma swoje zapotrzebowanie i wyciaga z mamusi co mu potrzeba